REKLAMA

Spada liczba urodzeń w Polsce. Pogłębia się różnica między narodzinami a zgonami

2021-10-25 12:00, akt.2021-10-25 12:24
publikacja
2021-10-25 12:00
aktualizacja
2021-10-25 12:24
Spada liczba urodzeń w Polsce. Pogłębia się różnica między narodzinami a zgonami
Spada liczba urodzeń w Polsce. Pogłębia się różnica między narodzinami a zgonami
fot. Syda Productions / / Shutterstock

W ciągu 12 miesięcy poprzedzających październik w Polsce przyszło na świat niespełna 335 tys. dzieci, najmniej od co najmniej 70 lat - wynika z szacunków GUS. Tymczasem zmarło przeszło 538 tys. osób, więc przyrost naturalny był głęboko ujemny i najniższy, odkąd sięgają dane Urzędu.

Sierpień jest drugim po lipcu miesiącem, w którym w Polsce statystycznie rodzi się najwięcej dzieci. W tym roku w obu miesiącach liczba urodzin wyniosła zaledwie 28 tys. W przypadku lipca oznaczało to tąpnięcie o ponad 15 proc. w porównaniu do roku wcześniej, w przypadku sierpnia - o przeszło 8 proc.

Jest to zapewne pokłosie pandemii COVID-19. W sierpniu na świat przychodziły dzieci poczęte w listopadzie 2020 r., gdy gwałtownie rosła liczba zakażeń koronawirusem, a wraz z nimi pogłębiał się kryzys w systemie ochrony zdrowia oraz obawy (zdrowotne czy finansowe) o przyszłość.

Nieco lepiej było we wrześniu, gdy spadek wyniósł 5,2 proc. - wynika ze wstępnych szacunków GUS. Ale wynik na poziomie 31,1 tys. i tak był najwyższy od roku.

W ciągu 12 miesięcy poprzedzających październik w Polsce urodziło się raptem 334,6 tys. dzieci, najmniej od co najmniej 70 lat, odkąd istnieją porównywalne dane GUS. Liczba urodzeń spada już od czterech lat, po tymczasowej "górce 500+".

Nieznacznie - bo tylko o niespełna 1 proc., do 34 tys. - spadła w sierpniu liczba zgonów. We wrześniu była minimalnie wyższa niż przed rokiem. W 12 miesięcy umarło 538,6 tys. ludzi, najwięcej od co najmniej 70 lat, odkąd istnieją porównywalne dane GUS - wynika z szacunków Urzędu.

Różnica między urodzeniami a zgonami, czyli przyrost naturalny, wyniosła w ciągu roku aż 204 tys. Liczba ludności Polski spadła do 38,151 mln na koniec III kwartału - szacuje GUS.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

MKa

Źródło:
Tematy
Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Komentarze (96)

dodaj komentarz
ryszardban
Powodem jest też brak reform prawa rodzinnego i opiekuńczego z czasów komuny.

Sądy rodzinne to nadal przechowalnie i bastiony PRL. Tfu.
gronostaj
Brawo PiS.

Zlikwidowanie programu in-vitro to 20 tysięcy dzieci mniej. Za to decyzja TK to 1000 dzieci rocznie więcej z ciężkimi wadami rozwojowymi, których trzeba utrzymywać całe życie absorbując całą rodzinę i system zdrowia.

Brawo. Na takich obywateli liczymy...
ja3
Pewnie 500 to już za mało, teraz trzeba dawać po 5000, a za rok po 50 000. Potem rozdawać mieszkania, dawać zniżki na prąd, na leki, na paliwo, wyprawki do szkoły, darmowe podręczniki... Pewnie niektórzy się skuszą. W najgorszym wypadku powiedzą, że to wina: opozycji, wirusa, niezaszczepionych, ocieplania klimatu,Pewnie 500 to już za mało, teraz trzeba dawać po 5000, a za rok po 50 000. Potem rozdawać mieszkania, dawać zniżki na prąd, na leki, na paliwo, wyprawki do szkoły, darmowe podręczniki... Pewnie niektórzy się skuszą. W najgorszym wypadku powiedzą, że to wina: opozycji, wirusa, niezaszczepionych, ocieplania klimatu, kryzysu gospodarczego w USA/Europie/Azji/na Marsie, promieniowania kosmicznego, lub czegoś innego. Pisaki łykną wszystko.
kenn
Niedługo to będzie 5000+ za wzięcie szczepionki - ludzie już nie dają nabrać na te rządowe programy :P
grzegorzkubik
To jest wynik braku tanich mieszkań na rynku.
xiven
i to jest spójne z polityką NWO która dąży do drogich mieszkań i depopulacji
pstrzezek
raczej wynik chronicznego braku myślenia u twardego eleotratu który tak dumnie reprezentujesz
abcx
Planeta się sama nie uratuje, depopulacja i powszechna bieda żeby konsumpcja była minimalna i możliwie ekologiczna to jedyne opcje na dziś, innej drogi nie ma...
samsza
Mechanizm, że jak ktoś troszkę wyrośnie to musimy go ściągnąć z powrotem do biedy, a nie ruszamy tych 0,1% naprawdę bogatych, ma zapewnić trwałość finansowych dynastii.
Nie ma to nic wspólnego z ekologią.
kenn
Z góry oczywisty efekt "epidemii": gdy ludzie są niepewni przyszłości, to czemu mają sobie jeszcze robić pod górkę kolejnym (a tym bardziej pierwszym) dzieckiem?!

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki