Przeciwni nowemu podatkowi są posłowie SLD, PO oraz PiS. Posłowie argumentują, że w proponowanej przez rząd formie byłby to raczej wysoki „podatek od luksusu”. Dodatkowo zdaniem posłów projekt ustawy o podatku ekologicznym nie zawiera powiązania wpływów z wydatkami na cele ekologiczne. Podatkiem byliby też obciążeni np. przedsiębiorcy korzystający z aut dostawczych i ciężarowych o masie do 3,5 tony. Dziś takie samochody nie są obciążane podatkiem akcyzowym.
Pośrednim celem podatku miało być ograniczenie importu używanych aut nie spełniających nowych norm ekologicznych.
































































