Przetasowania na globalnym rynku lotniczym to eufemistyczne określenie ciągu zdarzeń, z jakim mamy do czynienia po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. PLL LOT na tle konkurencji prezentuje zaskakująco stabilną formę, ale nad horyzontem gromadzą się ciemne chmury. Powód? Drastycznie rosnące koszty paliwa, które mogą wymusić na spółce bolesną optymalizację - ujawnia Fly4free.pl.


Mimo konieczności zawieszenia lotów do kluczowych metropolii regionu – Rijadu, Dubaju i Tel Awiwu – oraz opóźnienia startu połączenia do Bejrutu, LOT nie odnotował drastycznego załamania wyników. Wprost przeciwnie - narodowy przewoźnik wykorzystuje swoją pozycję jako linia transferowa.
Nie widzimy dużego spadku zainteresowania lotami transatlantyckimi. Zyskujemy na tym, że jesteśmy linią transferową, więc kryzys na Bliskim Wschodzie sprawia, że notujemy większą liczbę pasażerów np. z Indii, Gruzji czy Armenii, którzy przesiadają się w Warszawie na samoloty do USA – wyjaśnia Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy LOT, w rozmowie z Fly4free.pl.
Podobną sytuację można zaobserwować na trasach do Azji. Zwiększone zainteresowanie spowodowało, że LOT zapowiedział dodatkowe rejsy do Tokio. Choć podobne zainteresowanie widać w przypadku tras na południe Europy (przez korektę planów urlopowych Europejczyków, którzy postanowili wybrać bliższe geograficznie podróże), LOT nie planuje żadnych dokładek do tras m.in. do Bolonii, Malagi, Porto, Heraklionu czy Majorki. Dlaczego? Spółka chce utrzymać wysoką sprawność operacyjną, zwiększając liczbę maszyn zapasowych.
Przeczytaj także
Widmo droższego paliwa lotniczego w "nowej rzeczywistości"
Największym zagrożeniem dla optymistycznych prognoz nie jest jednak brak pasażerów, a koszty paliwa lotniczego. Mechanizmy zabezpieczające (hedging) przy obecnej dynamice rynku są niestety niewystarczające, a silna konkurencja uniemożliwia proste przerzucenie kosztów na ceny biletów.
LOT ma przygotowaną strategię, jeśli ceny paliwa pozostaną dłużej na tak wysokich poziomach. Przede wszystkim dojdzie do optymalizacji operacyjnej, a więc spółka będzie szukała oszczędności wewnątrz procesów firmy. Jeśli to nie pomoże, to dojdzie do korekty w rozkładach lotów. Jednak zamiast całkowitego zawieszania tras, LOT może zdecydować się na rzadsze loty na wybranych kierunkach oraz dostosowanie siatki, poprzez przesunięcie maszyn tam, gdzie rentowność jest najwyższa.

W przypadku utrzymywania się obecnych trendów kosztowych nieuniknione będzie dostosowanie siatki połączeń do nowych realiów – ostrzega Moczulski.
Twarde lądowanie podróżnych. Bilety lotnicze drożeją nawet o 300 zł
Wojna w Zatoce Perskiej podstawia nogę globalnej gospodarce. Branża lotnicza już zaliczyła wywrotkę. W Europie paliwo lotnicze podrożało o ponad 100%, a w Azji – która z Bliskiego Wschodu sprowadzała go jeszcze więcej – aż o 300%. Obecnie paliwo odrzutowe jest dwa, a nawet trzy razy droższe niż surowa ropa, z której powstało. To największa dysproporcja w historii.
opr. aw






























































