Ponad 2500 zakażonych w Polsce, 43 ofiary śmiertelne + MAPA

W Polsce potwierdzono dotąd 2554 przypadki koronawirusa. 43 osoby zmarły. Najwięcej przypadków zakażenia zidentyfikowano w województwie mazowieckim. Niewiele mniej jest w województwie dolnośląskim. 

(fot. Krystian Maj / Kancelaria Premiera RP)

Po 21 poinformowano o 134 nowych przypadkach. Dotyczą: 68 osób z woj. mazowieckiego, 28 osób z woj. dolnośląskiego, 11 osób z woj. wielkopolskiego, 8 osób z woj. kujawsko-pomorskiego, 4 osób z woj. podkarpackiego, 4 osób z woj. pomorskiego, 3 osób z woj. zachodniopomorskiego, 3 osób z woj. podlaskiego, 2 osób z woj. opolskiego, 2 osób z woj. warmińsko-mazurskiego i 1 osoby z woj. lubelskiego.

Poinformowano o śmierci siedmiu kolejnych osób zakażonych koronawirusem. Są to: 75-letnia kobieta ze szpitala w Zgierzu, 77-letni mężczyzna ze szpitala w Poznaniu, 94-letni mężczyzna ze szpitala w Poznaniu, 80-letnia kobieta ze szpitala w Poznaniu, 87-letnia kobieta ze szpitala w Puławach, 59-letnia kobieta i 61-letni mężczyzna ze szpitala w Radomiu. Wszyscy mieli choroby współistniejące.

O 14:30 pojawiła się informacja o kolejnych zakażeniach. Potwierdzone 73 przypadki dotyczą: 20 osób z woj. dolnośląskiego, 13 osób z woj. łódzkiego, 9 osób z woj. małopolskiego, 8 osób z woj. podlaskiego, 5 osób z woj. świętokrzyskiego, 5 osób z woj. podkarpackiego, 5 osób z woj. lubuskiego, 3 osób z woj. zachodniopomorskiego, 3 osób z woj. opolskiego, 2 osób z woj. pomorskiego. Jednocześnie poinformowano o następnej zmarłej osobie - 51-letnim mężczyźnie.

W środę rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 36 przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. Jednocześnie podano wiadomość o śmierci dwóch koeljnych osób.

Potwierdzone przypadki dotyczą: 10 osób z woj. wielkopolskiego, 8 osób z woj. śląskiego, 8 osób z woj. małopolskiego, 4 osób z woj. dolnośląskiego, 4 osób z woj. zachodniopomorskiego oraz po 1 osobie z woj. świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.

Ministerstwo przekazało, że przebadano 55 tys. 801 próbek. 53 tys. 454 miało wynik negatywny. Pozytywny wynik potwierdzający zakażenie był w 2347 przypadkach. W ciągu dobry wykonano ponad 4,3 tys. testów.

 

43 ofiary koronawirusa

1 kwietnia

  • 75-letnia kobieta ze szpitala w Zgierzu
  • 77-letni mężczyzna ze szpitala w Poznaniu
  • 94-letni mężczyzna ze szpitala w Poznaniu
  • 80-letnia kobieta ze szpitala w Poznaniu
  • 87-letnia kobieta ze szpitala w Puławach
  • 59-letnia kobieta ze szpitala w Radomiu
  • 61-letni mężczyzna ze szpitala w Radomiu
  • w szpitalu w Warszawie zmarł 83-letni mężczyzna
  • w szpitalu w Tychach zmarł 63-letni mężczyzna 
  • w szpitalu w Tychach zmarł 51-letni mężczyzna

31 marca

  • w szpitalu w Tychach zmarła 70-letnia kobieta,
  • w szpitalu w Warszawie zmarł 37-letni mężczyzna.

30 marca

  • w szpitalu w Biłgoraju zmarł 60-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Tychach zmarła 73-letnia kobieta,
  • w szpitalu w Radomiu zmarli: 71-letni mężczyzna, 87-letnia kobieta i 73-letnia kobieta,
  • w szpitalu w Poznaniu zmarł 71-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Tychach zmarła 83-letnia kobieta,
  • w szpitalu w Łańcucie zmarła 32-letnia kobieta,
  • w szpitalu w Łańcucie zmarł 80-letni mężczyzna.

29 marca

  • w szpitalu w Bytomiu zmarł 75-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Raciborzu zmarł 82-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Tychach zmarł 72-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Myślenicach zmarł 89- letni mężczyzna.

28 marca

  • w szpitalu w Lublinie zmarł 70-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Warszawie zmarł 67-letni mężczyzna.

26 marca

  • w szpitalu Warszawie zmarli: 78-letni mężczyzna i 84-letnia kobieta zakażeni koronawirusem,
  • w szpitalu w Koszalinie zmarł 67-letni mężczyzna.

25 marca

  • w szpitalu w Skarżysku Kamiennej zmarł 80-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Bolesławcu zmarł 71-letni mężczyzna,
  • w szpitalu we Wrocławiu zmarł chory w średnim wieku.  

24 marca

  • w szpitalu w Puławach zmarł 68-letni mężczyzna,
  • w szpitalu w Cieszynie zmarł 71-letni mężczyzna.

23 marca w szpitalu w Tychach zmarł 83-letni mężczyzna. 

22 marca w szpitalu w Radomiu zmarł 43-letni mężczyzna.

22 marca w szpitalu w Poznaniu  zmarła 37-letnia kobieta.

17 marca w szpitalu w Wałbrzychu zmarł 57-letni mężczyzna.

16 marca w szpitalu w Łańcucie zmarł 67-letni mężczyzna.

14 marca w szpitalu w Lublinie zmarł 66-letni mężczyzna.

13 marca w szpitalu we Wrocławiu zmarł 73-letni mężczyzna.  

12 marca w szpitalu w Poznaniu zmarła 57-letnia kobieta. 

Liczba zakażeń koronawirusem w Polsce

157

Informacja, że ktoś jest hospitalizowany to wiadomość, że przebywa w szpitalu. Niekoniecznie oznacza to, że jest nosicielem koronawirusa albo że jest chory na COVID-19. Niektóre osoby mają objawy chorobowe, ale jest to np. grypa. Dopiero po wykonaniu testu wiadomo, czy mamy do czynienia z zakażeniem koronawirusem.

Objęcie kwarantanną dotyczy osób zdrowych, które miały bliski kontakt z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o koronawirusem. Osoba nią objęta przebywa w swoim mieszkaniu przez dwa tygodnie – liczone od dnia ostatniego kontaktu z zakażonym lub od dnia powrotu z regionu ryzyka. Nie wolno jej wychodzić, nawet z psem na spacer, do sklepu czy do lekarza. To kwestia odpowiedzialności, bo może być nosicielem koronawirusa i zakażać, choć sama nie ma objawów. Nikomu nie wolno takiej osoby odwiedzać.

Informacja, że ktoś jest objęty nadzorem epidemiologicznym, oznacza, że nie miał bezpośredniego kontaktu z nosicielem lub chorym, ale na wszelki wypadek sprawdza się stan zdrowia tej osoby. Chodzi np. o pracę w jednym budynku, w którym przebywał nosiciel koronawirusa.

Nadzór epidemiologiczny trwa 14 dni. Odbywa się w porozumieniu z pracownikami inspekcji sanitarnej po wywiadzie epidemiologicznym. Należy przejść na pracę zdalną w domu, zawiesić życie towarzyskie, ograniczyć do minimum wyjścia. Dwa razy dziennie mierzyć sobie temperaturę i kontrolować swój stan zdrowia.

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 8 niedorzeczny

Kliknąłem artykuł: "Rekord zgonów w Polsce, stabilizacja w zakażeniach", a trafiłem tu. Gdzie ta stabilizacja? Chyba że chodzi o ustabilizowany trend liniowy w nowych zarażeniach, czyli o trend kwadratowy w zarażeniach ogółem.

! Odpowiedz
0 0 sammler

https://docs.google.com/spreadsheets/u/1/d/1ierEhD6gcq51HAm433knjnVwey4ZE5DCnu1bW7PRG3E/htmlview

Być może chodzi o to, co widać na wykresach w kolumnach P-V. Można to zinterpretować albo jako trend boczny w miejsce wyraźnie rosnącego do 28.03, albo jako przegięcie linii trendu w kierunku asymptoty (gdyby użyć do wygładzania wielomianów).

Tylko że taka interpretacja jest kompletnie pozbawiona wiarygodności z uwagi na to, jak wielu pacjentów przyrasta skokowo w wyniku zarażeń w placówkach służby zdrowia. Trend raczej opisuje przypadki "samoistne" (czyli naturalny rozwój epidemii). Za dużo mamy "szumu" w tych danych, by cokolwiek prognozować. Jutro (dziś) znów jakiś szpital ogłosi, że zarażał pacjentów i tyle te przepowiednie, że sytuacja się stabilizuje, będą warte, bo dojdzie skokowo kilkadziesiąt przypadków.

Powtarzam to cały czas: winnym obecnej sytuacji jest minister "zdrowia". Ta epidemia nie musiała osiągnąć aż takich rozmiarów, gdyby od początku rekomendował rządowi (głos należał podobno do niego) pełną izolację chorych i podejrzanych o nosicielstwo, zamiast zamykać takie osoby w domach (czy szerzej: miejscach stałego pobytu, bo podobno był nawet przypadek DPS). To jest KARYGODNY błąd i on doskonale zdaje sobie z tego sprawę, szczególnie, że był informowany, iż szpitale raczej nie poradzą sobie z większą liczbą zarażeń (dlatego na piśmie zakazał publicznych wypowiedzi konsultantom wojewódzkim ds. chorób zakaźnych, by nie mówili, jak wygląda prawda). I szczególnie, że nie robił tym ludziom testów.

Wszystko, co teraz robi rząd, to tylko próba zamiecenia tego pod dywan. Wystarczy spojrzeć na wykres względnych przyrostów dziennych, by się przekonać, że nachylenie trendu w dniach 24-31 było już WYRAŹNIE spadkowe w ujęciu procentowym (po stabilizacji w okolicach 18 marca), a przyrost bezwzględny brał się z efektu bazy, czyli tego, o czym piszę od co najmniej tygodnia - błędnej decyzji o zamknięciu podejrzanych w kwarantannie domowej - oni po prostu zarażali własnych domowników. Gdy byli "wyłapywani" i izolowani, nie zarażali dalej - stąd trend opadający. W teorii przecież nadal nie mamy PRAWIE W OGÓLE osób wyzdrowiałych (minister "zdrowia" się nimi nie chwali), stąd trend opadający w TEMPIE rozprzestrzeniania się wirusa można przypisać wyłącznie ścisłej izolacji, a nie statystycznie istotnemu zmniejszeniu się bazy chorych. Izolacja następowała jednak dopiero wtedy, gdy chory sam przyszedł z objawami, a parę dni po nim jego domownicy.

Te dane nie pozwalają wysnuć innego wniosku, jak tylko ten, że winnym kolejnych zarażeń (i kolejnych zgonów) jest wyłącznie tzw. minister "zdrowia", który teraz bohatersko walczy z problemem, który sam stworzył. Na miejscu rodzin ofiar, które zaraziły się w czasie kwarantanny domowej lub w placówce służby zdrowia, zażądałbym bardzo wysokiego odszkodowania i zadośćuczynienia od skarbu państwa.

Wirus nie rozprzestrzeniał się ani w parkach, ani na bulwarach, ani w sklepach - ludzie robili zakupy w ciszy (aż słyszalnej!) i szybko wychodzili... Teraz dłużej stoją w kolejce do sklepu, gdzie rozmawiają, palą papierosy (czyli wypuszczają sporo powietrza z ust w kierunku innych) itd. To, co zafundował nam rząd od wczoraj to jest istna ABERRACJA.

"Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić ich postępowanie." (C.K. Dezerterzy)

A największym paradoksem tej całej sytuacji jest to, że "rykoszetem" oberwała cała gospodarka. Skutki można porównać tylko do sytuacji, gdy w rozpędzonym pendolino (rozwijaliśmy się w tempie ok. 4% rocznie) ktoś zaciągnie hamulec bezpieczeństwa. Mnie się w głowie nie mieści, jacy dyletanci nami rządzą. Barwy polityczne naprawdę nie mają znaczenia - jadę zwykle równo po PO i PiS. Tusk do końca życia będzie u mnie na cenzurowanym za wygenerowanie 450 miliardów zł długu publicznego w zaledwie 6 lat (poprzednie 450 mld, które zastał gdy rozpoczynał rządy, przyrastało 25 lat, w tym w arcytrudnych latach transformacji ustrojowej). Ale tym razem to nie Tusk popełnił karygodny błąd, tylko PiS. Błąd, za który jedni zapłacą zdrowiem i życiem, inni utraconą pracą, mieszkaniem itd. A być może będą i tacy, którzy po okresie zamknięcia w domu i utracie dochodów targną się na swoje życie.

Pisałem już o tym. Minister pracy prognozuje przyrost bezrobotnych o 600 tysięcy do końca roku POMIMO tarczy antykryzysowej. Niech tylko 0,5 promila targnie się na swoje życie (zamknięcie w domu, utrata dochodów, gigantyczne kredyty). Daje to 300 ofiar.

A z powodu koronawirusa umrze ile? 50? 100?

Dopiero zestawienie tych wszystkich liczb pokazuje prawdziwe oblicze tego kryzysu. Kryzysu "na zamówienie". Bo oczywiście nie jesteśmy samotną wyspą i gdyby rozwój epidemii w Polsce miał inny przebieg, gospodarka też by ucierpiała. Ale nie AŻ tak!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 sammler odpowiada sammler

https://docs.google.com/spreadsheets/u/1/d/1ierEhD6gcq51HAm433knjnVwey4ZE5DCnu1bW7PRG3E/htmlview?usp=sharing&fbclid=IwAR0O5iX89sRndPDRVBW0P6OkzbJ1Q6We1H3-4J2FRgKUBWovodnkalHO0ns#

! Odpowiedz
2 2 petrolnuts

Wygląda, że szpital w Tychach jest liderem.

! Odpowiedz
4 12 degrengolada

powykupował jeden z drugim po 100 maseczek a teraz zachodzą w głowę czemu inni nie chodzą narażając ich na zarażenie.

! Odpowiedz
10 7 zkonopko

Stan spraw zamkniętych w skali świata na dziś dla tych u których wykryto koronawirusa
(ozdrowiali, wyleczeni, zmarli) 221,7 tyś.
w tym zmarłych 42,5 tyś.
Śmiertelność 19%
W Polsce zmarło 35 osób, nie podają ile wyzdrowiało. Żebyśmy się rozumieli. Ja nie twierdzę, że śmiertelność jest aż tak wysoka, ale uważam, że jest wyższa niż podają media i szacuję ją na połowę tego co podałem wyżej. Na poprzedni SARS umarło 9% zakażonych mimo że wcześniej w mediach podawano śmiertelność na poziomie 3-4%. Natomiast wypadałoby zacząć rzetelnie podawać ile ludzi wyzdrowiało, a w tej sprawie MZ milczy. Dla przypomnienia co to pandemia. Grypa hiszpanka (nowa choroba) w latach 1918-1919 zaraziła 500mln ludzi na świecie, gdzie nie było nawet 2mld ludzi. Zmarło minimum 50mln ludzi (szacuje się, że nawet 2 razy więcej np. w krajach, gdzie nie prowadzono statystyk) przy śmiertelności rzędu 10%.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 adam.1983

Czyli według ciebie śmiertelność na AIDS jest 100%
Nie jesteś w stanie policzyć nawet twoim sposobem prawdziwego odsetka śmiertelności bo nie masz pojęcia ile osób chorowało bezobjawowo i wyzdrowiało, skoro szacuje się że 80% osób nie ma objawów to spokojnie można założyć że większość z nich nie miała żadnego badania bo nie było ku temu powodu a nie było testów przesiewowych dla całego społeczeństwa więc twoje wyliczenia są czysto teoretyczne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 19 fifik

Po co straszyć będą umierać im więcej strachu tym mniej odpornosci błędne koło proponuję dwa tygodnie kwarantanny dla całego narodu

! Odpowiedz
8 13 karbinadel

Kiedy wreszcie nauczycie się korygować liczby w tytule na bieżąco? I zmieńcie ten lead sprzed dwóch tygodni, bo płakać się chce na wasze lenistwo i nonszalancję

! Odpowiedz
12 14 trooper

Nowe badania pokazują, że chory zaraża od 48 godzin przed pojawieniem się jakichkolwiek symptomów. Dlatego maseczki powinni nosić wszyscy. Aby nie zarażać innych. Dziś zarażać możesz nawet Ty, a poczujesz przeziębienie za 2-3 dni.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil