Stanowisko Szwecji, dotyczące zwiększenia ochrony dorszy i innych ryb bałtyckich, w tym śledzi, węgorzy i dzikich łososi, wynika z niepokojących rezultatów badań naukowych. Zasoby zachodniego stada dorszy bałtyckich zmalały na tyle, że eksperci zalecają obniżenie limitu połowowego na rok 2007 o 30 proc. Zagrożone jest również stado wschodnie, co wymaga zmniejszenia połowów. Potwierdzają to m.in. naukowcy z Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni. Minister Nykvist stwierdziała, że konieczne jest natychmiastowe powstrzymanie połowów dorsza w rejonach Kattegatu i Bornholmu. Niezbędne stały się wspólne działania krajów nadbałtyckich na rzecz ściślejszej ochrony ryb poprzez bardziej rygorystyczną kontrolę połowów. Zwłaszcza iż 45 proc. łowionych na Bałtyku dorszy pochodzi z nielegalnego łowienia.
NaszeMiasto.pl
(JAS)
































































