REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Majówkowy wypad na lodowiec – z ubezpieczeniem czy bez?

2017-04-28 14:01
publikacja
2017-04-28 14:01
Dodaj Bankier.pl w Google

320 000 ubezpieczonych i 2 500 000 zł wypłaconych odszkodowań. Tak wygląda jedno z podsumowań sezonu narciarskiego w towarzystwie ubezpieczeniowym. Najwięcej wypadków na nartach zdarza się pierwszego dnia. Rekordzista sezonu 2016/2017 zapłaciłby 124.515,88 PLN, gdyby nie miał polisy ubezpieczeniowej.

Majówkowy wypad na lodowiec – z ubezpieczeniem czy bez?
Majówkowy wypad na lodowiec – z ubezpieczeniem czy bez?
fot. leaf / / YAY Foto

Czy sezon narciarski kiedyś się kończy?

Na to pytanie jest w stanie odpowiedzieć tylko najbardziej zapalony narciarz lub snowboardzista. Większość stoków zostaje zamknięta w marcu, ale są takie, które za koniec sezonu przyjmują daty lipcowe. Całorocznie na białe szaleństwo można się udać w np.  Lodowiec Hintertuxer (Austria).

W tym roku kalendarz obszedł się z nami bardzo korzystnie i majówka wypada w poniedziałek (1 maja) i środę (3 maja). Oznacza to, że biorąc zaledwie 3 dni urlopu, zyskujemy aż 9 dni beztroskiej laby. Nic tylko pakować sprzęt i ruszać na lodowiec. Tym bardziej, że wiosenne słońce w Alpach tworzy klimat zupełnie odmienny od tego, który jest w sezonie zimowym. Jedną z wielu zalet wiosennego szusowania jest fakt, że kilka warstw odzieży można śmiało zastąpić grubszą warstwą kremu do opalania.

Reklama

Ciemna strona sportów zimowych

Wiosenne szusowanie to nie tylko szansa na pierwszą opaleniznę, ale również okazja do zaoszczędzenia sporej ilości gotówki. Po sezonie zimowym zagraniczne kurorty kuszą niskimi cenami oraz ofertami rodzinnymi. Jeżeli już mowa o oszczędnościach, to wybierając się na stok nie należy zapominać o ubezpieczeniu, ponieważ najczęściej do nieszczęśliwych wypadków dochodzi już pierwszego dnia zimowego wypoczynku. Te dane potwierdza jedno towarzystw ubezpieczeniowych w ofercie marketu ubezpieczeń Bankier.pl.

Wakacje na giełdzie

Najwięcej szkód jest związanych z samoistnym upadkiem podczas jazdy na nartach. Jest delikwent na stoku – trzeba wysłać pomoc. Koszt wezwania śmigłowca w krajach Unii Europejskiej może wynieść nawet 2.000 euro. Tanio nie jest, ale dużo drożej zapłacimy, jeżeli trzeba nas będzie przewieźć do kraju transportem medycznym. O przykłady nie trzeba się prosić:

Klient jednego z towarzystw ubezpieczeniowych w skutek upadku na nartach we Włoszech nabawił się poważnego stłuczenia śledziony oraz złamania bliższego końca kości ramiennej i wyrostków poprzecznych kręgów. Mężczyzna przebywał w placówce medycznej 15 dni. Konieczny był jednak po tym czasie powrót samolotem w pozycji leżącej oraz asysta ratownika medycznego. Transport na lotnisko we Włoszech i z lotniska do szpitala w Polsce odbył się ambulansem.

Łączny koszt działań w ramach opieki wyniósł 124.515,88 PLN.

Trzeba naprawdę mieć ogromnego pecha, żeby wrócić z urlopu z takim długiem. Ceny polis w markecie ubezpieczeniowym Bankier.pl z sumą ubezpieczenia 30 tys. Euro, zaczynają się już od 26 złotych za tydzień bezpiecznego białego szaleństwa. Gdyby przedstawić tą cenę przeliczeniu na dni, to więcej zapłacimy za przekąskę w przerwie pomiędzy zjazdami.

Czym się EKUZ od ubezpieczenia turystycznego

EKUZ, czyli Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, zapewnia dostęp do opieki medycznej w ramach państwowego systemu opieki medycznej w krajach Unii Europejskiej oraz na terenie Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii. To bezpłatny dokument, który można zamówić w wojewódzkim oddziale NFZ. Warunkiem otrzymania jest regularne opłacanie składki zdrowotnej.

Polski turysta, który udaje się do na lodowiec Austrii z samą kartą EKUZ powinien wiedzieć, że:

  • Bezpłatna pomoc lekarza dostępna jest tylko i wyłącznie w placówkach, które mają podpisaną umowę z kasą chorych,
  • Każdy dzień pobytu w szpitalu jest odpłatny. Ceny wahają się pomiędzy 12 a 20,10 EUR,
  • Leki refundowane może przepisać tylko lekarz, który ma podpisaną umowę z kasą chorych,
  • Za każdy przepisany lek naliczana jest bezzwrotna dopłata w wysokości 4,90 EUR,
  • Transport do najbliższego szpitala jest bezpłatny,
  • Ratownictwo górskie oraz transport lotniczy są odpłatne,
  • Transport sanitarny chorego do kraju jest odpłatny.

Patrząc na wyżej opisany przypadek pechowego narciarza- brak polisy ubezpieczeniowej na zagranicznych stokach może nas słono kosztować. Sama karta EKUZ nie wystarczy i nie jest ona alternatywą dla ubezpieczenia turystycznego. Sam NFZ zaleca korzystanie z dodatkowego ubezpieczenia kupowanego na własną rękę. Naprawdę warto zapewnić sobie bezpieczny czas na stoku. Nikt nie chce wracać z urlopu z długami.

Blue Media

Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~romannn
Moim zdaniem najbezpieczniej i najwygodniej jest jechać z biurem podróży, dlatego też ja kiedy wybieram się, czy to na majowy, czy to na zimowy wyjazd na narty zawsze korzystam z oferty austria-na-narty.pl. Moim zdaniem ten sposób jest bardziej bezpieczny niż każdy inny ;)

Powiązane: Ubezpieczenia wakacyjne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki