Świętujący triumfy za oceanem Netflix ogłosił wejście na sześć europejskich rynków. Na liście niestety nie znalazła się Polska.

MEDIA RIGHTS CAPITAL/EASTNEWS
Jeszcze przed końcem tego roku Netflix oficjalnie dostępny będzie we Francji, Niemczech, Austrii, Szwajcarii i Luksemburgu. Plany ekspansji spółka ogłosiła w komunikacie na swojej stronie internetowej.
Do tej pory poza Ameryką Północną, wirtualna wypożyczalnia multimediów była dostępna w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii, Norwegii, Danii, Szwecji i Finlandii.

Na całym świecie Netflix pochwalić się może 48 milionami klientów, z czego 35,7 mln mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie pod względem liczby subskrybentów Netflix w pokonanym polu zostawił już nawet giganta „tradycyjnej” telewizji HBO.
Internauci z "pominiętych" póki co krajów – w tym z Polski - chcący korzystać z Netflixa wciąż muszą uciekać się do rozmaitych sztuczek pozwalających zmienić adres IP komputera.
Obecnie ok 25% przychodów Netflixa pochodzi z rynków zagranicznych. Ekspansja na kolejne kraje sprawi, że międzynarodowy oddział firmy przyniesie w tym roku straty, o czym inwestorzy dowiedzieli się już w kwietniu. Docelowo Netflix planuje zarabiać za granicą więcej niż w USA, gdzie w pierwszym kwartale tego roku zainkasował 201 mln dolarów.
/mz



























































