REKLAMA

Maląg: Przymierzamy się do wprowadzenia tzw. ilorazu rodzinnego w podatkach

2022-07-02 14:24
publikacja
2022-07-02 14:24
Maląg: Przymierzamy się do wprowadzenia tzw. ilorazu rodzinnego w podatkach
Maląg: Przymierzamy się do wprowadzenia tzw. ilorazu rodzinnego w podatkach
/ Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Zależy nam, aby przymierzyć się do wprowadzenia tzw. ilorazu rodzinnego, czyli proporcjonalnej ulgi podatkowej w zależności od liczby dzieci - zapowiedziała w sobotę minister rodziny Marlena Maląg podczas panelu ekonomicznego na X Zjeździe Dużych Rodzin.

„Potrzebne są zmiany w zakresie polityki podatkowej. (…) Zależy nam na tym, aby docelowo – nie chcę podawać daty - przymierzyć się do wprowadzenia tzw. ilorazu rodzinnego, czyli proporcjonalnej ulgi w zależności od liczby dzieci. To rozwiązanie wydaje się najbardziej społecznie pozytywne, do tego, by rzeczywiście ulga na dzieci była adekwatna. To rozwiązanie jest już przeliczone; wiemy, ile kosztuje. Jego wdrożenie wymaga jednak przygotowania wielu mechanizmów. To kierunek, który chcielibyśmy przyjąć w przyszłości” – mówiła szefowa resortu rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg.

Minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk przypomniał, że dziś rodziny z co najmniej czworgiem dzieci mogą liczyć na kwotę wolną od podatku w wysokości ponad 170 tys. zł. Poparł zarazem ideę wprowadzenia „ilorazu rodzinnego”. „Chciałbym, aby docelowo w naszym systemie podatkowym rodzice rozliczali się z dziećmi. (…) Mamy pięcioro dzieci, to dochód dzielimy na siedem i od tego płacimy podatki. (…) Żeby dojść do tego modelu musimy znaleźć +kamienie milowe+ i drobniejsze kroczki, którymi będziemy do tego dochodzić. Żadnego rządu nie stać, aby z roku na rok, to pożądane przez nas wszystkich rozwiązanie wprowadzić” – mówił.

Minister wskazał, że pierwszym krokiem w kierunku wprowadzenia „ilorazu rodzinnego” do systemu podatkowego może być „mnożenie kwoty wolnej przez liczbę członków rodziny”. „Na razie państwo, w rodzinie do 2+3 widzi tylko dwa podmioty – męża i żonę. Nie widzi dzieci. Moja propozycja na początek byłaby taka, żeby zaczęło dostrzegać także dzieci. W rodzinach 4+ to de facto funkcjonuje. (…), ale można by rozszerzyć to o rodziny z trojgiem dzieci. Taka rodzina miałaby 150 tys. zł kwoty wolnej. (…) Następnym krokiem mogłoby być objęcie rodzin z dwójką dzieci” – proponował.

Bortniczuk, ojciec piątki dzieci, zaznaczył w kontekście wsparcia fiskalnego dużych rodzin, że rodzice w dużych familiach, nie chcą „wyciągać od państwa pieniędzy”. „Chcemy, żeby państwo widziało, że mając dzieci, mamy większe potrzeby. Po drugie, my dla państwa wykonujemy pewną pracę kosztem własnej wygody, poziomu życia rozumianego w sensie materialnym. To nasze dzieci będą w przyszłości stanowiły, jak silny, jak liczny, jak dobrze wykształcony, zdrowy, będzie polski naród” – mówił.

Na potrzebę wprowadzenia zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych wskazuje Związek Dużych Rodzin. Uważają, że system taki stanowiłby naturalne rozszerzenie stosowanych już instrumentów – wspólnego opodatkowania małżonków oraz wspólnego opodatkowania samotnych rodziców z dziećmi.

Zdaniem eksperta Związku Dużych Rodzin, prof. Marka Kośnego, przy wprowadzeniu „ilorazu” zlikwidowana zostałaby nierówność istniejąca w polskim systemie. Obecnie rodzina z dwójką dzieci, oparta na formalnie zawartym małżeństwie, skorzystać może jedynie ze wspólnego opodatkowania małżonków, co oznacza dzielnik równy dwa. Jeśli jednak rodzice nie są małżeństwem i każde rozlicza się z jednym dzieckiem, efektywna wartość dzielnika w ich wypadku wynosi cztery. „Trzeba możliwie szybko wyeliminować tę nierówność z systemu podatkowego. Może ona prowadzić do bardzo negatywnych zjawisk. Młodzi umieją liczyć i widzą, że jeśli nie zawrą małżeństwa, to będą mieli korzyści podatkowe” – wskazywał.

Prof. Kośny podzielił opinię, że przy wprowadzaniu korzystnych dla rodzin wielodzietnych zmian podatkowych należy wprowadzić „mapę drogową”. „W aktualnych okolicznościach budżetowych trudne byłoby wprowadzenia pełnego ilorazu. Dobrym kierunkiem byłoby wprowadzanie stopniowe, być może już od przyszłego roku” – dodał.

Prof. Andrzej Waśko z Rady ds. Rodziny, Edukacji i Wychowania, działającej w ramach prezydenckiej Narodowej Radzie Rozwoju, powiedział, że wsparcie materialne rodzin, szczególnie dużych, nie jest żadną filantropią. „To jest inwestycja mająca wymiar państwowy i ogólnonarodowy. To inwestycja w to, co jest najcenniejsze – w ludzi” – podkreślił.

Prof. Łukasz Hardt z Uniwersytetu Warszawskiego, który prowadził debatę, wskazał, że znajdujemy się w trudnej sytuacji. „Spotykamy się po pandemii, która w różnych aspektach uderzyła w rodzinę, w sytuacji wojny i w sytuacji, gdy inflacja wynosi 15,6 proc. (…) Taka inflacja jest bardzo silnym podatkiem nałożonym szczególnie na tych, w których przypadku udział konsumpcji w dochodzie rozporządzalnym jest wysoki. To głównie duże rodziny płacą +podatek inflacyjny+” – zwrócił uwagę.

Minister Maląg zapowiedziała w Wadowicach, że w najbliższą środę na obradach KERM znajdzie się Strategia Demograficzna. „To plan działania, który będzie potrzebował wsparcia” – mówiła do uczestników zjazdu.

Projekt Strategii Demograficznej 2040 to pierwszy w Polsce kompleksowy dokument mierzący się z niekorzystnymi trendami w obszarze demografii. Jej strategicznym celem jest wyjście z pułapki niskiej dzietności i zbliżenie się do poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń.

List do uczestników zjazdu przesłała para prezydencka Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda, która patronuje wydarzeniu. Dziękując za rodzicielski trud, podkreśliła, że „liczna rodzina to wielki dar i radość, ale zarazem olbrzymie wyzwanie”.

„Liczna rodzina (…) wymaga częstego wybierania – pomiędzy różnymi formami dobra – tego, co ważniejsze dla bliskich i co najlepiej służy wspólnocie domowej. Stawia przed koniecznością wyrzekania się własnej korzyści i wygody – z myślą o innych. Uczy altruizmu, wyrozumiałości, empatii i praktycznej miłości bliźniego. Ćwiczy też siłę charakteru, dzięki czemu staje się doskonałą szkołą współpracy wśród i dla bliźnich, przygotowując młodzież do dojrzałego uczestnictwa w społeczności i życiu publicznym. Stąd rodzina jest też zawsze objęta troską władz państwowych” – napisała para prezydencka.

Premier Mateusz Morawiecki w liście do uczestników zjazdu podkreślił, że aktywna polityka wobec każdej rodziny, to priorytet rządu. „Proponowane rozwiązania i wdrażane programy są dowodem na to, jak ważne jest wsparcie rodzin na każdym etapie, od narodzin dziecka, poprzez ułatwienia w zapewnieniu opieki na potomstwem, pomoc rodzicom w łączeniu życia zawodowego z rodzinnym” – napisał.

Szef rządu dodał, że jego gabinetowi zależy na tworzeniu dobrego klimatu dla rodzin i „zdjęciu stygmatu z rodzin wielodzietnych, które są wyjątkowym skarbem”.

Po debacie szefowa resortu rodziny Marlena Maląg oraz prof. Marek Kośny z Uniwersytetu Wrocławskiego otrzymali przyznawane przez Związek Dużych Rodzin statuetki „Przyjaciela Dużych Rodzin”.

X Zjazd Dużych Rodzin rozpoczął się w Wadowicach w piątek popołudniu. Przyświeca mu hasło „Nie lękajcie się. Jest rodzina”. Zgromadził ok. 1 tys. osób. W sobotę wieczorem jego uczestnicy, wśród których są także rodziny z Ukrainy, wezmą udział w koncercie na rynku. Finał zjazdu nastąpi w niedzielę. W wadowickiej bazylice odprawiona zostanie msza św. (PAP)

Autor: Marek Szafrański

szf/ ok/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (23)

dodaj komentarz
paulstar
Już się chwalą że wpompowali 200 mld zł na 500+ i o ile wzrosła dzietność? 200 mld zł wywalone w błoto, kosztem obecnych podatników (wymyślone nowe podatki) oraz przyszłych pokoleń które będą to ich zadłużenie spłacać. Przez ost. kilka lat była najlepsza koniunktura na zmniejszanie zadłużenia i ew naprawę systemu emerytalnego - tj Już się chwalą że wpompowali 200 mld zł na 500+ i o ile wzrosła dzietność? 200 mld zł wywalone w błoto, kosztem obecnych podatników (wymyślone nowe podatki) oraz przyszłych pokoleń które będą to ich zadłużenie spłacać. Przez ost. kilka lat była najlepsza koniunktura na zmniejszanie zadłużenia i ew naprawę systemu emerytalnego - tj likwidację przywilejów zawodowych różnych kast np. górniczej czy mundurowej.
iwonka50
Przymierzacie się? Teraz kiedy wyż demograficzny odchował dzieci? I większość rodzin jest 2+1. Fajnie. Szkodnicy i okupanci.
piotr2019
Z PIS-em mi nie po drodze. Jednak ten pomysł nie jest najgorszy. Tu mowa o zwiększeniu kwoty wolnej od podatku, czyli najpierw rodzice muszą wypracować te pieniądze. Można w zamiana wygaszać 500+ przez brak jego waloryzacji. Jakoś tak wam nie przeszkadza np. 13 i 14 emerytura. Ich emeryci nie wypracowali. Natomiast inwestycja w dzieci Z PIS-em mi nie po drodze. Jednak ten pomysł nie jest najgorszy. Tu mowa o zwiększeniu kwoty wolnej od podatku, czyli najpierw rodzice muszą wypracować te pieniądze. Można w zamiana wygaszać 500+ przez brak jego waloryzacji. Jakoś tak wam nie przeszkadza np. 13 i 14 emerytura. Ich emeryci nie wypracowali. Natomiast inwestycja w dzieci jest też w interesie bezdzietnych. Wasze oszczędności (czy gotówka, akcje złoto, krypto, nieruchomości) mają wartość tylko jeżeli jest następne pokolenie ludzi. Dla łatwiejszego zrozumienia sytuacji. Wyobraźcie sobie, że jesteście na bezludnej wyspie i macie skrzynie złota. Bez innych ludzi wartość tego złota na tej wyspie wynosi 0. Jak dołożymy na tę wyspę milion niedołężnych 100-latków to wartość złota i tak będzie znikoma. Oni nie potrzebują złota tylko jedzenia i opieki. Dopiero dla ludzi młodych to złoto może mieć większą wartość. Czyli tylko silne młode następne pokolenia zapewnią rozwój społeczeństwa i opiekę emerytom. Chyba, że wolicie liczyć na imigrantów z Afryki i Azji.
wizytator
Przecież ponad 3mln Ukrainy przyjechało. Czy ci goście będą kiedyś pracować czy ich też mamy utrzymywać i płacić emeryturę.
arturnow
Bardzo dobry pomysł. Darmozjady bez dzieci przestaną pasożytować na społeczeństwie
mmiks
Darmozjadami są ci, którzy NIE PRACUJĄ, a biorą 500 plus. To oni pasożytują na społeczeństwie.
anty12
Mienito myślisz że samotni ludzie będą utrzymywać hołotę ? Prędzej wyjadą z polin.
anty12
Znowu ta miernota wyszła ze swoimi pomysłami. 100 razy jeszcze zmień system podatkowy. Może jeszcze jakaś loteria bombelkowa ? Dowygrania folia bombelkowa lol
inwestor.pl
Czy Twoim zdaniem w Polsce powinno się wprowadzić próg ilorazu inteligencji 110+ dla wakatów dla polityków i urzędników?

Zielony - TAK
Czerwony - NIE

(SONDA RATUJĄCA POLSKĘ)

Powiązane: Polityka rodzinna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki