REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Erotyka zwolniona z VAT-u. "Pikantne pokazy mogą być zakwalifikowane jako kultura"

2025-10-22 12:16
publikacja
2025-10-22 12:16

Pikantne pokazy erotyczne też mogą być zakwalifikowane jako kultura, a tym samym podlegać zwolnieniu z VAT-u. Tak można interpretować precedensowy wyrok, jaki wydał Naczelny Sąd Administracyjny. 

Erotyka zwolniona z VAT-u. "Pikantne pokazy mogą być zakwalifikowane jako kultura"
Erotyka zwolniona z VAT-u. "Pikantne pokazy mogą być zakwalifikowane jako kultura"
fot. KinoMasterskaya / / Shutterstock

Wszystko zaczęło się od z pozoru niewinnego pytania, jakie jeden z przedsiębiorców skierował do Urzędu Skarbowego. Zapytał, czy spektakle i pokazy erotyczne transmitowane w sieci na specjalnie do tego przeznaczonych portalach mogą być zwolnione z podatku VAT w ramach zakwalifikowania ich jako usługi kulturalne. Zaznaczał on, że jest zarówno, reżyserem, jak i scenarzystą, choreografem, a nierzadko także występującym aktorem. W ten sposób pokazał, że spokojnie może być zakwalifikowany jako artysta, który tworzy utwór. Jedynie tematyka, którą podejmowały jego sztuka, była zarezerwowana (przynajmniej teoretycznie) dla publiczności +18. 

Fiskus odpowiedział, że co prawda działania wnioskodawcy można zaliczyć do artystycznych w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, jednak nie doszukał się w nich artystycznego charaktery - przytacza RP.pl. Bo, jak wyjaśniał urząd, nie każdy utwór musi być od razu "kulturalny", a dzieło erotyczne ma za zadanie pobudzić odbiorcę w niekoniecznie pożądany w ramach dziedzictwa narodowego sposób. Na osłodę fiskus z to dodał, że "ufff", przedsiębiorca swoich zarobków na portalach dla dorosłych nie musi wbijać na kasę fiskalną. 

Reklama

Przedsiębiorczy artysta tak łatwo nie odpuszczał i zaskarżył decyzję. NSA przyznał mu rację. Dla sądu element erotyki w danej usłudze nie dyskwalifikował jej jako kulturalnej (w końcu i takie nagie sceny zdarzają się na scenach teatrów czy przedstawiają je rzeźby w muzeach). Na pomoc przyszła także UE, która w zakresie zwolnień z podatków od kultury pozostawiała dość duże pole do interpretacji organom państw członkowskich. 

NSA zaznaczył jednak wyraźnie, że jego wykładnia nie obejmuje zachowań, które są karane ani pornografii, gdyż ta na pewno nie jest elementem kultury. A że między tymi szczególnie tym sektorem kulturalnym, granica jest niekiedy bardzo cienka (wręcz przezroczysta), to każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. 

Wakacje na giełdzie

opr. aw

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
niederfurzdorf
W końcu mamy szansę na stworzenie wiodącej branży . Rząd pracuje ciężko nad wsparciem biznesu .A podobno Alfonsem jest ktoś inny .
tomitomi
....a , może ta kultura ma działać na pro kreację narodową ?? - dlatego rezygnują z VATu ?

taki naturalny bodziec (nie mylić z bolcem) , który ma zadziałać , jak emocjonalny katalizator !

...tajemniczy to układ ; od pietruszki i kartofelków płacisz , a od gorącej zupy nie !!
platfusoptymista
Za PRL kultura stała na o wiele wyższym poziomie. Co więcej była rodzima.
trollmaster2
jak widać, goła zupa zawsze się obroni :D
platfusoptymista
raczej nie każda. Zależy od ratingu Moody's.
nierzad
ukłon w strone hebrajczyków,włascieli i ukrainek,"artystek"
od_redakcji
No to wygląda jak sequel „Afery Podkarpackiej”, tylko w wersji legalnej „artystyczno-erotycznej”. Oto jak można to rozebrać (w punktach oczywiście):

---

**1️⃣ Scena otwarcia:**
Przedsiębiorczy „artysta” pisze do skarbówki: czy jeśli reżyseruję i gram w pokazach +18, to mogę być zwolniony z VAT-u jak filharmonia?
Skarbówka:
No to wygląda jak sequel „Afery Podkarpackiej”, tylko w wersji legalnej „artystyczno-erotycznej”. Oto jak można to rozebrać (w punktach oczywiście):

---

**1️⃣ Scena otwarcia:**
Przedsiębiorczy „artysta” pisze do skarbówki: czy jeśli reżyseruję i gram w pokazach +18, to mogę być zwolniony z VAT-u jak filharmonia?
Skarbówka: „Panie, to nie jest kultura, to… kaloryfer emocji.”

---

**2️⃣ Akt drugi – apelacja do sztuki:**
Artysta się nie poddaje – idzie do sądu i tłumaczy, że przecież w muzeach też są gołe posągi, a w teatrze ludzie też czasem bez ubrania…
NSA: „No tak, faktycznie. W końcu od Wenus z Milo wszystko się zaczęło.”

---

**3️⃣ Finał – *Erotyka kulturalna***
Sąd uznał, że erotyka **może być kulturą**.
Czyli, jak kto potrafi dobrze zatańczyć na rurze – to już prawie jak balet narodowy, tylko w innej scenerii i z inną publicznością.

---

**4️⃣ Wsparcie z Brukseli:**
UE mówi: „Interpretujcie szeroko!”
No to Polska wzięła sobie do serca. Teraz *kultura masowa* nabiera zupełnie nowego znaczenia.

---

**5️⃣ Granica cienka jak stringi:**
Sąd dodał, że oczywiście *pornografia to nie kultura*.
Tylko że linia między „sztuką sceniczną” a „sceną w sztuce” jest – cytując klasyka – „wręcz przezroczysta”.

---

**6️⃣ Epilog – moralność w odwrocie:**
Czyli teraz można wystawić spektakl o „wnętrzu człowieka” — dosłownie.
A zamiast paragonu, wystarczy bilet na „wydarzenie artystyczne z elementami ekspresji ciała”.

---

**Podsumowanie:**
Z tego tematu robi się powoli *Kulturalna Afera Podkarpacka 2.0* – tym razem z certyfikatem UE i zwolnieniem z VAT-u.
Kto by pomyślał, że fiskus stanie się mecenasem sztuki… i to w tak odważnej formie?
akcjoinm
Wszak Tusk i jego rząd przyznawał środki z KPO i inne na rozwój branży i innych klubów tego typu ::):) Wszak to ich główny target wyborczy
zoomek
Luzik.
Pamiętajcie że jak nie możecie skarbówce udokumentować dochodu to po prostu świadczyliście cielesne uciechy.
"Moszna"?
Oczywiście że tak!
No szkoda żebyście to dokumentowali - to sprzeczne z "etykoo" zawodowooo.
Dziękuję, do widzenia.

Powiązane: Zmiany w VAT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki