MLP Group spodziewa się wzrostu przychodów w każdym następnym kwartale, a rocznie chce rosnąć o min. 20 proc. - poinformował PAP Biznes prezes Radosław T. Krochta. Grupa stawia przede wszystkim na magazyny miejskie i rozwój za granicą, co ma przełożyć się na wyższe czynsze i jeszcze większą poprawę marż.


"Pierwszy kwartał 2026 r. był dla grupy bardzo dobry, a każdy następny będzie jeszcze lepszy. Pracujemy nad umowami najmu na drugie półrocze i sytuacja wygląda bardzo dobrze. Nie widzimy problemów z zainteresowaniem najemców, zawirowań związanych z inflacją czy wojną – popyt jest duży. Nasza strategia skupienia się na kluczowych rynkach w Europie procentuje" – powiedział prezes.
Przychody MLP Group w pierwszym kwartale 2026 r. wzrosły o 20 proc. rdr do 130,6 mln zł (w euro wzrost wyniósł 18 proc. rdr).
"Minimalną dynamiką wzrostu, jakiej oczekujemy, jest 20 proc., ale na pewno będzie ona w tym roku wyższa. Chcemy rozwijać się liniowo i każdego roku rosnąć co najmniej o 20 proc. – to perspektywa do 2028 r." – dodał Krochta.
MLP Group od początku 2026 r. podpisało umowy na najem 65,8 tys. m kw. powierzchni (+189 proc. rdr), a nowy zakontraktowany zannualizowany czynsz wyniósł 4,6 mln euro (+245 proc. rdr).

"Widzimy w Europie jednocyfrowy wzrost czynszów. To wynika z tego, że wbrew moim oczekiwaniom ceny działek nie spadły, są na tym samym poziomie lub nawet lekko rosną. Przekładamy więc te wzrosty cen działek na czynsze, które w ujęciu LFL (like for like) rosną 5-10 proc." – powiedział prezes.
Jak ocenił, na rynku widać już istotny popyt na powierzchnię magazynową ze strony sektora obronnego.
"Dużo się o tym mówiło, ale do tej pory ten popyt był raczej symboliczny. Teraz to się zmienia i jest on znaczący. Rozmawiamy z kilkoma najemcami z sektora obronnego i oczekujemy, że ten obszar będzie generował ok. 10 proc. popytu. Oczywiście klienci z tego segmentu to nie tylko wojsko, ale też klienci cywilni – np. z zakresu żywności czy sprzętu IT" – powiedział Krochta.
Jak wyjaśnił, poziom czynszów w umowach zawieranych przez grupę za granicą jest ok. dwukrotnie wyższy niż w Polsce.
"Nasze portfolio zagraniczne waży coraz więcej w wynikach, a ceny najmu na rynkach zagranicznych są wyższe niż w Polsce. Dlatego też czujemy się komfortowo z naszym tempem rozwoju" – ocenił prezes.
MLP Group rozpoczyna nowy projekt w centrum Wiednia – modułów o wielkości 500-800 m kw. Zdaniem prezesa, marże na takich projektach są wyższe niż na wielkopowierzchniowych magazynach.
"To nie są duże powierzchnie, ale takie umowy pozytywnie wpływają na EBITDA gotówkową, co już widać w wynikach pierwszego kwartału. Skupiamy się na jakości i dochodowości, a tutaj te marże będą wyższe niż przy wynajmie kilkudziesięciu tysięcy m kw." – powiedział prezes.
EBITDA grupy bez przeszacowania w pierwszym kwartale 2026 r. była na poziomie 59,5 mln zł (+10 proc. rdr).
"Dla nas obecnie główną konkurencją jest Segro, czy Blackstone, który też ma w ofercie takie małe moduły. To jest właśnie dobry kierunek, bo w przypadku takich obiektów popyt jest liniowy i nie ma znaczenia sytuacja geopolityczna – ważna jest jednak dobra lokalizacja" – dodał Krochta.
Zdaniem prezesa, na wielkie magazyny typu big box nie ma obecnie popytu i MLP Group stara się odchodzić od rozwoju w tym kierunku, a kapitał alokować w małe moduły miejskie.
"Pierwszy tego typu projekt realizujemy w Wiedniu i chociaż nie rozpoczęliśmy budowy, to praktycznie całość jest wynajęta. Wkrótce rozpoczniemy podobny projekt w Warszawie oraz kolejny w Monachium i replikowali model na innych rynkach" – powiedział.
Najważniejszym rynkiem rozwojowym grupy w najbliższych kwartałach pozostaną Niemcy.
"Zaczynamy w czerwcu projekt w Monachium oraz we Frankfurcie, a we wrześniu w Hamburgu. Kupujemy kolejne działki, bo popyt w kluczowych lokalizacjach jest cały czas stabilny" – powiedział prezes.
"Patrzymy oczywiście na dodatkowe rynki – północne Włochy, kraje Beneluksu" – dodał.
W najbliższym czasie grupa nadal planuje finansować się na globalnym rynku długu i – jak powiedział prezes – realne jest przeprowadzenie kolejnej emisji obligacji w drugim półroczu.
"Będziemy wychodzili na rynek, gdy sytuacja geopolityczna związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie się uspokoi. Nasze obligacje są notowane na giełdzie w Luksemburgu i taki model finansowania nam odpowiada" – dodał.
Dominika Antoniak (PAP Biznes)
doa/ asa/






























































