Główny indeks giełdy w Szanghaju stracił dziś ponad 2 proc., co jest najgorszym wynikiem w tym roku. Podobnie zachowywały się inne chińskie indeksy.


O ile walory notowane na parkietach za Murem często mocno tracą na początku sesji po ogłoszeniu nowych regulacji, to zazwyczaj kończą dzień niewiele pod kreską, a nawet na plusie. Tym razem chiński "plunge protection team" nie zdążył jednak zadbać o "stabilizację rynku", bo silne spadki zaczęły się na niespełna godzinę przez zakończeniem handlu.
Dzisiejsza sesja była dopiero dziewiątą w tym roku, podczas której wartość Shanghai Composite zmieniła się o więcej niż 1 proc. - dotychczas 5 razy indeks wzrósł o ponad 1 proc., a 4 razy spadł. Dziś po raz pierwszy w tym roku zmiana przekroczyła 2 proc.
Shanghai Composite spadł dziś ostatecznie o 2,29 proc., Shenzhen Composite o 2,92 proc., a zwany "chińskim Nasdaqiem" ChiNext o 2,77 proc.
Dla akcjonariuszy dużych spółek notowanych na parkietach w Szanghaju i Shenzhen był to najgorszy dzień od 17 miesięcy - indeks CSI 300 stracił 3 proc. Spadki zanotowano we wszystkich sektorach, a łączna kapitalizacja 300 największych spółek zmniejszyła się o 140 mld dolarów - donosi Bloomberg.

Szukając przyczyn gwałtownych spadków, analitycy wskazują na realizację zysków po ostatnich dynamicznych wzrostach, nowe regulacje ograniczające pożyczki internetowe oraz utrzymujące się obawy o zadłużenie gospodarki Państwa Środka.
Przed dzisiejszą sesją Shanghai Composite znajdował się ponad 13 proc. wyżej niż 6 miesięcy wcześniej. Po dzisiejszych spadkach wciąż jest o 11 proc. wyżej niż pod koniec maja. Poziom 3500 pkt. widzieliśmy także w trakcie poniedziałkowej sesji.
Tymczasem w ostatnich dniach chińskie władze ogłosiły, że będą bardziej się przyglądać produktom oferowanym klientom przez instytucje finansowe oraz podjęły działania ograniczające wzrost sektora małych pożyczkodawców internetowych.
Pekin podejmuje także inne działania ograniczające rosnące zadłużenie gospodarki, a Ludowy Bank Chin stopniowo zacieśnia politykę monetarną. Wcześniej efekty tych działań były już widoczne m.in. na rynku obligacji - rentowność chińskich dziesięciolatek przekroczyła 4 proc. i jest najwyższa od 3 lat.
Maciej Kalwasiński































































