REKLAMA
Mistrz inwestowania! Rywalizacja w Wakacjach na Giełdzie

Nie ma problemów ze spłatą rat od pożyczek we frankach

2011-08-03 16:12
publikacja
2011-08-03 16:12

03.08. Warszawa (PAP) - Coraz droższy frank szwajcarski nie spowodował większych problemów ze spłacalnością kredytów mieszkaniowych - wskazują eksperci Związku Banków Polskich.

W środę tuż przed godziną 9.00 rano za szwajcarskiego franka trzeba było płacić nawet 3,74 zł - to historyczny rekord, po 16.00 kosztuje mniej - 3,68 zł.

Jak wybrać kredyt hipoteczny

Mimo że frank jest bardzo drogi to kredyty denominowane w walutach obcych należą wciąż do najlepiej spłacanych. "Według ostatnich danych Infodługu, kredyty walutowe, które są pod obserwacją (kredytobiorca zalega ze spłatą raty powyżej 30 dni - PAP) stanowią tylko około 1,2 proc. wszystkich kredytów. Odsetek ten jest niższy, niż w przypadku zagrożonych kredytów złotowych" - podkreślił dyrektor w Związku Banków Polskich Przemysław Barbrich.

Z ostatniego raportu AMRON-SARFiN wynika, że liczba czynnych kredytów mieszkaniowych wynosi nieco ponad 1,5 mln.

Stwierdził, że najnowszy raport o spłacalności kredytów, w tym tych mieszkaniowych, zostanie opublikowany na początku września. "Na razie nie ma jednak sygnałów z banków, aby miały one problem z kredytobiorcami, którzy nie spłacają rat kredytów hipotecznych" - stwierdził.



"Jeśli się zdarzają kłopoty, to banki chcą pomagać w restrukturyzacji zadłużenia. Banki mają całą paletę instrumentów, które służą do pomocy klientowi: wakacje kredytowe (czyli możliwość zawieszenia spłaty na pewien okres - PAP), możliwość spłaty samych odsetek bez kapitału, wydłużenie okresu spłaty, co powoduje zmniejszenie raty" - wymienił Barbrich.

Ponadto, banki mogą zażądać od tych, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny dodatkowego zabezpieczenia, gdy wartość kredytu przewyższa wartość nieruchomości pod którą był on zaciągnięty. Przy obecnym kursie szwajcarskiej waluty takich sytuacji zdarza się coraz więcej. "Dodatkowym zabezpieczeniem może być żyrant, hipoteka i doubezpieczenie wartości mieszkania" - powiedział Barbrich.

Komisja Nadzoru Finansowego również nie stwierdziła, by coraz droższy frank negatywnie wpływał na spłatę kredytów walutowych. "Obserwujemy wzrost wartości kredytów, spłacanych z opóźnieniem, ale nie jest to drastyczny odsetek. Skala mieszkaniowych kredytów zagrożonych nie jest duża. Nie można oczywiście wykluczyć problemów indywidualnych klientów, jednak nie jest to taka skala, która mogłaby spowodować zaburzenia w gospodarce albo sektorze bankowym" - poinformował KNF w środowym komentarzu przesłanym PAP.

KNF podkreśla, że udział kredytów walutowych w kredytach mieszkaniowych spadł z blisko 70 proc. w 2008 r. do 63 proc. obecnie. (PAP)

rbk/ amac/ drag/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Szefowa Lux Medu: Lekarze zarabiają dużo, ale presja osłabła
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Holt_
a ja nie sądzę.

Takie mieszkanie to dla banku żaden interes. Prędzej odda dług firmie windykacyjnej. Ale dla niej takie mieszkanie to też żaden biznes, łatiwej się windykuje mniejsze zaległe kredyty gotówkowe.

Popatrz na Irlandię - spadek cen mieszkań potężny. Liczba przejęć bankowych - bardzo mała. Bankowi bardziej
a ja nie sądzę.

Takie mieszkanie to dla banku żaden interes. Prędzej odda dług firmie windykacyjnej. Ale dla niej takie mieszkanie to też żaden biznes, łatiwej się windykuje mniejsze zaległe kredyty gotówkowe.

Popatrz na Irlandię - spadek cen mieszkań potężny. Liczba przejęć bankowych - bardzo mała. Bankowi bardziej opłaca się ściągać choćby mniejsze kwoty z klienta ale w długim terminie, niż bawić się w sprzedawanie nieruchomości.
~mi8
no bo cóż mają mówić inaczej już całe domino się zawali ale wywłaszczenia jeleni z klitek to kwestia czasu niestety.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki