REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Moje zdrowie” pod lupą. Ekspert: To nie poprawi długości życia Polaków

2025-05-10 14:00
publikacja
2025-05-10 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowy program profilaktyczny „Moje zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej” zastąpił od maja br. dotychczasowy pilotaż „Profilaktyka 40+”. Zdaniem eksperta dr Zbigniewa Króla, nowy program nie poprawi sytuacji zdrowotnej Polaków.

„Moje zdrowie” pod lupą. Ekspert: To nie poprawi długości życia Polaków
„Moje zdrowie” pod lupą. Ekspert: To nie poprawi długości życia Polaków
fot. ElenaYakimova / / Shutterstock

Dr Zbigniew J. Król z Zakładu Zdrowia Publicznego Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu nie spodziewa się, że program przyniesie pożądany efekt, podobnie jak – w jego ocenie – nie sprawdziła się idea bilansu 40-latków.

Program „Moje zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej” zakłada więcej badań laboratoryjnych, związanych z diagnostyką m.in. chorób sercowo-naczyniowych czy onkologicznych. Będzie także dostępny szerszej grupie osób, bo skorzystać z niego będą mogli już 20-latkowie - przypomniano w komunikacie uczelni.

„Zdrowi dorośli w wieku 20-45 lat rzadko odwiedzają lekarzy, a jeszcze rzadziej poddają się badaniom, jeśli nic im nie dolega. Mamy na to liczne dowody w postaci podsumowań rezultatów programów profilaktycznych, adresowanych do młodych ludzi na całym świecie. Takie programy po prostu nie przynoszą efektów. W przypadku tej grupy znacznie większy sens ma organizowanie badań przesiewowych w miejscach, w których ci ludzie bywają” – powiedział dr Król.

Jego zdaniem, młody człowiek nie przyjdzie do przychodni, ale można go nakłonić do badania na uczelni czy przy okazji koncertu.

Wakacje na giełdzie

Ekspert Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu za absolutnie chybione uważa włączenie do programu dzieci, w ramach diagnozowania hipercholesterolemii rodzinnej. W jego opinii jest to zupełnie niepotrzebne, bo dzieci mają swoje bilanse i nie ma konieczności dublowania badań i stwarzania dodatkowych barier, w tym stresu spowodowanego kolejną wizytą u lekarza.

Zdaniem eksperta, lepsze rezultaty przynoszą programy przesiewowe, kierowane do konkretnych grup ryzyka, w ramach których wykonuje się określone badania. Takim przykładem może być program profilaktyki raka jelita grubego, w którym pacjenci korzystają z refundowanej kolonoskopii, czy też przesiewowa mammografia u starszych kobiet, dzięki której można wykryć zmiany nowotworowe we wczesnym stadium. Jednak i takie programy – choć cenne z punktu widzenia jednostki i potencjalnie pozytywnym wpływem na zdrowie całej populacji, wciąż nie osiągają zakładanych wskaźników uczestnictwa.

„O fiasku dotychczasowych działań profilaktycznych w Polsce świadczą twarde dane. Jaki powinien być ich efekt? Z założenia jest to wyższa średnia życia, przeżywanego w dobrym zdrowiu. To ważne, bo celem jest nie tylko metrykalnie dłuższe życie, ale także jego dobra jakość. Tymczasem ten wskaźnik u nas nie rośnie od lat” - podkreślił dr Król.

Jego zdaniem, brakuje działań kompleksowych, w które byłby zaangażowany nie tylko resort zdrowia, ale także inne organy państwa. „Lekarze rodzinni mają do spełnienia ogromną rolę w profilaktyce, ale ten ciężar nie może spoczywać wyłącznie na ich barkach. Zwłaszcza w sytuacji, gdy lekarze w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej są przeciążeni i w niektórych okresach roku (sezony infekcyjne) zwyczajnie nie mają czasu na profilaktykę” – czytamy w komunikacie.

Lekarz dodał, że od dawna wiadomo, dlaczego Polacy nie żyją dłużej, a ich kondycja nie jest coraz lepsza. Nikotyna, zła dieta połączona z brakiem ruchu oraz alkohol – oto główne przyczyny braku wydłużania życia w dobrej jakości w Polsce.

„Żeby wyeliminować te czynniki ryzyka z populacji, nie wystarczy tworzenie kolejnych programów profilaktycznych, opierających się na badaniach diagnostycznych. Nie wystarczy także sama edukacja zdrowotna, realizowana w oderwaniu od całego systemu. Powinny to być naczynia połączone, co wymaga zaangażowania wielu instytucji” - podsumował dr Król. (PAP)

ros/ bar/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
zenonn
Aby się leczyć trzeba być zdrowym.
Jeśli mi nic nie dolega po co mam zajmować miejsce u lekarza pierwszego kontaktu chorym?
Po co mam czekać w kolejce obok zainfekowanych i wdychać ich bakcyle, zarażać się?
Podstawowe choroby cywilizacyjne dotyczą prawie wszystkich. Obniżono normy. Każdy będzie kupował i jadł do końca swych
Aby się leczyć trzeba być zdrowym.
Jeśli mi nic nie dolega po co mam zajmować miejsce u lekarza pierwszego kontaktu chorym?
Po co mam czekać w kolejce obok zainfekowanych i wdychać ich bakcyle, zarażać się?
Podstawowe choroby cywilizacyjne dotyczą prawie wszystkich. Obniżono normy. Każdy będzie kupował i jadł do końca swych dni tabletki na cukrzycę, cholesterol, ciśnienie.

Za kilkadziesiąt lat takim leczeniem będą zajmować się maszyny.
Każdy będzie miał czujniki w ciele i ubraniu i wokół siebie wzrok i węch "wielkiego brata"


Już teraz widzimy rosnące znaczenie technologii w medycynie, jak na przykład monitorowanie zdrowia za pomocą noszonych urządzeń czy telemedycyna. W przyszłości czujniki w ubraniu czy nawet implanty medyczne mogą być w stanie na bieżąco monitorować stan zdrowia, diagnozować choroby, a także dostarczać dane centralnym systemom, które będą mogły automatycznie dostosowywać leczenie.

Niektóre grupy społeczne zostaną pominięte w tym procesie, szczególnie jeśli dostęp do zaawansowanych technologii będzie ograniczony przez cenę lub dostępność. Będzie to wymagało od społeczeństw i rządów znalezienia sposobów, by zapewnić równość dostępu do tych nowoczesnych technologii, aby nie pogłębiać istniejących nierówności. Redukcja populacji.

Nadchodzące zmiany mogą być zarówno ekscytujące, jak i wyzwaniem do zarządzania, zarówno pod kątem technologii, jak i etyki. Jak technologia wpłynie na naszą prywatność czy społeczne relacje?
zenonn
W mnóstwie przypadków diagnostyka medyczna jest poniżej krytyki.
Procedury medyczne są śmiertelne.
Nie ma ludzi zdrowych są tylko niezdiagnozowani.
W parę sekund wizyty u medyka zajętego innymi rzeczami, poprawnej diagnozy nie ma.
Każdy ma raka. Rak to nie choroba, to naturalne zjawisko. Niewiele jest śmiertelnych. Eksperymentalne
W mnóstwie przypadków diagnostyka medyczna jest poniżej krytyki.
Procedury medyczne są śmiertelne.
Nie ma ludzi zdrowych są tylko niezdiagnozowani.
W parę sekund wizyty u medyka zajętego innymi rzeczami, poprawnej diagnozy nie ma.
Każdy ma raka. Rak to nie choroba, to naturalne zjawisko. Niewiele jest śmiertelnych. Eksperymentalne leczenie truciznami jest śmiertelne.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki