Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w poniedziałek, że jego kraj musi wzmocnić odstraszanie nuklearne w obliczu obecnych wyzwań. Ocenił, że dokonuje się stopniowe przejście do zaawansowanego odstraszania nuklearnego. Zapowiedział, że jego kraj zwiększy liczbę swoich głowic nuklearnych. Zastrzegł przy tym, że Francja nie będzie informować na temat wielkości tego arsenału.


W wystąpieniu w bazie wojskowej Ile Longue w Bretanii francuski prezydent podkreślił, że na płaszczyźnie geopolitycznej obecne czasy są okresem przełomów z wieloma zagrożeniami. Ten okres usprawiedliwia zaostrzenie francuskiego modelu odstraszania nuklearnego - argumentował.
Macron zastrzegł w poniedziałkowym przemówieniu, że tylko prezydent może podjąć ostateczną decyzję o użyciu francuskiego arsenału nuklearnego. Niemniej dodał, że Francja jest gotowa na wejście w zaawansowane odstraszanie nuklearne, włączając w to wymiar europejski.
- Nie będzie żadnego dzielenia się ostateczną decyzją - powiedział Macron w bazie okrętów podwodnych z napędem atomowym Ile Longue w Bretanii.
W 2025 r. Macron zaproponował debatę strategiczną na temat ochrony partnerów Paryża na kontynencie europejskim poprzez francuskie odstraszanie nuklearne. Francuski prezydent zastrzega przy tym, że decyzje dotyczące tej broni pozostaną wyłączną domeną Paryża, ale powołuje się na szeroki zasięg pojęcia "żywotnych interesów" Francji, o których jest mowa w doktrynie nuklearnej tego kraju.
Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) Francja dysponuje 290 głowicami nuklearnymi. Jej arsenał oparty jest na pociskach odpalanych z okrętów podwodnych i przenoszonych przez samoloty Rafale.
Francja i Niemcy utworzyły grupę ds. odstraszania nuklearnego
Francja i Niemcy powołały specjalną grupę do spraw odstraszania nuklearnego - poinformowano w poniedziałek we wspólnym oświadczeniu kanclerza RFN Friedricha Merza oraz prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Ma ona już od tego roku koordynować kwestie związane z doktryną nuklearną i ćwiczeniami.
Wspólne oświadczenie zostało opublikowane po przemówieniu, w którym Macron zapowiedział, że jego kraj zwiększy liczbę posiadanych głowic nuklearnych. Zastrzegł przy tym, że Francja nie będzie informować o wielkości tego arsenału.
Decyzja Berlina i Paryża zapadła w obliczu rosnących obaw o bezpieczeństwo w Europie oraz wątpliwości co do wiarygodności amerykańskiego „parasola nuklearnego” za kadencji prezydenta Donalda Trumpa - odnotował Reuters.
Francja i Niemcy zobowiązały się do podjęcia konkretnych działań już w tym roku. Niemcy mają wziąć udział we francuskich ćwiczeniach nuklearnych, ma też dojść do wizyt w strategicznie ważnych obiektach. Oba kraje podkreśliły, że ich działania będą uzupełniać, a nie zastępować nuklearne odstraszanie NATO, oraz zaznaczyły, że wciąż polegają na odstraszaniu zapewnianym przez USA oraz na siłach nuklearnych Francji i Wielkiej Brytanii.
Macron: Osiem krajów, w tym Polska, jest zainteresowanych odstraszaniem nuklearnym Francji
Prezydent przekazał, że osiem krajów zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym. Wśród tych krajów wymienił Polskę.
Macron powiedział, że odstraszanie nuklearne, które określił jako zaawansowane, daje sojusznikom europejskim możliwość udziału w związanych z nim ćwiczeniach.
Poinformował, że po raz pierwszy w jednym z ćwiczeń strategicznych Francji uczestniczyli przedstawiciele Wielkiej Brytanii.
Dodał, że proponowane przez jego kraj odstraszanie nuklearne jest działaniem całkowicie komplementarnym z NATO na płaszczyźnie strategicznej i technicznej.
Jak wyjaśnił, praca, którą Francja rozpoczęła nad projektem wspólnym z krajami europejskimi, prowadzona jest przy pełnej przejrzystości ze Stanami Zjednoczonymi i w ścisłej współpracy z Wielką Brytanią.
Premier Tusk potwierdza
Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego - poinformował w poniedziałek premier Donald Tusk.
Wcześniej w poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że osiem krajów zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu; są to: Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Polska, Szwecja i Wielka Brytania.
„Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować” - napisał na X szef polskiego rządu.
Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować.
— Donald Tusk (@donaldtusk) March 2, 2026
Sprawę skomentował, także na X, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. „Dla bezpieczeństwa Polski” - napisał.
Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) Francja dysponuje 290 głowicami nuklearnymi. Jej arsenał oparty jest na pociskach odpalanych z okrętów podwodnych i przenoszonych przez samoloty Rafale. Zwiększenie przez Francję arsenału będzie pierwszym od 1992 roku.
wni/ mok/






























































