Czas najwyższy zakończyć spektakle aktywistów środowiska lekarskiego różnego rodzaju porozumień oraz ich przyjaciół w Sejmie. Ambicje polityczne w połączeniu z urzędniczą bezwładnością dają mieszankę wybuchową, tak lubianą przez media, ale nic niewnoszącą dla pacjentów.
Lekarze nie przywykli do odpowiedzialności?
W służbie zdrowia dokończenie reform i większa przejrzystość finansów są po prostu konieczne. Chyba tej przejrzystości najbardziej boją się protestujący – nieprzywykli do odpowiedzialności. Jeśli dealer samochodowy sprzeda auto wadliwe, odpowiada za szkody. Odpowiedzialność ponosi cukiernik, który zatruje klientów tortem. A czy, za co i przed kim odpowiada w praktyce służba zdrowia świadcząc przecież odpłatnie usługi zdrowotne?
Kuriozalność sytuacji polega na tym, że tzw. służba zdrowia może kiedyś była służbą w pełni tego słowa znaczeniu. Dziś lecznictwo stało się twardym biznesem, na którym zarabia się duże pieniądze – dziesiątki miliardów złotych. W takim biznesie konieczne są twarde biznesowe reguły, w tym odpowiedzialność finansowa. Podobnie jak dealer samochodowy czy cukiernik, medyk też może się ubezpieczyć od ryzyka odpowiedzialności cywilnej złych decyzji, również proceduralnych. Pytanie, czy w obecnym polskim systemie zdrowia, w którym pacjent nadal jest petentem, a nie klientem, jakakolwiek odpowiedzialność – nie tylko cywilna – istnieje.
Czas urynkowić służbę zdrowia
Obietnica, że pieniądze pójdą za pacjentem, stała się mrzonką, a żonglowanie limitami weszło w krew, tak samo jak branie pieniędzy od tych samych pacjentów za wizyty prywatne. WHO szacuje, że w obiegu nieformalnym od pacjentów do kieszeni pracowników powiązanych ze służbą zdrowia może trafiać nawet co czwarta złotówka. Zakres korupcji w tym segmencie w ostatnich latach zwiększył się nawet w krajach rozwiniętych. Czas urynkowić działalność lekarską, a płatnik powinien mieć prawo oficjalnie i uczciwie płacić za usługi. Może mu w tym pomagać państwo lub prywatna firma ubezpieczeniowa, ale zawsze jakość usług i odpowiedzialność powinny być takie same.
Środowisko lekarskie samo dla siebie powinno domagać się przyspieszenia reform, bo fatalny wizerunek „służby zdrowia” jako grupy agresywnej, skorumpowanej i roszczeniowej zaczyna przeszkadzać coraz większej liczbie pracowników opieki zdrowotnej, którzy chcą godnie pracować i nie być traktowani jak mafia. Czas na oczyszczenie atmosfery i konkretne, szybkie i skuteczne rozwiązania przywracające wiarę w w ludzi, bo to że system jest zły już wszyscy wiedzą.
dr Bogusław Półtorak
główny ekonomista i redaktor naczelny serwisów Bankier.pl






























































