Tegoroczny zysk Mostostalu Warszawa, pomimo trudnej kondycji całej branży budowlanej, powinien wynieść 12-14 mln zł - uważa Krzysztof Szamałek, prezes zarzšdu giełdowej spółki. Przychody powinny być natomiast nieco wyższe niż w ubiegłym roku.
Po dwóch kwartałach grupa Mostostalu Warszawa notuje jeszcze stratę netto w wysokości 2,3 mln zł. Przychody wynoszš 303 mln zł. Jednak, zdaniem prezesa Szamałka, drugie półrocze powinno być dużo lepsze.
- Nasza sytuacja na tle sektora jest jednš z najlepszych. Widać, że prowadzona przez spółkę restrukturyzacja daje już efekty. Myślę, że uda nam się zakończyć ten rok zyskiem w wysokości 12-14 mln zł i nieco wyższymi przychodami niż w 2001 r. - mówi. Obecnie portfel zamówień zarówno w spółce-matce, jak i grupie kapitałowej jest wypełniony w 90%. Spółka liczy jednak na dalsze kontrakty, w tym realizowane z unijnego funduszu ISPA.
W celu poprawy efektywności działania, Mostostal zmienił strukturę organizacyjnš. Ograniczono także liczbę członków zarzšdu z pięciu do trzech osób. - Największy akcjonariusz Acciona uznał, że trzyosobowy zarzšd w pełni zagwarantuje sprawne zarzšdzanie spółkš - tłumaczy prezes Szamałek. Jego zdaniem, współpraca z Hiszpanami układa się dobrze, a obie firmy coraz częściej startujš wspólnie w przetargach. Nie ma także śladu po wcześniejszych zatargach z drugim poważnym akcjonariuszem - Elektrimem.
Tegoroczny wynik Mostostalu mógłby być jeszcze lepszy, gdyby firmie udało się sprzedać nieruchomość w centrum Warszawy, należšcš do spółki zależnej Towarowa Park. Według naszych wyliczeń, działka jest warta minimum 30 mln zł. Ogłoszenie w sprawie jej sprzedaży ukazało się na poczštku lipca. - Dotychczas nie otrzymaliśmy satysfakcjonujšcej nas oferty. Jednak nie musimy spieszyć się ze sprzedażš. Teren jest naprawdę bardzo atrakcyjny i możemy poczekać na dobrš ofertę - mówi prezes Szamałek.
Grzegorz Zybert































































