REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nawrocki trudnym partnerem dla Berlina. Niemieckie media nie mają wątpliwości

2025-08-06 18:05
publikacja
2025-08-06 18:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Zaprzysiężony w środę na prezydenta RP Karol Nawrocki będzie trudnym partnerem dla rządu Niemiec, na niełatwą zanosi się też współpraca między nowym szefem państwa a premierem Donaldem Tuskiem - piszą w środę niemieckie media.

Nawrocki trudnym partnerem dla Berlina. Niemieckie media nie mają wątpliwości
Nawrocki trudnym partnerem dla Berlina. Niemieckie media nie mają wątpliwości
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Według dziennika „Sueddeutsche Zeitung” Nawrocki nie zostawił żadnych wątpliwości, że uważa rząd Tuska za przeciwnika, a podczas swojej prezydentury chce pomóc PiS powrócić do władzy.

Wydawany w Monachium dziennik ocenia, że wspierany przez PiS prezydent „nie ma ambicji reprezentowania wszystkich Polaków”. „Nie ma też zamiaru konstruktywnie współpracować z lewicowo-liberalno-konserwatywną koalicją Tuska dla dobra kraju. Nawrocki chce reprezentować tych, którzy myślą tak jak on i jego partia. W logice PiS tylko oni są prawdziwymi i patriotycznymi Polakami” – czytamy w „SZ”.

Odnosząc się do niedawnej rekonstrukcji rządu, gazeta zaznacza, że Tusk chce zaznaczyć nowy początek. „Przede wszystkim jednak Tusk musi wreszcie jasno określić, jaki plan ma jego rząd. Wszyscy wiedzą, czego chce PiS. Ale czego chce Tusk? Poza walką z PiS?” - pisze „SZ”.

W opinii gazety Tuskowi brakuje odwagi, by opowiedzieć się za wspólnymi decyzjami UE, np. w sprawie paktu migracyjnego, a zamiast tego odrzuca go, tak jak PiS. „Ale czy tak postępuje polityk proeuropejski? Tusk mógłby spróbować czegoś nowego: bez obawy przed atakami, które i tak nadejdą, opowiedzieć się za współpracą z Niemcami, chwalić UE lub własną strategię energetyczną” – ocenia „SZ”.

Wakacje na giełdzie

„Premier Tusk powinien bardziej zwracać się do własnych wyborców, zamiast z obawą spoglądać w stronę prawicy. Aby to osiągnąć, musiałby jednak przezwyciężyć urazy i (…) spory z przeszłości. Taka zmiana kursu wymaga jednak najpierw zmiany pokoleniowej” – konkluduje „Sueddeutsche Zeitung”.

Dziennik „Bild” ocenia natomiast, że zaprzysiężenie Nawrockiego nie jest dobrym dniem dla Tuska, Berlina i Brukseli. Przypomina, że w kampanii wyborczej Nawrocki wygłaszał antyniemieckie hasła, domagał się od Niemiec reparacji wojennych i nazywał Tuska „niemieckim agentem”. „Oznacza to, że trudno oczekiwać większej harmonii między Polską a Niemcami, podobnie jak w ciągu 10 lat prezydentury Dudy” – pisze „Bild”.

Tabloid podkreśla, że mimo wielu wewnętrznych sporów większość polityków zgadza się, że konieczne jest dalsze wzmacnianie sił zbrojnych. „W końcu wszyscy w Polsce zgadzają się, że Rosja jest wrogiem w bezpośrednim sąsiedztwie” – zaznacza „Bild”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” ocenia, że Nawrocki „nie będzie łatwym prezydentem ani dla Polski, ani dla Niemiec, ani dla UE, ani dla Ukrainy”. Teraz Tusk i jego rząd „będą musieli sobie poradzić z prezydentem, który będzie dla nich całkowicie nieprzewidywalny” – stwierdza.

W ocenie dziennika z Frankfurtu nad Menem wyborcza wygrana Nawrockiego „pogrążyła w jeszcze poważniejszym kryzysie ideologicznie podzieloną koalicję (rządzącą - PAP)”.

„FAZ” przekonuje, że wyborcy koalicji oczekują „przede wszystkim złagodzenia prawa aborcyjnego, reformy całkowicie przeciążonego systemu opieki zdrowotnej, przywrócenia osłabionej przez PiS praworządności oraz pociągnięcia do odpowiedzialności przedstawicieli poprzedniego rządu”.

Gazeta ocenia, że „Tusk jak dotąd na tych polach niewiele zdołał osiągnąć”. „Z Nawrockim, którego podpis jest mu potrzebny do wielu reform, stanie się to jeszcze trudniejsze, a być może niemożliwe” – dodaje.

„FAZ” uważa, że Berlin „nie będzie miał łatwo” z nowym polskim prezydentem. „Nawrocki jest zwolennikiem teorii spiskowej, według której Niemcy wykorzystują UE, by tłamsić Polskę” – dodaje.

Tygodnik „Der Spiegel” zauważa, że w mowie inauguracyjnej nowy prezydent „poszedł na kurs konfrontacyjny z Tuskiem”. „Można spodziewać się, że Nawrocki, eurosceptyczny fan (prezydenta USA Donalda) Trumpa, będzie próbował doprowadzić do zmiany kursu (politycznego – PAP) w Polsce” – pisze.

Zdaniem gazety „w Polsce prawicowi populiści są na dobrej drodze do powrotu do władzy, także z powodu błędów demokratycznego centrum”. Tusk pokazał Europie, jak ich pokonać, ale „również jak można ponieść porażkę w walce z nimi”.

Opisując rząd Tuska, „Der Spiegel” pisze o „mikrozarządzaniu zamiast wojny kulturowej” i „przekazie, że pompatyczny nacjonalizm PiS nie skraca kolejek do lekarza”. Według gazety w ten sposób premierowi Polski udało się zmobilizować nowych wyborców dwa lata temu.

Jednocześnie Tuskowi „nie udało się ponownie przeciągnąć wyborców narodowych konserwatystów na stronę liberalną”. „Lekcja płynie z tego taka, że kto raz zanurzy się w świat myśli i uczuć prawicy, ten nie wróci z niego szybko” – ocenia tygodnik.

Zauważa, że w „Polsce narastało niezadowolenie, bo wiele obietnic reform nie zostało zrealizowanych”, a „obóz prawicowy skutecznie przedstawił wybory jako sprawę egzystencjalną dla polskości zagrożonej przez niemiecką hegemonię i imigrantów”. (PAP)

ipa/ mobr/ akl/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
od_redakcji
"Nawrocki trudnym partnerem dla Berlina" – No kto by pomyślał! Niemcy zdziwieni, że Polska nie chce już grzecznie kiwać głową i odbierać faksów z instrukcjami z Berlina. Co za tupet! Jeszcze chwila i się okaże, że Warszawa chce mieć własne zdanie. Skandal na skalę europejską.

Ale spokojnie – przecież to nie pierwszy
"Nawrocki trudnym partnerem dla Berlina" – No kto by pomyślał! Niemcy zdziwieni, że Polska nie chce już grzecznie kiwać głową i odbierać faksów z instrukcjami z Berlina. Co za tupet! Jeszcze chwila i się okaże, że Warszawa chce mieć własne zdanie. Skandal na skalę europejską.

Ale spokojnie – przecież to nie pierwszy raz, gdy Niemcy muszą zmagać się z "trudnym partnerem". W końcu co to za partner, który nie chce płacić za cudze rachunki, przyjmować poleceń i jeszcze śmie przypominać o reparacjach?

Nie mają wątpliwości? Oczywiście. Przecież jak ktoś nie wpisuje się w niemiecką narrację – to z definicji „trudny”. Może jeszcze nazwą go „nacjonalistą”, „populistą” i „zagrożeniem dla demokracji” – czyli klasyczny pakiet startowy dla każdego, kto nie klęka przed Brukselą i Berlinem.
od_redakcji
No dramat. Niemcy w szoku. Bo jak to możliwe, że jakiś tam Polak nie przytakuje, nie dziękuje i nie przeprasza za to, że żyje? Co za bezczelność! Przecież jeszcze niedawno wystarczyło rzucić "Unia jest zaniepokojona", a nad Wisłą już się grzecznie zmieniano konstytucję i ściągano majtki.

A teraz? Nagle jakiś Nawrocki
No dramat. Niemcy w szoku. Bo jak to możliwe, że jakiś tam Polak nie przytakuje, nie dziękuje i nie przeprasza za to, że żyje? Co za bezczelność! Przecież jeszcze niedawno wystarczyło rzucić "Unia jest zaniepokojona", a nad Wisłą już się grzecznie zmieniano konstytucję i ściągano majtki.

A teraz? Nagle jakiś Nawrocki śmie mieć inne zdanie, mówi o polskiej racji stanu, patrzy Berlinowi na ręce i – o zgrozo – nie prosi o pozwolenie. No naprawdę, nie do zniesienia ten brak uległości.

W niemieckich mediach oczywiście „nie mają wątpliwości”. Wiadomo – jak ktoś w Polsce nie działa w rytm niemieckiej harmonii, to od razu: „kontrowersyjny”, „nieeuropejski”, „prawicowy ekstremista” albo przynajmniej „niedojrzały partner”. Najlepiej jeszcze przypomnieć, że demokracja jest zagrożona i że Tusk by się lepiej dogadywał.

Bo jak wiadomo – dobry Polak to ten, który milczy, płaci i pokornie słucha. Reszta to „trudni partnerzy”.
tomitomi
Może współpracować , służyć nie musi !
samsza
Tusk powinien w ramach paktu migracyjnego przejąć z RFN migrantów, ok, niemieckie media nie mają tu wątpliwości.
Skoro plan jest jasny to proszę ujawnić, ilu wystarczy, tysiące, milion, więcej?
prawnuk
a jakie niemieckie media i kiedy?

akurat Tusk nie robił żadnych istotnych ustępstw na rzecz Niemiec.
Jak twierdzisz inaczej - TO JE WYMIEŃ

Powiązane: Karol Nawrocki

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki