REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mo-Bruk rozważa wejście w nowy segment działalności, który umożliwi ekspansję zagraniczną

2022-03-28 13:56
publikacja
2022-03-28 13:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Mo-Bruk rozważa wejście w nowy segment działalności, który ma wymagać znacznych nakładów inwestycyjnych, ale i umożliwić spółce ekspansję zagraniczną – poinformował PAP Biznes prezes Józef Mokrzycki. Zarząd prowadzi rozmowy w sprawie akwizycji i budowy nowych zakładów, a także planuje zwiększenie mocy przerobowych w ramach istniejących instalacji.

Mo-Bruk rozważa wejście w nowy segment działalności, który umożliwi ekspansję zagraniczną
Mo-Bruk rozważa wejście w nowy segment działalności, który umożliwi ekspansję zagraniczną
/ Puls Biznesu

„Rozważamy wejście w zupełnie nowy segment działalności. Nie mogę niestety wymienić jego nazwy, ale jest to segment, który obejmuje odpady, z którymi ma do czynienia każdy z nas. Prowadzimy intensywne rozmowy od kilku miesięcy w tym temacie. Myślę, że decyzja o wejściu w ten segment to kwestia najbliższych dwunastu miesięcy” – powiedział prezes.

Obecnie Mo-Bruk prowadzi działalność w trzech segmentach: zestalania i stabilizacji odpadów, produkcji paliw alternatywnych oraz spalania odpadów niebezpiecznych i medycznych.

Prezes poinformował, że nowy obszar działalności będzie wymagał znacznych nakładów inwestycyjnych na nowe instalacje.

„Będą to kosztowne, większe inwestycje, ale i bardzo rentowne” – ocenił.

Wakacje na giełdzie

„Uważamy, że jest niesamowite zapotrzebowanie przemysłu na produkt, który planujemy w ramach recyklingu w nowym segmencie wytwarzać. Mówimy o zapotrzebowaniu na światowych rynkach, nie tylko w Polsce. Nowy obszar na pewno da nam możliwość ekspansji zagranicznej” – dodał Mokrzycki.

Prezes wskazał rynki zachodnie jako te, które w pierwszej kolejności mogłyby być kierunkiem ekspansji nowego segmentu, ale kierunek wschodni także pozostaje dla Mo-Bruku interesujący.

„W przypadku dotychczasowej działalności rozważaliśmy wcześniej ekspansję handlową na Wschód. Wojna nie ma praktycznie żadnego bezpośredniego wpływu na działalność spółki, natomiast planowaliśmy wejście ze sprzedażą paliw alternatywnych na Ukrainę - nawet został wysłany pierwszy transport. Z oczywistych względów ta sprawa jest teraz zawieszona” – powiedział Mokrzycki.

Prezes uważa jednak, że wojna może spowodować zwiększone zapotrzebowanie na paliwa na Ukrainie, a także usystematyzowanie w przyszłości procedur administracyjnych, co sprawia, że rynek ten będzie dla Mo-Bruku perspektywiczny.

„Natomiast nowy obszar jest atrakcyjny, bo dotyczy problemu, który nie jest rozwiązany też w zachodniej Europie. Pojawia się więc pole do działania – możemy rozmawiać o wchodzeniu na te rynki” – powiedział.

Spółka widzi też możliwość wejścia w szereg innych atrakcyjnych segmentów, ale obecnie – w ocenie prezesa - za wcześnie jest o tym mówić.

„Rozwija się elektromobilność, czy fotowoltaika, więc za dziesięć lat będziemy mieli nowe rodzaje odpadów do przetwarzania. Dzisiaj w Polsce przetwarza się akumulatory, ale nie na taką skalę, na jaką będzie zapotrzebowanie. To są na razie raczkujące obszary” – powiedział prezes.

PRACA NAD AKWIZYCJAMI, PLANOWANE ZWIĘKSZENIE MOCY PRZEROBOWYCH

Mokrzycki postrzega przyszłość Mo-Bruku w kolorowych barwach, biorąc pod uwagę potencjalne akwizycje, rozwój organiczny i spodziewaną konsolidację branży, ale także wymogi unijne w zakresie gospodarowania odpadami czy oczekiwania społeczeństwa.

„Mamy wysokie przychody, zdolność kredytową, brak zadłużenia, utrzymujemy dobrą rentowność - to doskonała pozycja do znaczącego wzrostu w kolejnych latach” – ocenił prezes.

Jak poinformował, zarząd pracuje nad akwizycjami, prowadzi rozmowy, a zawarcie umowy transakcyjnej jest realne w 2022-2023 r., ale jednocześnie spółka jest ostrożna w kwestii przejęć.

„Dzisiaj branża odpadowa ma dobre wyniki, w związku z tym oczekiwania sprzedających są dość duże. Chcemy przejmować, ale nie zamierzamy przepłacać. Szalejąca inflacja, wojna na Wschodzie, niepewność na rynkach i drożejące surowce też nie sprzyjają sytuacji” – powiedział prezes.

„Inwestycja musi się szybko zwrócić - w 5-6 lat. Stawiamy więc sobie poprzeczkę wysoko, ale do decyzji inwestycyjnych podchodzimy ostrożnie – są one dostosowane do sytuacji rynkowej i jeżeli dojdziemy do wniosku, że lepiej zamienić akwizycję na nową inwestycję, w ramach rozwoju organicznego, to tak zrobimy” – dodał.

Mo-Bruk w parze z akwizycjami chce stawiać na rozwój organiczny – w tym na budowę nowych inwestycji tak, by zasięg jego działalności obejmował całą Polskę, a w przyszłości pozwalał na ekspansję zagraniczną.

„Prowadzimy zaawansowane rozmowy w sprawie lokalizacji w północnej Polsce – w grę wchodzi zarówno budowa nowych zakładów, jak i akwizycje. Za kilka lat z krajów skandynawskich będzie na Polskę nacisk, abyśmy na północy kraju mogli przetwarzać odpady” – ocenił Mokrzycki.

Prezes powiedział, że planowane jest także zwiększenie mocy przerobowych spółki, a na ulepszenie funkcjonujących instalacji wydanych zostanie kilkadziesiąt milionów zł.

„W segmencie stabilizacji chcemy zwiększyć możliwości przerobowe o 140 tys. ton – myślę, że powinno nam się to udać do końca 2023 r. W segmencie spalania odpadów niebezpiecznych planujemy wzrost o 8 tys. ton. Zwiększenie mocy przerobowych nastąpi przy zaangażowaniu umiarkowanych środków bez konieczności realizacji inwestycji w nowych lokalizacjach” – dodał.

PORTFEL ZAMÓWIEŃ ROŚNIE; ZARZĄD NIE PLANUJE ODEJŚCIA OD POLITYKI DYWIDENDOWEJ

Jak poinformował prezes, na koniec lutego 2022 r. portfel zamówień Mo-Bruku wynosił 109 mln zł. Dla porównania w lutym 2020 r. portfel był na poziomie 66 mln zł.

„Należy się cieszyć z takiego początku roku, bo to dobra zapowiedź dla wyników na cały 2022 r. Wyniki za 2021 r. nas cieszą, bo wzrosty są przyzwoite, a rentowność bardzo dobra, ale Mo-Bruk ma dużo większe ambicje. Nie chcemy zwalniać tempa i planujemy konkretne działania, które zapewnią nam dalsze wzrosty” – zauważył prezes.

Zysk netto Mo-Bruku wzrósł rdr w 2021 r. o 46,1 proc. do 115 mln zł. Skonsolidowane przychody wzrosły o 49,7 proc. rdr do 267,2 mln zł, a EBITDA o 46,7 proc. do 151,3 mln zł.

Mokrzycki pytany o rekomendację zarządu dotyczącą dywidendy za 2021 r. poinformował, że zwołanie walnego zgromadzenia i opublikowanie projektu uchwały w sprawie podziału zysku to kwestia najbliższych dwóch tygodni.

„Zarząd nie planuje odejścia od przyjętej polityki dywidendowej. Uważamy, że powinniśmy zarekomendować podobne podejście jak w ubiegłym roku. Akcjonariusze mogą liczyć na stabilność” – powiedział prezes.

„Mo-Bruk jest spółką bez zadłużenia, z możliwością zaciągania zobowiązań, zabezpieczania kredytów – może więc sobie pozwolić zarówno na dzielenie się zyskiem, jak i nowe inwestycje” – dodał.

Polityka dywidendowa spółki zakłada wypłatę do 100 proc. zysku netto pod warunkiem, że relacja długu netto do EBITDA na koniec danego roku obrotowego nie przekroczy poziomu 2,5.

Za 2020 r. Mo-Bruk wypłacił 70,78 mln zł dywidendy, czyli 20,15 zł na akcję.

Na koniec grudnia 2021 r. wskaźnik zadłużenia finansowego netto do EBITDA wynosił -0,7, co oznacza, że stan środków pieniężnych wielokrotnie przewyższał poziom zadłużenia finansowego.

Dominika Antoniak (PAP Biznes)

doa/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki