REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Maląg: Strategię demograficzną opieramy na rodzinie, nie migrantach

2021-12-25 20:12
publikacja
2021-12-25 20:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Strategia demograficzna, która "niebawem" zostanie przyjęta przez rząd, opiera się na systemowym wsparciu rodzin, nie na migrantach - powiedziała minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg podczas sobotniego wywiadu.

Maląg: Strategię demograficzną opieramy na rodzinie, nie migrantach
Maląg: Strategię demograficzną opieramy na rodzinie, nie migrantach
fot. Krystian Maj / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Szefowa resortu rodziny pytana była na antenie Polsat News, czy wobec bardzo pesymistycznych prognoz dotyczących spadku liczby ludności w Polsce w kolejnych latach, nie powinno się "otworzyć na migrację".

"My w swojej polityce demograficznej, strategii demograficznej, którą bardzo szeroko konsultowaliśmy, skupiamy się przede wszystkim na wsparciu rodzin, nie na tworzeniu polityki prorodzinnej opartej na migracji. Celowo i świadomie strategia demograficzna, która już niebawem będzie przyjmowana przez Radę Ministrów, jest oparta nie na migrantach, tylko przede wszystkim na stworzeniu systemowej, kompleksowej polityki prorodzinnej" - powiedziała Marlena Maląg.

Minister podkreślała, że celem polityki państwa jest "wyjście z pułapki niskiej dzietności". Temu służyć mają m.in. zapowiedziane zmiany na rynku pracy, jeśli chodzi o "stabilizację umów o pracę".

Wakacje na giełdzie

Szefowa MRiPS powoływała się na badania, z których wynika, że 95 proc. młodych ludzi, deklaruje, iż chciałoby założyć rodzinę i mieć dzieci. Wskazała, że w tym celu bardzo istotne jest właśnie m.in. stabilne zatrudnienie, mieszkanie oraz możliwość łączenia pracy z życiem rodzinnym.

Zaznaczyła, że obok wcześniejszych programów prorodzinnych, takich jak 500+, wyprawka szkolna czy Maluch plus, rząd wprowadza kolejne rozwiązania dla rodzin: m.in. rodzinny kapitał opiekuńczy czy zagwarantowanie 100 tys. zł wkładu własnego przy kredycie na mieszkanie dla młodych ludzi.

Celem Strategii Demograficznej 2040 jest wyjście z pułapki niskiej dzietności i zbliżenie się do poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń.

autorka: Małgorzata Werner-Woś

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
bartoszw1973
Dzieci będzie więcej jeśli z 1 średniej pensji będzie można utrzymać przez kilka lat niepracującego rodzica i 2-3 dzieci. Na dziś sytuacja jest taka, że jedna średnia pensja wystarczy na kredyt za mieszkanie i opłaty.
boris-vodka
Tak Tak strategia kilkadziesiąt miliardów wpakowanych w 500+ a efektów żadnych . Taka polityka roztrwaniania pieniędzy. Teraz ci co się" uczą zdalnie" nie muszą być zbyt mądrzy bo oni będą spłacać te PISowskie długi
kiwixix
Kilka milionów wyjechało za pracą za granicę i tam zakładają rodziny. Wrzucanie pustej kasy na socjal tylko pogarsza sytuację. Ale PiS dobrze o tym wie, dąży do zniszczenia tego narodu.
frank_deleos
Ale czego nie rozumiecie ? Dzieci się nie rodzą bo ludzie nie chcą ich mieć. Lepiej żeby na dzieci decydowali się tylko ludzie, którzy wiedzą z jaką odpowiedzialnością się to wiążę, jaki trud i poświęcenie trzeba włożyć w wychowanie dziecka, również temu dziecku trzeba przeznaczyć dużo miłości, czasu wolnego i zrezygnować z wielu Ale czego nie rozumiecie ? Dzieci się nie rodzą bo ludzie nie chcą ich mieć. Lepiej żeby na dzieci decydowali się tylko ludzie, którzy wiedzą z jaką odpowiedzialnością się to wiążę, jaki trud i poświęcenie trzeba włożyć w wychowanie dziecka, również temu dziecku trzeba przeznaczyć dużo miłości, czasu wolnego i zrezygnować z wielu rzeczy dla niego. Dlatego lepiej żeby dzieci rodziło się mniej i żeby były kochane i dobrze wychowane niż więcej( np. po wpadkach, z przymusu ) i niechciane. Teraz widzicie, że decyzja o dziecku wpływa na całe twoje życie. Specjalnie nie piszę o pieniądzach,opiece zdrowotnej, infrastrukturze .... bo o tym doskonale wiecie jak jest
grab
Hahaha ale wiadomość, godna obecnego rządu!
karbinadel
Nie na migrantach? A co robią te setki tysięcy ruskojęzycznych w PRL-bis? Przecież za PO ich nie było
clex
demagogia jak zwykle. migranci z byłego ZSRR ratują pracodawców, bez nich gospodarka by się już zwijała. kolejne regulacje dotyczące ciąży powodują wyłącznie coraz większą niechęć kobiet do rodzenia dzieci i z roku na rok rodzi się ich coraz mniej. Po chwilowej zwyżce po 500+ urodzenia spadły z 400 do 330 tys. rocznie i nie widać demagogia jak zwykle. migranci z byłego ZSRR ratują pracodawców, bez nich gospodarka by się już zwijała. kolejne regulacje dotyczące ciąży powodują wyłącznie coraz większą niechęć kobiet do rodzenia dzieci i z roku na rok rodzi się ich coraz mniej. Po chwilowej zwyżce po 500+ urodzenia spadły z 400 do 330 tys. rocznie i nie widać końca spadkom w kolejnych latach.
Polityką prorodzinną powinni zajmować się wyłącznie osoby przed 40, ci co dzieci mają albo zamierzają mieć a nie stare pryki którzy upolityczniają rodzinę.
valk
Przestań siać propagandę migracyjną, Francja czy Włochy od lat zwijają się gospodarczo, chociaż mają najwięcej imigrantów. Przez ten milion imigrantów nie rosną płace zwykłych Polaków, gdyż nie ma presji na pracodawców, za to bogaci się garstka osób.
Nie bądź zatem zdziwiony, że mediana płac w Polsce jest koło płacy minimalnej,
Przestań siać propagandę migracyjną, Francja czy Włochy od lat zwijają się gospodarczo, chociaż mają najwięcej imigrantów. Przez ten milion imigrantów nie rosną płace zwykłych Polaków, gdyż nie ma presji na pracodawców, za to bogaci się garstka osób.
Nie bądź zatem zdziwiony, że mediana płac w Polsce jest koło płacy minimalnej, zaś siła nabywcza tej płacy w stosunku do m2 mieszkania jest najniższa od 20 lat
andregru odpowiada valk
"siła nabywcza tej płacy w stosunku do m2 mieszkania jest najniższa od 20 lat" czyli bańka na nieruchomościach .
jpelerj
Przynajmniej szczerze. Czyli, patrząc na politykę "prorodzinną" i pandemiczną rządu PIS, to oznacza szybkie zmniejszenie liczby ludności w sposób naturalny (rodzić będzie się IMHO głównie patologia 500+). Teraz przynajmniej wiemy, skąd ma być te 3 mln wolnych mieszkań, które obiecywał PIS. Z Przynajmniej szczerze. Czyli, patrząc na politykę "prorodzinną" i pandemiczną rządu PIS, to oznacza szybkie zmniejszenie liczby ludności w sposób naturalny (rodzić będzie się IMHO głównie patologia 500+). Teraz przynajmniej wiemy, skąd ma być te 3 mln wolnych mieszkań, które obiecywał PIS. Z pustostanów.

Powiązane: Strategia Demograficzna 2040

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki