REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Migranci na polskim rynku pracy. Biurokracja i długi czas oczekiwania główną barierą

2025-02-23 16:00
publikacja
2025-02-23 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Migranci na polskim rynku pracy. Biurokracja i długi czas oczekiwania główną barierą
Migranci na polskim rynku pracy. Biurokracja i długi czas oczekiwania główną barierą
fot. elmar gubisch / / Shutterstock

Migranci na polskim rynku pracy najczęściej wskazują na problemy z procesem przyznawania obywatelstwa, w szczególności czas oczekiwania. Z trudnościami proceduralnymi mierzą się również pracodawcy - powiedział PAP rzecznik prasowy Randstad, ekspert rynku pracy Mateusz Żydek.

W Sejmie trwają prace nad ustawami, które mają m.in. uporządkować zasady zatrudniania cudzoziemców. Chodzi o rządowe projekty ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia, ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP oraz nowelizacji ustawy o cudzoziemcach oraz niektórych innych ustaw.

PAP zapytała rzecznika Randstad, eksperta rynku pracy Mateusza Żydka o komentarz dot. procesu zatrudniania cudzoziemców oraz barier, z którymi muszą mierzyć się zarówno pracodawcy, jak i obcokrajowcy chcący podjąć pracę w Polsce.

„Migranci jako barierę, która zniechęca do pozostania i pracowania w Polsce, najczęściej wskazują problemy z procesem uzyskiwania obywatelstwa. Chodzi przede wszystkim o czas oczekiwania” - podkreślił. „W rezultacie nawet jeśli obcokrajowcy przyjeżdżają do pracy w Polsce, to i tak często planują wyjechać potem do krajów, które oferują skrócony czas tej procedury” - zaznaczył. A jako przykład takiego kraju wskazał Holandię.

Wakacje na giełdzie

Ekspert wskazał też, że proces, przez który muszą przejść przedsiębiorcy, aby pozyskać pracownika z zagranicy, jest odstraszający, bo wymaga za dużego zaangażowania. Aby powierzyć pracę cudzoziemcowi, należy spełnić szereg warunków. Na przykład, aby zatrudnić pracownika z Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Gruzji i Armenii pracodawca powinien złożyć w powiatowym urzędzie pracy pisemne oświadczenie o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi. Jest to uproszczona procedura, która nie wymaga od pracodawcy posiadania zezwolenia na pracę. Ale w przypadkach cudzoziemców z pozostałych tzw. państw trzecich muszą takie zezwolenie uzyskać.

„Jest dużo osób, które są zainteresowane i pytają o pracę w Polsce. Natomiast pracodawcy mierzą się z trudnościami proceduralnymi i duża część, szczególnie mniejszych przedsiębiorstw nie jest w stanie sobie pozwolić na to, żeby angażować się w takie procedury” - podkreślił.

Wyzwaniem jest również proces aklimatyzacji w Polsce. Według Żydka, pracodawcy biorą na siebie działania związane z tą kwestią. Chodzi m.in. o organizację nauki jęz. polskiego, instruowanie, gdzie pójść do urzędu, jak wyrobić pesel czy skorzystać ze służby zdrowia. „Pracodawcy wchodzą w rolę, w której powinno być też w pewnym zakresie obecne państwo” - zaznaczył.

Według eksperta występujące bariery mogą sprawiać, że Polska będzie tracić szansę na pozyskanie wartościowych pracowników. „Wysyłamy w świat sygnały, że choć jesteśmy atrakcyjnym krajem - i gospodarczo, i jako rynek pracy - to jednocześnie nie do końca z tą otwartością jest u nas dobrze. To może sprawiać, że obcokrajowcy mając wybór wśród innych, atrakcyjnych państw, mogą świadomie rezygnować z pracy w Polsce” - przyznał.

Podkreślił, że w interesie Polski jest sprowadzanie wykwalifikowanych pracowników z zagranicy. W tym zakresie konkurujemy jednak z innymi gospodarkami - zarówno naszego regionu, jak i globalnymi. „Jeśli w danym momencie okaże się, że bardziej otwarta jest Kanada czy Australia, to niewykluczone, że ci ludzie bardziej świadomie będą decydowali się na takie kraje” - zaznaczył.

Według Żydka pracownicy z zagranicy są kluczowi w wypełnianiu wakatów, których „mamy mnóstwo”. „Nawet ogromna fala migrantów z Ukrainy, niespotykana dotąd w historii, nie była w stanie ich wypełnić” - przyznał.

Podkreślił jednak, że istotne jest przy tym zapewnienie bezpieczeństwa i budowanie integracji społecznej pracowników z zagranicy. „W pierwszej kolejności należy dbać o nasze bezpieczeństwo. Trzeba więc wypracować odpowiednie procesy, procedury, systemowe rozwiązania. To wymaga wysiłku. Najłatwiej byłoby zamknąć kraj i nie pozwalać ludziom wjeżdżać - wtedy oczywiście byłoby bezpiecznie, ale nie mielibyśmy tych pracowników” - zaznaczył.

„Myślę, że wiedząc, jak skomplikowane są to procesy, chcemy systemowo przymknąć polski rynek dla migrantów. Tylko dlatego, że czujemy, jak trudne może być podjęcie wyzwania integracji społecznej osób z zagranicy i opracowanie takiej strategii” - podkreślił. Dodał, że opracowanie planu strategii integracyjnej wymagałoby przeprowadzenia szczegółowej analizy danych o kompetencjach, które są potrzebne na rynku pracy.

Według najnowszych danych GUS, na koniec sierpnia 2024 r. udział cudzoziemców w ogólnej liczbie wykonujących pracę w Polsce wyniósł 6,8 proc, co przekłada się na liczbę 1 045 000 osób. (PAP)

kblu/ aba/ mhr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
to_i_owo
Największy problem to pozwolenie na prace i oczekiwanie na kartę pobytu

Pozwolenie jest tylko na konkretną firmę, jak cudzoziemiec chce zmienić pracodawcę musi wyrabiać nowe pozwolenie na pracę co trwa kilka miesięcy'
Absurd

Powiązane: Imigranci w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki