Marian Banaś publikuje oświadczenie

Nie zgadzam się z zarzutami wskazującymi, że przedwstępna warunkowa umowa sprzedaży kamienicy w Krakowie miała charakter fikcyjny czy sprzeczny z obowiązującymi przepisami prawa - głosi oświadczenie prezesa NIK Mariana Banasia przekazane w środę PAP.

(fot. Mateusz Włodarczyk / FORUM)

W oświadczeniu Banaś odniósł się do doniesień medialnych, m.in. "Superwizjera" TVN, na temat dzierżawy kamienicy przy ul. Krasickiego 24 w Krakowie.

Szef NIK zapewnił, że umowę dzierżawy zawarł zgodnie z przepisami. "Drugą stroną umowy była osoba pełnoletnia, zdolna do czynności prawnych i nie wzbudzająca jakichkolwiek podejrzeń czy wątpliwości mogących sugerować, że nie powinienem zawierać przedmiotowej umowy dzierżawy" - napisał.

Według Banasia, dzierżawca zobowiązał się do prowadzenia działalności turystyczno-hotelarskiej oraz do ponoszenia wszelkich kosztów związanych z utrzymaniem kamienicy. Dzierżawcy, wyjaśnił, podał swój numer telefonu na wypadek konieczności nagłego kontaktu.

"Z oburzeniem przyjmuję fakt łączenia mojej osoby z człowiekiem przedstawianym w reportażu filmowym ("Superwizjera" - PAP) jako ojczyma dzierżawcy oraz braćmi tego mężczyzny, których nigdy nie spotkałem i nie znam" - oświadczył. Nawiązując do sytuacji przedstawionej w materiale TVN podkreślił też, że nie miał wpływu na to, komu dzierżawca kamienicy udostępnił jego numer. "Kiedy zorientowałem się, że rozmawiam z osobą niebędącą dzierżawcą, przerwałem połączenie" - dodał.

Banaś wyjaśnił w oświadczeniu, że umowę dzierżawy zawarł z myślą o sprzedaży nieruchomości. Jak zaznaczył, chciał ponadto zabezpieczyć budynek przed ewentualnymi zniszczeniami.

"Umowa zawarta została z osobą, która odpowiedziała na ogłoszenie i zgodziła się ponosić koszty utrzymania budynku, jak również deklarowała chęć szybkiego kupna całej nieruchomości. Wpłynęło to na wynegocjowaną przez nią wysokość czynszu dzierżawy" - oświadczył Banaś.

Szef NIK przypomniał, że 19 listopada 2015 roku objął funkcję podsekretarza stanu w MF. W związku z tym - napisał - 19 grudnia 2015 roku, czyli 30 dni od objęcia urzędu, zawarł w formie aktu notarialnego przedwstępną warunkową umowę sprzedaży nieruchomości dotychczasowemu dzierżawcy.

Jak podkreślił Banaś, dzierżawca zobowiązał się kupić nieruchomość najpóźniej do dnia 30 września 2017 roku, jednak ze względu na nieotrzymanie kredytu bankowego w marcu 2018 roku zrezygnował z kupna.

"Tym samym nie zgadzam się z zarzutami wskazującymi, że powyższa umowa miała charakter fikcyjny czy sprzeczny z obowiązującymi przepisami prawa. Należy bowiem zaznaczyć, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości w tym zakresie notariusz, przed którym nastąpiło zawarcie wspomnianej umowy, a który wykonuje zawód zaufania publicznego, odmówiłby dokonania czynności notarialnej, zwłaszcza gdyby czynność ta była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego" - oświadczył szef NIK.

Banaś wskazał, że ostatecznie nieruchomość udało mu się sprzedać innemu podmiotowi 17 sierpnia bieżącego roku.

Od czego się zaczęło

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" informował, że Banaś, były minister finansów i szef Służby Celnej wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. "Superwizjer" podał, że Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy, mowa była także o powiązaniach Banasia ze stręczycielami.

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

16 października CBA poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, któremu od zakończenia kontroli przysługiwało siedem dni na ustosunkowanie się do ustaleń CBA. Biuro nie ujawniło jakiego rodzaju zastrzeżenia sformułowało. 17 października Banaś powrócił do wykonywania obowiązków, zakończył urlop bezpłatny. Rzecznik CBA Temistokles Brodowski poinformował 28 października, że pismo z uwagami Banasia do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biura.

Według RMF FM kontrola CBA miała wykazać co najmniej dwie nieprawidłowości związane z kwestiami skarbowymi i niejasnym sposobem rozliczania podatków przez obecnego szefa NIK.

Magdalena Jarco

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 14 ziombojmadafaka

"Należy bowiem zaznaczyć, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości w tym zakresie notariusz, przed którym nastąpiło zawarcie wspomnianej umowy, a który wykonuje zawód zaufania publicznego, odmówiłby dokonania czynności notarialnej"


AHAHAHAHAHAHAHAHA
Zawor mi popuscil ze smiechu

! Odpowiedz
5 19 kondek1

Jak można darować człowiekowi, który tak wiele osób doprowadził do upadku w pseudo biznesie podatkowym.??? Taka się nasuwa konkluzja.

! Odpowiedz
18 21 karbinadel

Teraz zamiast Republika Bananowa będzie się mówić Rzeczpospolita Banasiowa

! Odpowiedz
16 55 ekwador15

Umowa przedwstępna nawet u notariusza nie zwalnia nikogo z płacenia podatków za wynajem. Ciekawe czy podobne tłumaczenie przyjałby urzad skarbowy gdyby to mnie dotyczyło. nawet gdyby to sprzedaży doszło wtedy w marcu 2018 to nadal kwota wynajmu była zaniżona i czy jest wyjątek w prawie, że mozna zaniżyc kwotę wynajmu jesli w ciagu pewnego okresu najemca odkupi nieruchomość?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 44 skaurus

Ciekawe, z jednej strony jasne jest, że komuś zalazł za skórę (szantaż, przysługa, zerwany układ czy jeszcze coś innego?) i stąd "ujawnienie" afery, z drugiej jasne jest, że sprawa kamienicy nie jest czysta.

Banał ale jak nie wiadomo o co chodzi to o kasę. Pytanie o jakie wartości naprawdę, bo że o nędzne 60 k z wynajmu? No raczej nie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
35 36 anty12

Wina Tuska czy UE ?

! Odpowiedz
2 1 zan

Putina.

! Odpowiedz
59 45 pan_stanislaw_bezdomny

Marian z Narodem, Naród z Marianem.

! Odpowiedz
56 67 jarekzbyszek

Oświadczenie kpina. Kamienica wyremontowana i wyposażona za unijne pieniądze jak ośrodek konferencyjny. A umowa najmu zawarta z gangsterem ale przy notariuszu.

! Odpowiedz
14 50 knl111

"...informacje o POTENCJALNYCH (!) nieprawidłowościach dotyczących osób pracujących w strukturach Ministerstwa Finansów, natychmiast podjąłem decyzję o ich odwołaniu z zajmowanych stanowisk i rozwiązaniu z nimi stosunków pracy". Natomiast po informacji o POTENCJALNYCH nieprawidłowościach samego szefa NIK brak jakiejkolwiek reakcji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne