Wyborcza karuzela kręci się dalej. Głos w sobotę zabrał także premier Mateusz Morawiecki, który zadeklarował, że "niezależnie od tego, jaki będzie kryzys, zawsze przygotujemy działania osłonowe dla Polaków, którzy tego potrzebują". Gdy PiS będzie u steru rządów, będzie walczył o interesy Polaków - dodał premier przemawiając w Kościerzynie.


Szef rządu podkreślił, że do ostatniego dnia, gdy PiS będzie u steru rządów, będzie walczył o interesy Polaków, "o to, by Polak rządził się w swoim kraju samodzielnie, bez ingerencji obcych".
"Dlatego (...) w tym trudnym czasie, z którym przyszło się nam dziś mierzyć, składam właśnie takie zobowiązanie: że niezależnie od tego, jaki będzie kryzys - czy epidemiczny, czy inflacyjny, czy energetyczny, czy na granicach zewnętrznych - zawsze przygotujemy jakieś działania osłonowe dla Polaków, którzy tego potrzebują" - zadeklarował premier.
"Od dodatków na węgiel i gaz, po obniżkę, zamrożenie cen energii, poprzez ostatnią obniżkę VAT na żywność, potwierdzoną do końca roku" - wyliczał szef rządu. Przypomniał, że zerowa stawka VAT na żywność została przedłużona do końca 2023 roku.
Premier mówił również o prowadzonej przez polityków PiS obecnie "Trasie dotrzymanego słowa". "Powiedzieliśmy o bezpłatnych państwowych autostradach i dziś rano dotrzymaliśmy słowa. Leki dla osób powyżej 65. roku życia i od urodzenia do 18 roku życia - bezpłatne. To będzie około 4 tys. leków" - wskazał Morawiecki. "Nie dajcie sobie wmówić, że to nic nie daje, że to nic nie pomaga" - oświadczył Morawiecki.

Premier: liczne inwestycje przesunięto z wielkich miast do Polski lokalnej; będziemy to dalej robić
Szef rządu podczas spotkania z mieszkańcami został zapytany m.in. czy Zjednoczona Prawica ma w planach decentralizację instytucji.
"My to częściowo robimy. Nie obiecuję, że ministerstwa będą gdzieś indziej przesuwane, bo ministerstwa, główne instytucje centralne powinny działać blisko siebie. Powinny być razem ze sobą w jak najlepszej, częstej, również osobistej, bezpośredniej komunikacji" - zaznaczył premier Morawiecki.
Zwrócił uwagę, że wiele instytucji przenosi część swojej działalności poza stolicę. "Chyba na dniach Komisja Nadzoru Finansowego tworzy centrum informatyczne w Katowicach, albo jedno z centrów obsługi działań związanych z dokumentacja policyjną jest na Opolszczyźnie" - wymienił.
"My jak możemy tylko, to decentralizujemy pewne instytucje, ale to nie będzie nigdy tak, że wszystkie instytucje będą rozproszone po całej Polsce, bo tak na świecie nigdzie nie jest" - zauważył Morawiecki. "Jednak nie będzie też tak, że nic się w tym zakresie nie będzie działo" - zastrzegł.
Premier podkreślił też, że dla niego ważne jest, by miasta, które straciły po reformie 1999 r. funkcje społeczno-gospodarcze, "odbudowywały te swoje funkcje". "Zaproponujemy cały program, który tego dotyczy" - oświadczył szef rządu.
Mateusz Morawiecki zauważył, że "ogromna część" inwestycji - w szkoły, szpitale, w bezpieczeństwo ruchu drogowego, nowe drogi - przesunięta została z bogatych, wielkich polskich miast do Polski lokalnej. "To już zrobiliśmy i to będziemy dalej robić" - zadeklarował.
Premier: nie odpuścimy tematu reparacji; doprowadzimy do tego, że Niemcy będą musieli płacić
Premier podkreślił, że rząd przeprowadził bardzo dokładną analizę, "na tyle, ile mogliśmy, z rozkradzionych, rozgrabionych dóbr majątków, zniszczonych wsi, miasteczek, polskich zabytków, domów, popalonych domów i pomordowanych ludzi". "Raz jeszcze grupa ekspertów zajęła się tym od początku do końca. (...) Oni w pierwszych dniach września (1939 roku - PAP) już zaczęli tu mordować. Ci, którzy znają historię tej ziemi, wiedzą o tym doskonale" - mówił premier.
Przypomniał, że w ubiegłym roku zaprezentowany został raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.
"Tak długo, jak rząd PiS będzie dzierżył stery rządów, nie odpuścimy tego tematu reparacji nigdy i doprowadzimy do skutecznego zakończenia. Do tego, że Niemcy będą musieli płacić" - zadeklarował premier Morawiecki.
Jak mówił, rząd zrobi to "poprzez bardzo szeroką prezentację" raportu o stratach poniesionych przez Polskę. "Już teraz bardzo szeroko +poszliśmy w świat+, można powiedzieć, z tym raportem. Rozmawiamy z Izraelem, ze środowiskami żydowskimi w Stanach Zjednoczonych, aby nam pomogli. Bo to także obywatele polscy pochodzenia żydowskiego, połowa wszystkich zamordowanych (...), może nawet więcej" - powiedział. Jak zauważył, raport mówi o "ponad 5 mln ludzi zamordowanych przez Niemców", a "około 2 mln 800 do 3 mln z tego to byli obywatele polscy pochodzenia żydowskiego".
"Rozmawiamy z tymi środowiskami, by wsparły nas w tym słusznym żądaniu odszkodowań od Niemców. I te odszkodowania, jak tylko będą, będą służył Polakom, będą służyły narodowi polskiemu, naszemu szybkiemu rozwojowi gospodarczemu" - podkreślił Morawiecki.
Premier: Tusk to wielki likwidator przedsiębiorstw; likwidował OFE i elementy polityki społecznej
Morawiecki przypomniał, że rząd PiS realnie uszczelnił finanse publiczne, podczas gdy receptą rządu PO-PSL było podniesienie wieku emerytalnego, podniesienie podatku VAT do 23 proc. i zabranie pieniędzy z OFE.
"Tusk to wielki likwidator. Likwidator przedsiębiorstw, który wyprzedawał przedsiębiorstwa na potęgę. My tego nie robimy. Wyprzedawał różne srebra rodowe, likwidował część OFE, zabierał elementy polityki społecznej, jak na przykład zasiłek pogrzebowy (...). Taka była jego polityka. My nie dopuścimy do tego, żeby ta polityka była kontynuowana" - zapewnił.
Zdaniem premiera, gdyby PO wróciła do władzy, Polsce groziłaby "zapaść finansów publicznych i wyprzedaż". "(Tusk - PAP) to jest mistrz wyprzedaży. Tak jak w Lidlu - jeden tydzień francuski - i banki idą do Francji, tydzień niemiecki - i firmy energetyczne wyprzedane do Niemiec" - mówił.
"Brońcie się przed tą manipulacją, kłamstwem, obrzydliwą nienawiścią i tym chaosem, który leje się z tamtego ekranu - którego ekranu to wiecie doskonale. Strzeżmy się przed tą nienawiścią, po naszej stronie niech nie będzie takich uczuć. Oni chcą rozgrzać do czerwoności nastroje w Polsce i spowodować, żeby Polak skoczył Polakowi do gardła. Oni tego chcą. Nie dopuśćmy do tego" - zaapelował premier. (PAP)
Autorzy: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, Dariusz Sokolnik, Iwona Żurek, Rafał Białkowski
sdd/ dsok/ mir/ iżu/ rbk/




























































