REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Najlepsze okazje inwestycyjne w kwietniu 2010

2010-05-06 06:01
publikacja
2010-05-06 06:01
Dodaj Bankier.pl w Google
Kwiecień na rynkach inwestycyjnych upłynął pod znakiem zamieszania związanego ze stanem finansów Grecji. Europejscy ministrowie nie mogli dojść do porozumienia w sprawie przyznania pomocy rządowi w Atenach. Na domiar złego, agencja S&P obniżyła ratingi Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Głównie te wydarzenia rzutowały na przebieg sesji, szczególnie na rynku akcyjnym oraz walutowym.

Na rynku akcyjnym nastroje w kwietniu były co najwyżej umiarkowane. Rosły, choć nieznacznie, indeksy amerykańskie. Nasdaq100 zyskał 2,16%, S&P 1,48%, natomiast Dow Jones Industrial 1,40%. Nieźle radziły sobie także giełdy rynków wschodzących: węgierski BUX wzrósł o 2,14%, natomiast nasz rodzimy WIG20 o 2,08%. Jednak największe stopy zwrotu obserwowaliśmy w przypadku giełd Europy Zachodniej. Tutaj zyskać mogli inwestorzy otwierający krótkie pozycje. Najsilniej zniżkował francuski CAC-40 (-3,95%). Na jego tle trochę lepiej wypadł brytyjski FTSE100 (-2,22%), a także niemiecki DAX (-0,29%).

Towary, w oderwaniu od giełd, przeważnie rosły. Najwięcej można było zyskać otwierając długą pozycję na kontraktach na pszenicę (blisko 12%). Nieco tylko gorzej radziły sobie inne tzw. „softy”. Ceny kakao wzrosły o 9,93%, a kukurydzy o 8,71%. Z kolei na rynku miedzi pojawiła się dość znacząca korekta, która w kwietniu zepchnęła ceny tego kruszcu o ponad 5,5%. Warto też wspomnieć, że nowe minima pojawiły się na kontraktach na cukier, które w kwietniu po raz kolejny zniżkowały, tym razem o 7,1%.

Na rynku walutowym szerokim echem odbiły się fatalne informacje dotyczące kłopotów finansowych niektórych państw Eurolandu. Spadki zanotowała unijna waluta (euro), ale najwięcej straciła złotówka, jako że Polska znajduje się w tej samej grupie państw co Grecja, a więc uważana jest za rynek wschodzący. Najbardziej wśród par złotówkowych rosły takie jak: AUDPLN (4,68%), CADPLN (4,65%), czy GBPPLN (4,52%).

INDEKSY



Największą korektę w ubiegłym miesiącu spośród indeksów giełdowych oglądaliśmy na francuskim indeksie CAC40. Ciężko dopatrywać się przesłanek do tak dużych spadków w danych makro, które napłynęły z francuskiej gospodarki. O nastrojach decydowały głównie napływające informacje o kłopotach finansowych kolejnych gospodarek strefy euro, między innymi Grecji, Hiszpanii czy Portugalii. Dlaczego zatem najmocniej spadał francuski indeks? Otóż okazało się, że Francja jest największym wierzycielem Grecji. W tej chwili jest to kwota 75 mld euro (dla porównania grecki dług wobec Niemiec wynosi „tylko” 45 mld euro). Kolejne 265 mld unijnej waluty Francuzi mają „ulokowane” w Hiszpanii (220 mld) i Portugalii (45 mld). Stąd też wynika fakt, że francuski indeks jest szczególnie podatny na informacje, a nawet plotki, które dotyczą trzech wymienionych powyżej państw.

Z technicznego punktu widzenia na przestrzeni ostatniego półrocza ukształtowała się formacja podwójnego szczytu, będąca formacją odwrócenia trendu. Decydująca dla dalszych losów francuskiego indeksu powinna być strefa wsparć rozciągająca się od 3473 pkt. do 3549 pkt., gdzie średnioterminowe minima zbiegają się z 38% zniesieniem fali wzrostowej zapoczątkowanej w marcu 2009. Rozstrzygnięcia na wymienionych przeze mnie poziomach mogą przebiegać według dwóch różnych scenariuszy. Jeśli nastroje na światowych parkietach poprawią się, wówczas prawdopodobny będzie kolejny ruch w okolice maksimów (4092 pkt.). Jeśli jednak podaży uda się sforsować wspomniane wsparcia, wówczas zasięg kształtującej się obecnie korekty może sięgnąć nawet okolic 3100 pkt. (patrz wykres).



TOWARY



Ceny pszenicy wzrosły na giełdzie w Chicago aż o 12% w ubiegłym miesiącu. Patrząc na czynniki fundamentalne, decydujące znaczenie miała zapowiedź zwiększenia importu tego surowca przez Chiny. Jest to jednak jedyny czynnik przemawiający za wzrostami cen w ostatnim miesiącu. Pozostałe fundamenty są wyjątkowo niekorzystne dla tego rynku. Okazuje się bowiem, że tegoroczne światowe zapasy pszenicy będą największe od ośmiu lat, a zbiory – o ile pogoda dopisze – rekordowo wysokie.

Wspomniana przeze mnie część fundamentalna dobrze wpisuje się w scenariusz wyznaczany przez „technikę”. Obecne wzrosty wyglądają na 4 podfalę w fali C w korekcie ABC. Duże lokalne wykupienie na rynku oraz bliskość kluczowych wsparć (patrz wykres) sprawiają, że należy upatrywać sygnałów odwrócenia na tym rynku. W takim scenariuszu, ostatnia fala wspomnianej korekty powinna zejść przynajmniej do poziomów 440 – 455 c/bu.



FOREX



Polski złoty w kwietniu najwięcej stracił względem dolara australijskiego. Podstawy makroekonomiczne do takiego biegu wydarzeń były silne. Nasza waluta osłabiała się na tle wydarzeń i spekulacji związanych z Grecją i jej fatalną sytuacją finansową. Podobnie jak Grecy znajdujemy się w tej samej strefie państw, uznawanych powszechnie jako Emerging Markets. Toteż nie dziwi wycofywanie się inwestorów z koszyka państw wschodzących w bardziej bezpieczne aktywa. Z drugiej strony – napłynęły sprzyjające dane australijskiemu dolarowi. Popyt na tamtejszą walutę zwiększył się wraz z podniesieniem stóp procentowych z 4 do 4,25%.

Patrząc na wykres AUDPLN możemy zauważyć, że kolejne prowzrostowe sygnały na tej parze zostały wygenerowane. Przebicie okolic 2,76 otwiera drogę do kolejnych wzrostów w okolice 2,98-3,06. Jeśli nadal będą napływać tak niepokojące informacje dotyczące gospodarek Eurolandu, złoty zapewne nadal będzie tracił, a wówczas możemy obserwować dalszą przecenę, nawet o kolejne 30 groszy.



Dawid Jacek
EFIX POLSKA
dj@efixpolska.com

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki