Analitycy są podzieleni w kwestii oceny wpływu tej decyzji na rynek złota. Z jednej strony umacniający się dolar oraz wzrost apetytu na ryzyko zmniejszają zainteresowanie złotem traktowanym jako bezpieczna inwestycja. Z kolei na rynek złota może napłynąć nowy kapitał, które inwestycje w metale szlachetne traktuje tak samo jak inne surowce i złagodzenie sytuacji na rynku kredytowym powinno w tym pomóc.
W końcu jednak część inwestorów mogło potraktować niedzielną decyzję amerykańskiego rządu jako sygnał, że sektor finansowy w USA jest w bardzo poważnych tarapatach, a wypłacalność wielu bardzo dużych instytucji finansowych jest zagrożona. Gdyby interwencja ta okazała się nieudana, to jedynym racjonalnym rozwiązaniem byłby zakup złotych lub srebrnych sztabek.
Tymczasem o godzinie 14:10 uncja złota kosztowała 811,68 dolarów i była o 1% droższa niż na zamknięciu piątkowych notowań. Srebro zostało wycenione na 12,56$ za uncję, po zwyżce o prawie 3%.
Wsparciem dla cen metali szlachetnych jest dzisiaj rynek ropy naftowej. Zwyżkujące notowania „czarnego złota” zwiększają zainteresowanie kruszcami traktowymi jako zabezpieczenie przed inflacją wywołaną wyższymi cenami paliw.
K.K.


























































