Nestlé, potentat z branży spożywczej, przechodzi obecnie swój najtrudniejszy okres w historii. Dlatego planuje zwolnić około 16 tys. osób, w tym 12 tys. zatrudnionych na stanowiskach menedżerskich i administracyjnych. Firma w Polsce zatrudnia blisko 5 tys. pracowników w siedmiu oddziałach.


Nestlé jest największym na świecie koncernem spożywczym. Zarządza ponad 200 markami i działa w 188 krajach. Spadek sprzedaży, wzrost cen, rosnące zadłużenie i presja inwestorów spowodowały, że firma znalazła się w trudnej sytuacji. Dlatego też zdecydowała się na zwolnienie 16 tys. pracowników, z czego 12 tys. dotyczy stanowisk biurowych, a 4 tys. miejsc pracy jest związanych z produkcją i łańcuchami dostaw. Łącznie pracę straci 5,8 proc. załogi, liczącej 277 tys. osób. Zwolnienia mają przynieść 1 mld franków szwajcarskich oszczędności rocznie. Z kolei cyfryzacja i automatyzacja mają zwiększyć tę kwotę do 3 mld w 2027 r.
Droższe słodycze, rosnące długi
Jak informuje serwis Superbiz.se.pl, Nestlé jest zadłużone na ponad 60 mld franków szwajcarskich, czyli blisko 83 mld dolarów. Mimo prób redukcji zadłużenia, S&P Global Ratings obniżyło prognozę dla Nestlé do negatywnej z powodu zbyt wolnego zmniejszania długu.
Dużym problemem dla koncernu są też rosnące ceny surowców m.in. kakao, które w 2022 roku gwałtownie podrożało, a od 2024 roku trzeba było za nie zapłacić niemal dwukrotnie więcej. To zmusiło firmę do podniesienia cen jego produktów np. batonu KitKat aż o 60 proc. Nie spodobało się to klientom, co doprowadziło do mniejszej sprzedaży i spadku zysku o 10,3 proc. w lipcu 2025 r.
Co z polskimi zakładami Nestle?
Według informacji na stronie internetowej koncernu, w Polsce zatrudnia on ok. 5 tys. pracowników. W siedmiu zakładach zlokalizowanych w różnych regionach Polski wytwarza blisko 1,6 tys. produktów.

Jak dotąd Nestlé nie potwierdziło, że planowane globalne zwolnienia dotkną bezpośrednio polskie zakłady. Natomiast lokalne kierownictwo Cereal Partners Poland, producenta płatków Nestlé w Toruniu, zadeklarowało, że nie ma w planie redukcji zatrudnienia.
Jak podał lokalny serwis ototorun.pl, Monika Michniak, prezes tej spółki, przekazała, że w planach nie ma restrukturyzacji. Natomiast firma koncentruje się na "efektywności operacyjnej i utrzymaniu konkurencyjności, monitorując jednocześnie kierunki zmian w otoczeniu biznesowym".
KW

























































