REKLAMA

Nadciąga jesienna fala dłużników

2010-08-04 14:40
publikacja
2010-08-04 14:40

Dokładnie 7 lat temu, 4 sierpnia 2003 r., ruszyło pierwsze biuro informacji gospodarczej w Polsce – Krajowy Rejestr Długów. Dziś w KRD notowanych jest ponad 1,2 mln dłużników, w ciągu najbliższych kilku miesięcy liczba ta może wzrosnąć nawet o 400 tysięcy.


Do KRD zaczynają bowiem trafiać ci, do których cierpliwość stracili ich pierwotni wierzyciele (np. banki czy firmy leasingowe), w efekcie czego ich długi zostały sprzedane. Z Krajowym Rejestrem Długów umowy podpisało bowiem już 20 wierzycieli wtórnych – firm windykacyjnych i funduszy sekurytyzacyjnych.

Po niespełna pół roku działalności w KRD znajdowało się 14 tysięcy dłużników. Teraz jest ich niemal 86 razy więcej! Krajowy Rejestr Długów dysponuje największą własną bazą niesolidnych płatników w Polsce.

Bez przedawnienia i prowizji


- Zaczynaliśmy jako narzędzie stosowane przez przedsiębiorców wobec przedsiębiorców – wspomina Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA. - Z czasem firmy przekonały się, że mogą w ten sposób odzyskiwać swoje należności także od osób fizycznych, które dziś stanowią większość dłużników w naszej bazie, tak jak w podobnych instytucjach funkcjonujących od lat w zachodniej Europie.


Dla korzystających z KRD bardzo ważny jest fakt, że w przypadku rejestru nie ma mowy o przedawnieniu długu, a otrzymanie przeterminowanej płatności nie wiąże się z żadną prowizją. Dzięki Krajowemu Rejestrowi Długów odzyskano już 8,7 mld zł zaległych płatności. Od 14 czerwca 2010 r., za sprawą nowej Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, swoich należności od niesolidnych pożyczkobiorców, pracodawców czy rodziców niepłacących alimentów mogą dochodzić także osoby fizyczne.

Dłużnikami jesień się zaczyna


Także dzięki nowej ustawie w KRD znajdą się dłużnicy wierzycieli wtórnych, a więc podmiotów, które dotąd nie miały prawa dopisywać dłużników do rejestru. Dochodziło zatem do paradoksalnych sytuacji, kiedy osoba lub firma niepłacąca rat kredytowych lub leasingowych znikała z rejestru, choć wcale nie zaczynała regulować swoich zobowiązań. Po prostu jej dług trafiał do wierzyciela wtórnego. W ostatnim czasie do grona korzystających z KRD dołączyło 20 firm windykacyjnych i funduszy sekurytyzacyjnych (z kilkoma kolejnymi trwają rozmowy), m.in. Alektum Inkasso, Cash Flow, Centrum Obsługi Wierzytelności COW „CROSS”, Euler Hermes, Potempa Inkasso, Pragma Inkaso, Ultimo, Windykator Polska.


– W najbliższych miesiącach tylko za sprawą wierzycieli wtórnych do KRD trafi około 400 tysięcy dłużników – zapowiada Adam Łącki. – Widocznego przyrostu spodziewamy się najwcześniej we wrześniu. Zgodnie z prawem wierzyciel wtórny może umieścić dłużnika w rejestrze po 30 dniach od wysłania doń stosownego zawiadomienia. Rozsyłanie takich zawiadomień właśnie trwa.



/ Krajowy Rejestr Długów
Źródło:Informacja prasowa
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
markust71
Bardzo proszę o podpowiedź, jak rozumieć sformułowanie "w przypadku rejestru nie ma mowy o przedawnieniu długu" ?.
Ponadto, jak spojrzeć na wykres, to dynamika wzrostu odzyskanych przy pomocy tego środka należności jakby mocno wyhamowała. Nakładając na to informacje z tekstu o ile to set tysięcy dłużników wydłużył się
Bardzo proszę o podpowiedź, jak rozumieć sformułowanie "w przypadku rejestru nie ma mowy o przedawnieniu długu" ?.
Ponadto, jak spojrzeć na wykres, to dynamika wzrostu odzyskanych przy pomocy tego środka należności jakby mocno wyhamowała. Nakładając na to informacje z tekstu o ile to set tysięcy dłużników wydłużył się rejestr, to skuteczność tego mechanizmu w przeliczeniu na osobę czy też sprawę chyba mocno leci na mordę. Stąd też potrzeby takich sponsorowanych artykułów, których cechą charakterystyczną jest podawanie półprawd.
Mamy tu do czynienia z kolejną nikomu nie potrzebną instytucją starającą się manipulować w normalnie funkcjonującym obrocie gospodarczym i dającą tylko powody dla istnienia tzw. firm windykatorskich, których skuteczność nie należy do najwyższych, a swego czasu poczytywane były raczej jako pralnie brudnych pieniędzy niż coś rzeczywiście potrzebnego.
Zabawne jest parcie tych instytucji do sytuacji, kiedy każda osoba za byle pięć złotych niedopłaconego rachunku, czy nieoddanie szklanki mąki sąsiadce do takiego rejestry trafi. Przecież jak już wszyscy będą w tym rejestrze, to kto tam zajrzy ?...

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki