REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Mieszkanie dla młodych" dopiero w 2014 roku?

Łukasz Piechowiak2013-01-03 16:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-01-03 16:00

- W przyszłym roku najważniejsza będzie praca. Będziemy wspierać Polaków i ich rodziny - powiedział Donald Tusk na konferencji prasowej. Premier podkreślił, że nowe programy, m.in. "Mieszkanie dla młodych", stworzone są po to, aby zwiększyć dzietność. Temu samemu mają służyć zeszłoroczne zmiany w ulgach podatkowych. To nie koniec pomysłów rządu na 2013 rok.

Donald Tusk
foto: KPRM

Na "MdM" trzeba będzie poczekać?

Zobacz też:
Dlaczego nie warto jeszcze kupować mieszkania?
Premier zapowiedział, że prace nad programem "Mieszkanie dla młodych" zostaną sfinalizowane w drugiej połowie 2013 roku. - To oznacza, że czekający na "Mieszkanie dla młodych" muszą wziąć poprawkę na start programu - komentuje tę zapowiedź Hanna Hylińska, zajmująca się w Bankier.pl tematyką kredytów hipotecznych. - Bardzo optymistyczna informacja o uruchomieniu programu w połowie 2013 roku została przekreślona. Ci, którzy z niecierpliwością czekają na złożenie wniosku hipotecznego, licząc na dopłaty do kredytu, powinni nastawiać się na koniec roku, a nawet początek 2014 r. - mówi Hylińska.

Dzięki programowi "Mieszkanie dla młodych" każdy Polak poniżej 35 roku życia, który zaciągnie kredyt hipoteczny, dostanie 10% dopłaty. Jeśli kredytobiorcy mają potomstwo, otrzymają dodatkowe 5 proc. W przypadku, gdy w ciągu 5 lat od podpisania umowy kredytowej w rodzinie liczącej dwoje dzieci pojawi się następne dziecko, państwo wypłaci kolejne 5 proc. Oznacza to, że łącznie rodzina może liczyć na dopłaty do mieszkania w wysokości 20 proc. Według ministerialnych szacunków, program ma kosztować podatników 600-700 mln zł w 2014 roku i "docelowo" aż miliard złotych rocznie, czyli 30 zł na głowę każdego Polaka.

2013 - rok rodziny

Szef rządu przypomniał o zmianach podatkowych, w szczególności w rozliczeniu ulgi na dzieci. Co do zasady ma ona wspierać rodziny wielodzietne. Rząd zwiększył ulgę na dzieci, podnosząc jednocześnie uprawnia do otrzymywania ulgi na jedno dziecko. Prawo do ulgi zachowają te pary, których łączny dochód nie przekroczy 112 tys. zł rocznie. Stracą tylko te rodziny z jednym dzieckiem, w których każdy współmałżonek zarabia więcej niż 4,6 tys. zł brutto miesięcznie.

Z kolei ulga dla rodziców, którzy posiadają troje lub więcej dzieci, wzrośnie o 50%. Słowem, biedniejsi rodzice zyskają przywileje kosztem bogatszych. Jednak warto pamiętać, że żeby z ulgi skorzystać, najpierw trzeba podatek zapłacić. Wiele rodzin nie skorzysta na nowym rozwiązaniu m.in. z tego powodu, że mają zbyt niski dochód, aby rozliczyć całą ulgę.

Nie będzie obiecanej obniżki VAT-u?

Niestety wciąż nie wiadomo, czy rząd zdecyduje się na obniżkę VAT-u w 2014 roku. Gdy dwa lata temu podnoszono stawkę podstawową VAT z 22% do 23%, rząd zapewniał, że jest tylko zmiana przejściowa i w 2014 roku podatek znów ulegnie obniżeniu. -Obniżka VAT-u, dzisiaj nie odpowiem na to pytanie - powiedział premier.

"Inwestycje Polskie" i zbrojenia

Ponadto premier wspomniał o wspieraniu inwestycji polskich. Jeszcze przed końcem 2012 roku Rada Ministrów wyraziła zgodę na specjalny tryb zbycia udziałów w spółkach PGE, PKO BP, PZU i Ciech, poprzez ich wniesienie do Celowej Spółki Inwestycyjnej i do BGK. Podmioty będą zasilane akcjami stopniowo, zależnie od potrzeb. Spółka Inwestycje Polskie, która rozpocznie działalność już w II kw. 2013 roku do 2015 roku ma zainwestować w kraju 40 mld zł, głównie w przemysł energetyczny.

»Tusk: późną wiosną zakończy się rejestracja "Inwestycji Polskich"

Na drugim planie znajdą się inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy. Donald Tusk zaznaczył, że dojdzie do procesu polonizacji polskiego sektora zbrojeniowego - armia będzie zamawiać sprzęt głównie w polskich firmach. To dobra wiadomość dla Bumaru, który być może zadebiutuje na giełdzie już w 2015 roku. W 2011 roku ten polski koncern zbrojeniowy odnotował 500 mln zł straty. Teraz coraz głośniej mówi się o projekcie budowy "Tarczy Polski" i państwowych zamówieniach o wartości 20 mld zł.

Zmiany w prawie pracy

Prezes Rady Ministrów przewiduje zmiany w prawie pracy. W szczególności zmianie ulegnie podejście do czasu pracy, który ma być bardziej elastyczny. Praca ma być możliwa w różnych godzinach, niekoniecznie po osiem godzin dziennie. Innymi słowy, czas pracy ma być ruchomy. Do tego dochodzi kwestia okresu rozliczeniowego, który ma w szczególnych wypadkach ulec wydłużeniu do 4 miesięcy.

gwiazdowski» Gwiazdowski dla Blogbank.pl: Inwestycje polskie płyną w rejs
Co do zasady dalej możliwe będzie stosowanie 1-miesięcznego okresu rozliczeniowego, ale niektórych wypadkach okres rozliczeniowy może wynieść nawet 12 miesięcy. Przedsiębiorcy uznają to za krok w dobrą stronę, ale związkowcy zwracają uwagę na to, że pracownicy mogą stracić pieniądze za nadgodziny, np. jeśli w styczniu przepracują więcej, to pracodawca odda im wolne w spokojniejszym okresie dla danej branży i w związku z tym nie wypłaci im należności za nadgodziny.

Na razie nie wiadomo, jakie zmiany czekają urzędy pracy, ale premier zapowiada rewolucję. - Urzędy pracy nie mają być miejscem, gdzie toczy się życie bezrobotnego, tylko pomagać mu skutecznie wyjść z bezrobocia - powiedział Prezes Rady Ministrów. Stosowny projekt ma przedstawić minister pracy - Władysław Kosiniak-Kamysz. - Zarówno dzięki inwestycjom, jak i zmianom w prawie pracy i podatkach, w 2013 roku ma powstać ponad 400 tysięcy miejsc pracy. Chcielibyśmy więcej, ale to będzie bardzo trudne - przekonywał premier.

Obecnie liczba bezrobotnych przekracza 2 mln osób. Łączna liczba zatrudnionych wynosi 16,2 mln. Gdyby utworzono tyle miejsc pracy, to bezrobocie zmalałoby o 20%, a liczba pracujących zwiększyła o 2,5%. To byłby rekord świata. - Jesteśmy na dobrej drodze, aby nie zmarnować 12 miesięcy 2013 roku - podkreślił Donald Tusk. Miejmy nadzieję, że ma rację.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Normalna
Precz z złodziejem Tuskiem i jego durnymi pomysłami. Precz z "Mieszkanie dla młodych". Każdy zdrowo myslący człowiek powinien sprzeciwić się temu złodziejskiego programowi, który jest tylko po to aby naphcać kieszenie deweloperom, a zwykli ludzie zapłąca dużo więce za mieszkanie niz bez tego programu.

Dlaczego ludzie
Precz z złodziejem Tuskiem i jego durnymi pomysłami. Precz z "Mieszkanie dla młodych". Każdy zdrowo myslący człowiek powinien sprzeciwić się temu złodziejskiego programowi, który jest tylko po to aby naphcać kieszenie deweloperom, a zwykli ludzie zapłąca dużo więce za mieszkanie niz bez tego programu.

Dlaczego ludzie ciesza się z z tego, że sa okradani?
~endi
Prędzej młodzi staną się starzy ...
~mario
zamiast kombinować to trzeba powrócić do starego i sprawdzonego pomysłu książeczki mieszkaniowej. Podaję prosty przepis: Odpis podatkowy np, 20% przychodu rocznego, ulokowane w gwarantowanych przez panstwo obligacjach skarbowych, będących zabezpieczeniem dla udzielonego kredytu, I przepis gotowy VUALA
~nieinternowany Tusk
Cenckiewicz w tygodniku "wSieci": "Jak wytłumaczyć nie tylko nieinternowanie Tuska, ale i niemal zupełny brak zainteresowania ze strony bezpieki?"

http://wpolityce.pl/artykuly/43997-cenckiewicz-w-tygodniku-wsieci-jak-wytlumaczyc-nie-tylko-nieinternowanie-tuska-ale-i-niemal-zupelny-brak-zainteresowania-ze-
Cenckiewicz w tygodniku "wSieci": "Jak wytłumaczyć nie tylko nieinternowanie Tuska, ale i niemal zupełny brak zainteresowania ze strony bezpieki?"

http://wpolityce.pl/artykuly/43997-cenckiewicz-w-tygodniku-wsieci-jak-wytlumaczyc-nie-tylko-nieinternowanie-tuska-ale-i-niemal-zupelny-brak-zainteresowania-ze-strony-bezpieki

W tym medialnym maglu nikt już nie myśli logicznie, racjonalnie i… symetrycznie. Historia staje się doraźną maczugą na wroga. Bezmyślni dziennikarze nie zastanawiają się i nie pytają, dlaczego 31 lat temu nie internowano również Donalda Tuska? Bo przecież skoro piórami takich tuzów dziennikarstwa jak Andrzej Stankiewicz, Piotr Śmiłowicz (Na celowniku Stasi, „Newsweek”, 12 VII 2009) czy Piotr Adamowicz (Teczka premiera, „Rzeczpospolita”, 15 I 2008) dowiedziono bezsprzecznie, że Tusk był tak czołowym działaczem trójmiejskich środowisk antykomunistycznych już przed Sierpniem ‘80, w „karnawale Solidarności” i po 13 grudnia 1981 r., że aż interesowała się nim „Stasi”, to jak wytłumaczyć nie tylko jego nieinternowanie i niemal zupełny brak zainteresowania ze strony bezpieki? Profesjonalny, a więc rzetelny dziennikarz – nie mówiąc już o historyku – w dniach medialnej wrzawy, powoływania się na ustalenia SB i Jaruzelskiego, jako kryterium rozstrzygające o rzekomym tchórzostwie Kaczyńskiego w PRL, powinien przede wszystkim zasiąść przy swoim komputerze, wejść na stronę Biuletynu Informacji Publicznej IPN, wpisać nazwisko premiera rządu a następnie porównać treść opublikowanej tam informacji z analogicznymi zapisami dotyczącymi Kaczyńskiego.

...
~Boston
Dnia 2013-01-03 o godz. 23:24 ~nieinternowany Tusk napisał(a):
> Cenckiewicz w tygodniku "wSieci":
> "Jak wytłumaczyć nie tylko nieinternowanie Tuska,
> ale i niemal zupełny brak zainteresowania ze strony
> bezpieki?"
> http://wpolityce.pl/artykuly/43997-cenckiewicz-
Dnia 2013-01-03 o godz. 23:24 ~nieinternowany Tusk napisał(a):
> Cenckiewicz w tygodniku "wSieci":
> "Jak wytłumaczyć nie tylko nieinternowanie Tuska,
> ale i niemal zupełny brak zainteresowania ze strony
> bezpieki?"
> http://wpolityce.pl/artykuly/43997-cenckiewicz-w-tygodniku-
> wsieci-jak-wytlumaczyc-nie-tylko-nieinternowanie-tuska-ale-
> i-niemal-zupelny-brak-zainteresowania-ze-strony-bezpieki

W
> tym medialnym maglu nikt już nie myśli logicznie,
> racjonalnie i… symetrycznie. Historia staje
> się doraźną maczugą na wroga. Bezmyślni dziennikarze nie
> zastanawiają się i nie pytają, dlaczego 31 lat temu nie
> internowano również Donalda Tuska? Bo przecież skoro
> piórami takich tuzów dziennikarstwa jak Andrzej
> Stankiewicz, Piotr Śmiłowicz (Na celowniku Stasi,
> „Newsweek”, 12 VII 2009) czy
> Piotr Adamowicz (Teczka premiera,
> „Rzeczpospolita”, 15 I 2008)
> dowiedziono bezsprzecznie, że Tusk był tak czołowym
> działaczem trójmiejskich środowisk antykomunistycznych już
> przed Sierpniem ‘80, w
> „karnawale Solidarności” i po
> 13 grudnia 1981 r., że aż interesowała się nim
> „Stasi”, to jak wytłumaczyć nie
> tylko jego nieinternowanie i niemal zupełny brak
> zainteresowania ze strony bezpieki? Profesjonalny, a więc
> rzetelny dziennikarz – nie mówiąc już o
> historyku – w dniach medialnej wrzawy,
> powoływania się na ustalenia SB i Jaruzelskiego, jako
> kryterium rozstrzygające o rzekomym tchórzostwie
> Kaczyńskiego w PRL, powinien przede wszystkim zasiąść przy
> swoim komputerze, wejść na stronę Biuletynu Informacji
> Publicznej IPN, wpisać nazwisko premiera rządu a następnie
> porównać treść opublikowanej tam informacji z analogicznymi
> zapisami dotyczącymi Kaczyńskiego.



...
Te facet, ty chyba jesteś niepoważny. Nie pamiętasz , komu służyło IPN? Kto wyczyścił teczkę kaczynskiego a kto niesłusznie opluwał postać i rolę Lecha Wałęsy? Zapomniałeś już jaką rolę w tym odgrywał cytowany przez ciebie pachołek kaczyńskich???

Rozumiem także, że twoje horyzonty myślowe nie pozwalają ci na zadanie pytania i odpowiedż, dlaczego Tusk dostał wilczy bilet w latach osiemdziesiatych, nie mógł dostać pracy jako historyk i musiał "czyścić kominy" - co prymitywnie i bez klasy wypominane jest Premierowi przez lud pisiowy. Tymczasem kaczyńscy dalej byli beneficjentami układu stalinowskiego i robili stalinowskie tytuły naukowe. Czy trzeba jakichś dodatkowych dowodów na to, że ziemia jest okrągła?
~aj waj
No to przemysł budowlany, jedyny polski jaki nam się ostał, padnie.
Mieszkania polecą na łeb na szyję. Na szczęście dla milionów młodych ludzi . którzy w końcu zobaczą, że nie opłaca się dłużej być niewolnikiem banksterów i ogłoszą niewypłacalność konsumencką. I tak większość młodych pracuje na umowy śmieciowe lub na czarno. Banki
No to przemysł budowlany, jedyny polski jaki nam się ostał, padnie.
Mieszkania polecą na łeb na szyję. Na szczęście dla milionów młodych ludzi . którzy w końcu zobaczą, że nie opłaca się dłużej być niewolnikiem banksterów i ogłoszą niewypłacalność konsumencką. I tak większość młodych pracuje na umowy śmieciowe lub na czarno. Banki mogą ich cmoknąć.
Może wrócimy do normalności, tzn. przy zarobkach 400 euro , ceny nieruchomości wrócą co pozio9mów sprzed wejścia do EU . Tak jak się dzieje w Hiszpanii.
~Mariola
odsunąć PiS od władzy !!! :))
~Bawół
Precz z dopłatami!! Niech żyje wolny rynek!
ryszard-taryfiarz
Bez tej waszej pętli kredytowej z MdM.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki