REKLAMA

NIK: Stawiając tylko na tiry, nie zajedziemy daleko

2020-04-23 07:11
publikacja
2020-04-23 07:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Najwyższa Izba Kontroli ostrzega, że zbyt wolny rozwój transportu intermodalnego może zaprzepaścić szanse Polski na skorzystanie z wymiany handlowej Chin z Europą – czytamy w czwartkowym "Dzienniku Gazecie Prawnej".

fot. / / GDDKiA

"DGP" podaje, że w Polsce 75 proc. towarów jest przewożone na odległość powyżej 300 km tirami, a tylko niewielka część koleją i żeglugą śródlądową. W latach 2011-2018 masa ładunków w transporcie drogowym przewieziona na odległość powyżej 300 km wzrosła czterokrotnie. Tymczasem w innych w krajach UE transport drogowy towarów w kontenerach na duże odległości (300 km lub więcej) jest stopniowo ograniczany na rzecz innych środków transportu.

Państwa UE do zmian przekonują uciążliwości związane z rozwojem transportu drogowego, jak zanieczyszczenie powietrza, niszczenie dróg, hałas czy większe zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zmianom ma też służyć rozwój transportu intermodalnego, czyli wykorzystującego różne formy transportu (np. kolejowego, drogowego i morskiego) do przewozu jednego ładunku – czytamy.

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli problemem jest niska konkurencyjność kolejowych przewozów towarowych, które są kosztowne i powolne, ale też niewielka gęstość i nierównomierny rozkład terminali intermodalnych, gdzie towary są przeładowywane na inny środek transportu.

Scammingout

"Powolny rozwój transportu intermodalnego może zaprzepaścić szanse Polski jako kraju tranzytowego na skorzystanie na wymianie handlowej Chin z Europą. Aby wykorzystać potencjał naszego kraju – położenie geograficzne na przecięciu głównych szlaków handlowych, styk normalnych i szerokich torów oraz gęstość sieci kolejowej – konieczna jest szybka interwencja ze strony państwa" – podał za NIK-iem dziennik.

Gazeta wskazała, że w lutym Ministerstwo Infrastruktury odniosło się do wniosków NIK. Zapewnia, że prace nad dokumentem, który ma zapewnić koordynację działań, zostały już podjęte – czytamy.

DGP dodała, cytując wiceministra infrastruktury Rafała Webera, że "ekspertyza będzie opracowywana przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych we współpracy z Instytutem Kolejnictwa, z wykorzystaniem badań ankietowych na reprezentatywnej grupie co najmniej 120 docelowych interesariuszy". (PAP)

lgs/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
Tym czym są dla Rosji szerokie tory, tym dla Polski braki w intermodalności. Może dlatego zostały u nas jeszcze jakieś szwalnie. Na zachodzie "nic nie produkują" więc przystosowanie do płynnego odbioru towarów z Chin ma sens.

Powiązane: Transport towarów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki