Największa w Europie odkrywkowa kopalnia rudy żelaza, znajdująca się w Krzywym Rogu na Ukrainie, na skutek rosyjskich ataków rakietowych ograniczyła wydobycie do 30 procent swoich możliwości - opowiada PAP górnik z Krzywego Rogu.


Obecnie z dwudziestu maszyn wydobywczych w zakładzie wydobywczo-przetwórczym grupy Metinvest w Krzywym Rogu pracuje zaledwie pięć.
Przed wojną ruda żelaza była transportowana pociągami dalej m.in. do huty Azowstal w Mariupolu. Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę doszło już kilkukrotnie do ataków rakietowych na obiekty kopalni.
"Po kolejnym ataku rosyjskich rakiet infrastruktura została uszkodzona. Nie było światła. Wszyscy przedsiębiorcy przeszli na generatory, aby umożliwić sprzedaż produktów w sklepach. Wszystkie sklepy działały dzięki generatorom. Dostawa wody odbywała się za pomocą cystern. Ludzie z butlami przychodzili po wodę. Taka właśnie była nasza sytuacja" - opowiada górnik.
Większość kobiet zatrudnionych w kopalni wyjechało z miasta, uciekając przed rosyjską napaścią na Ukrainę. Część przedostała się przez granicę do Polski i innych państw Unii Europejskiej.

Pracownicy kopalni opowiadają dziennikarzowi PAP, że dzięki temu, iż ich żony i dzieci mają bezpieczne schronienie, oni mogą spokojniej pracować.
"Kiedy rozpoczęła się inwazja na pełną skalę, nasi ludzie zaczęli ewakuować się do Europy przez Polskę. Moja rodzina również ewakuowała się przez Polskę. Polacy bardzo serdecznie przyjmowali naszych ludzi. Dlatego chcę wam za to podziękować" - mówi jeden z górników.
(PAP)
Autor: Monika Rutke
zm/ adj/





























































