Jeżeli w weekend w szpitalu jest mniejsza obsada kadry medycznej i pomocy sekretarskiej, te zgony są wpisywane do systemu informatycznego w poniedziałek. Nie jest to niczyją winą, tak wygląda praca szpitali - wyjaśniał we wtorek rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz, pytany o mniejszą liczbę raportowanych zgonów w weekendy.


Rzecznik Ministerstwa Zdrowia był pytany o powody niższej liczby raportowanych zakażeń i zgonów w czasie weekendu i dni świątecznych.
W piątek 24 grudnia ministerstwo informowało o 15 392 nowych zakażeniach i 596 zgonach, dzień później 25 grudnia o 10 788 zakażeniach i 269 zgonach, w niedzielę 26 grudnia o 6252 zakażeniach i 16 zgonach, a w poniedziałek 27 grudnia o 5029 zakażeniach i 38 zgonach. Natomiast we wtorek dobowa liczba zarejestrowanych zakażeń wzrosła do 9843, a zgonów aż do 549.
Andrusiewicz wyjaśnił, że Ministerstwo Zdrowia otrzymuje na bieżąco wyniki testów ze wszystkich laboratoriów, które korzystają z teleinformatycznego systemu raportowania (EWP). Mniejsza liczba testów wykonywanych w weekendy wynika natomiast między innymi z tego, że większość przychodni Podstawowej Opieki Zdrowotnej pracuje od poniedziałku do piątku, natomiast w weekendy pacjenci w nagłych przypadkach korzystają z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej .
Z kolei informacje o zgonach pacjentów z COVID-19 są wprowadzane przez szpitale do systemu informatycznego i stamtąd pobierane przez ministerstwo.

"Jeżeli w weekend w szpitalu jest mniejsza obsada kadry medycznej i kadry pomocy sekretarskiej, te zgony są wpisywane po weekendzie. Nie jest to niczyją winą, w niczyim kierunku nie można wyprowadzać żadnego zarzutu - tak niestety wygląda praca szpitali w weekendy. Osoby, które są na dyżurach, zajmują się pacjentami, a raporty są wpisywane w poniedziałki" - wyjaśnił rzecznik MZ.(PAP)
Autorka: Olga Zakolska
ozk/ mhr/




























































