Dino ponownie pozytywnie zaskoczyło wynikami finansowymi, jednak na rynku nie widać entuzjazmu. Problemem może być wyśrubowana już mocno cena, gdy bowiem spojrzymy na wskaźniki giełdowe, Dino można nazwać najdroższym dyskontem w Europie.


Zysk netto grupy Dino Polska wyniósł w drugim kwartale 2018 roku 70,5 mln zł wobec 46,7 mln zł rok wcześniej i wobec 65,7 mln zł konsensusu. Rosną także obroty, przychody spółki były bowiem w tym okresie aż o 28,5 proc. wyższe. Tak świetne wyniki nie wystarczyły jednak, by Dino w środę błyszczało na giełdzie. Przed południem spółka znajdowała się nawet pod kreską, by później być notowaną ledwie na lekkim plusie. To oraz wysokie obroty (spółka znajdowała się na podium najmocniej handlowanych dziś spółek z GPW) sugerują, że inwestorzy dobre wyniki za II kwartał potraktowali raczej jako okazję do realizacji zysków, niż do pełnego optymizmu podkupowania akcji spółki.
Problem z notowaniami Dino widoczny jest zresztą nie od dziś. Spółka zadebiutowała na GPW w kwietniu 2017 roku i od razu zyskała status giełdowej gwiazdy. W pierwszym roku notowań jej wartość skoczyła w górę o przeszło 160 proc. To nie był koniec rajdu, w maju, a więc kolejny miesiąc później, akcje Dino po raz pierwszy notowane były powyżej 100 zł, a stopa zwrotu osób, które kupiły akcje na debiucie, przekroczyła w pewnym momencie nawet 200 proc. Główny akcjonariusz Dino (Tomasz Biernacki - 51 proc. udziałów), wcześniej raczej nieznany szerzej biznesmen, nagle dzięki giełdowemu sukcesowi swojej spółki znalazł się w gronie pięciu najbogatszych Polaków.
Po tej euforii nastąpiło jednak spowolnienie. Maksimum notowań zostało wyznaczone na początku czerwca na poziomie 112,9 zł, a przez kolejne niemal już dwa miesiące nie udało się pokonać tej granicy. Co więcej na Dino zaczął zarysowywać się lekki trend spadkowy, od maksimów spółkę dzieli bowiem obecnie już 12 proc.
Z jednej strony dynamiki przychodów i zysków w drugim kwartale, choć i tak bardzo solidne, były nieco słabsze niż we wcześniejszych kwartałach. Z drugiej to wciąż odpowiednio aż 28,5 oraz 51,0 proc. W II kwartale także udało się wyśrubować wyniki lepsze od oczekiwań. Dodatkowo warto pamiętać, że porównywanie ostatnich dwóch kwartałów z zeszłym rokiem zaburza nieco fakt przesunięcia świąt wielkanocnych z II kwartału (w 2017 r.) do I kwartału w 2018 roku, co teoretycznie pozwala łagodniej spoglądać na II kwartał 2018 roku.

Spadającą wiarę w Dino widać jednak i po wskaźnikach. Przez ostatnie miesiące relacja ceny akcji do zysku na akcję (C/Z) utrzymywała się na poziomie przekraczającym 40. Wskaźnik ów pokazuje, ile lat spółka musiałaby generować zyski na obecnym poziomie, by w pełni pokryć giełdową wartość. Po ostatnich wynikach wskaźnik ten spadł do poziomu 36,7, a więc najniższego od listopada 2017 roku. To może sugerować, że inwestorzy spodziewają się wolniejszego tempa wzrostu Dino w przyszłości.
"Najdroższa" sieć marketów w Europie
Mimo wszystko Dino i tak jest jednak najdroższą siecią marketów w Europie. Pośród europejskich spółek z kapitalizacją powyżej 50 mln dolarów i sprzedających żywność oraz produkty codziennego użytku nie ma obecnie żadnej, która wskaźnik C/Z miałaby wyższy od Dino. Druga na liście najdroższych grupa Casino (właściciel m.in. francuskich Sparów czy sieci Geant) wyceniana jest przy C/Z na poziomie 36,5. Poziom 30 przekroczyło także fińskie Kesko (32,4). Reszcie do Dino jeszcze dalej. Znane z Polski Jeronimo Martins (Biedronka) notowane jest przy C/Z na poziomie 20,9, Tesco zaś przy 20,1. Dla Carrefoura wskaźnika tego nie sposób policzyć z powodu straty netto, podobnie ma się sytuacja z notowanym na GPW Eurocashem.
| Europejskie spółki z sektora marketów o najwyższym poziomie wskaźnika C/Z | ||||
|---|---|---|---|---|
| Spółka | Kraj | Kapitalizacja (mln dolarów) | C/WK | C/Z |
| DINO POLSKA SA | Polska | 2 570,68 | 9,14 | 36,71 |
| CASINO GUICHARD-PERRACHON SA | Francja | 3 896,27 | 0,50 | 36,54 |
| KESKO OYJ A | Finlandia | 1 763,14 | 2,41 | 32,40 |
| BOOKER GROUP PLC | UK | 5 531,98 | 7,91 | 27,28 |
| BUNZL PLC | UK | 9 932,12 | 5,08 | 24,84 |
| BAKKAFROST | Norwegia | 2 767,83 | 4,30 | 24,76 |
| SAINSBURY (J) PLC | UK | 9 471,70 | 0,91 | 24,55 |
| MARR SPA | Włochy | 1 824,17 | 4,75 | 24,06 |
| IVS GROUP SA | Włochy | 505,70 | 1,43 | 23,00 |
| HAGAR | Islandia | 504,52 | 2,84 | 22,82 |
| AXFOOD | Szwecja | 4 109,89 | 10,45 | 22,29 |
| JERONIMO MARTINS SGPS SA | Portugalia | 9 555,75 | 4,16 | 20,96 |
| SLIGRO FOOD GROUP NV | Holandia | 1 840,71 | 2,44 | 20,35 |
| B&S GROUP SA | Holandia | 1 568,50 | 6,49 | 20,22 |
| TESCO PLC | UK | 31 792,80 | 2,20 | 20,10 |
| MORRISON (WM) SUPERMARKETS PLC | UK | 8 080,36 | 1,25 | 19,98 |
| CORBION NV | Holandia | 1 808,35 | 3,08 | 18,96 |
| ETABLISSEMENTEN FRANZ COLRUYT NV | Belgia | 8 261,91 | 3,29 | 18,94 |
| WASGAU PRODUKTIONS & HANDEL AG | Niemcy | 127,02 | 1,28 | 18,45 |
| GREGGS PLC | UK | 1 348,77 | 3,36 | 16,80 |
| Źródło: Notoria Equity RT | ||||
Oczywiście C/Z liczone według zysku za minione 12 miesięcy nie oddaje wiary inwestorów we wzrost zysków spółki. Aby osiągnąć wskaźnik porównywalny do Tesco czy właściciela Biedronki (C/Z na poziomie 20 to i tak sporo, przykładowo średnia dla polskiego rynku to 11,3), Dino musiałoby przy obecnej wycenie wygenerować blisko 0,5 mld zł rocznego zysku netto, a więc blisko dwukrotnie więcej niż obecnie. Przy obecnym tempie rozwoju firmy byłoby to do zrobienia nawet w niecałe trzy lata. Należy jednak pamiętać, że świetne wyniki Dino to m.in. pokłosie doskonałej koniunktury. Bez niej, nawet gdy uda się do 2020 roku otworzyć planowane 1200 sklepów, o utrzymanie rentowności może być trudno. Tymczasem dane sugerują (i co ciekawe potwierdza to nawet rząd), że jesteśmy w szczycie obecnego cyklu koniunkturalnego.
Oczywiście czarny scenariusz nie musi się ziścić. Póki co Dino pozytywnie zaskakuje inwestorów i z każdym kwartałem robi kolejny krok w kierunku realizacji wyznaczonych w strategii celów. Jeżeli będzie to robiło dalej, obecne spowolnienie będzie jedynie korektą w trendzie wzrostowym. Problem, że spółka powoli staje się niewolnikiem swojego sukcesu. Przyzwyczaiła inwestorów do tak świetnego tempa wzrostu, że nawet lekkie rozminięcie się z prognozami w przyszłości może zostać odebrane negatywnie.
































































