Poniedziałkowy poranek nie przyniósł większych zmian na polskim rynku walutowym. Kurs euro pozostał w pobliżu 4,21 zł. W dół poszły za to notowania dolara amerykańskiego, któremu ewidentnie zaszkodziły próby wywierania presji na politykę Rezerwy Federalnej.


O poranku euro było notowane po 4,2099 zł, a więc z grubsza tyle samo co na zakończeniu piątkowego handlu. Od początku 2026 roku kurs euro do złotego pozostaje „przyklejony” do linii 4,21 zł. Czyli nieco powyżej grudniowego minimum (4,2051 zł) i zarazem poniżej dolnego ograniczenia zeszłorocznego trendu bocznego (4,2200 zł).
Uwaga rynku walutowego skupiona jest na kwestii niezależności banku centralnego Stanów Zjednoczonych. Za Atlantykiem rusza bowiem bezprecedensowe śledztwo w przeciwko kończącemu swą drugą kadencję szefowi Rezerwy Federalnej. Nikt nie ma wątpliwości, że jest to próba zastraszenia i wywarcia wpływu na FOMC, aby ten szybciej i głębiej obniżał stopy procentowe.
W rezultacie globalnie zaobserwowaliśmy osłabienie dolara amerykańskiego. Kurs EUR/USD po trwającej od Wigilii serii spadków ruszył ostro w górę, rosnąc z ok. 1,1630 do blisko 1,1680 USD za jedno euro. Na polskim rynku skutkowało to spadkiem notowań dolara o 1,7 grosza, do poziomu 3,6030 zł. W ten sposób kurs USD/PLN cofnął się w pobliże grudniowego minimum (3,57 zł).
Z kolei na krajowym podwórku kluczowa dla złotego będzie środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Rynkowy konsensus zakłada pauzę w cyklu obniżek stóp procentowych i utrzymanie stawki referencyjnej na poziomie 4,00%. Decyzję poznamy w środę po południu, a oficjalny komunikat RPP zaplanowany jest na 16:00. W czwartek o 15:00 na mównicę zwyczajowo wejdzie prezes NBP Adam Glapiński.
O niespełna pół grosza w górę rosły notowania franka szwajcarskiego, które o poranku podniosły się o 4,5228 zł. Wszystko to rozgrywa się w ramach obowiązującego od kwietnia ’25 trendu bocznego. Od 9 miesięcy kurs CHF/PLN porusza się w przedziale 4,50-4,60 zł.
Z kolei funt brytyjski wyceniany był na 4,8482 zł. Od tygodnia kurs GBP/PLN koryguje próbę odreagowania, jaką na rynku szterlinga obserwujemy od połowy listopada ubiegłego roku. Wtedy to notowania brytyjskiej waluty w relacji do złotego osiągnęły najniższą wartość od 6 lat.
Strach czy chciwość? Sprawdź nasz nowy wskaźnik nastrojów na rynku!

Nasz nowy indeks agreguje dane rynkowe oraz zachowania inwestorów, aby odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy na rynku przeważa obecnie euforia i żądza zysku, czy może ostrożność i obawy przed spadkami.
Jest to polski odpowiednik popularnego amerykańskiego Fear and Greed Index. Narzędzie zostało jednak w pełni dostosowane do specyfiki lokalnego rynku. Obejmuje nie tylko notowania z GPW, ale także rynek długu oraz dane na temat aktywności społeczności Bankier.pl, największego forum inwestorskiego w Polsce.
Metodologia Indeksu Strachu i Chciwości Bankier.pl opiera się na analizie sześciu komponentów: impetu, siły, szerokości i zmienności rynku, awersji do ryzyka, a także aktywności społeczności Bankier.pl.
KK






























































