Zdaniem dyrektora Departamentu Rynku Pracy, powołanie takich zespołów to konieczność. Polskie konsulaty nie są już w stanie podołać rozwiązywaniu wszystkich problemów naszych rodaków pracujących w innych krajach Unii Europejskiej. Dlatego w Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Hiszpanii służby konsularne zostaną wzmocnione o przedstawicieli resortu pracy. Zostaną oni wyposażeni w status dyplomatyczny i będą mogli swobodnie interweniować po każdym sygnale polskiego obywatela, który wszedł w konflikt z pracodawcą na przykład w sprawie warunków czy czasu pracy.
Dyrektor Janusz Grzyb zaznacza, że wszelkie problemy można zminimalizować pod warunkiem, że wyjazd do pracy za granicę zostanie starannie przygotowany. Istotne jest na przykład sprawdzenie w urzędach pracy, kim jest pracodawca, i uzgodnienie z nim zawczasu zakresu obowiązków. Janusz Grzyb uważa, że wyjazdy w ciemno, bez znajomości języka, to wielkie nieporozumienie.
Źródło:IAR































































