MF: Konto za darmo dla każdego. Ale karta nie

analityk Bankier.pl

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy o zmianie ustawy o usługach płatniczych przygotowany przez Ministerstwo Finansów. Dokument implementuje do naszego prawa unijną dyrektywę, która nakłada na banki obowiązek oferowania bezpłatnych rachunków osobistych. Z projektu ustawy wynika, że banki będą mogły pobierać opłatę za kartę debetową.

O planach wprowadzenia zmian do ustawy pisaliśmy kilka dni temu. W środę na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy, dzięki któremu możemy zapoznać się ze szczegółami dotyczącymi tzw. rachunku podstawowego. Zmiany wnoszone do ustawy o usługach płatniczych są efektem unijnej dyrektywy, która nakłada na banki i SKOK-i obowiązek oferowania bezpłatnych kont osobistych. Taki produkt kierowany będzie przede wszystkim do osób nieubankowionych oraz do tych obywateli Unii, którzy z różnych względów mogą mieć utrudniony dostęp do usług finansowych.

(SXC)

Zdaniem Ministerstwa Finansów rachunek podstawowy będzie atrakcyjną propozycją dla konsumentów, którzy do tej pory nie korzystali z rachunków płatniczych. Resort zakłada, że produkt przekona do korzystania z usług finansowych osoby starsze, które dotychczas nie odczuwały potrzeby posiadania rachunku płatniczego. Ministerstwo powołuje się przy tym na analizę NBP, z której wynika że najrzadziej konta osobiste posiadają osoby w wieku 55+.  Jedną z najczęstszych przyczyn braku konta osobistego jest brak takiej potrzeby oraz kwestie finansowe, np. przeświadczenie o zbyt niskim dochodzie uniemożliwiającym posiadanie dostępu do rachunku.

10 bezpłatnych operacji w miesiącu

Zgodnie z projektem ustawy rachunek ma być bezpłatny i przeznaczony dla osób, które nie posiadają innego konta. W ustawie zaproponowano wprowadzenie miesięcznego limitu 10 bezpłatnych transakcji realizowanych za pomocą polecenia przelewu, wliczając w to zlecenia stałe, oraz limitu 10 wpłat i wypłat gotówki z rachunku. Powyżej tego limitu dostawca usługi będzie mógł pobierać od klienta opłatę za realizację transakcji polecenia przelewu. Opłata ta nie będzie mogła być jednak wyższa niż stosowana w innych podobnych pakietach. Zdaniem Ministerstwa Finansów limit 10 bezpłatnych operacji powinien w zupełności wystarczyć do zarządzania domowymi finansami.

Z konta będzie mogła skorzystać osoba, która nie posiada innego rachunku bankowego. W tym celu zostanie zobowiązana do złożenia oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej. Projekt zostawia więc otwartą furtkę dla osób, które chciałby zamienić obecne konto na rachunek podstawowy. Wystarczy wówczas zamknąć stare konto i otworzyć nowy ROR. Będzie miał on jednak ograniczoną funkcjonalność. Posiadacz rachunku  podstawowego nie będzie mógł korzystać z produktów kredytowych – limitów w koncie, debetów czy karty kredytowej.

Bank będzie mógł stosować opłatę za kartę

Do rachunku będzie wydawana natomiast karta debetowa, za pomocą której można płacić w sklepach i pobierać gotówkę z bankomatów. Z projektu ustawy wynika, że banki i SKOK-ibędą mogły pobierać za kartę debetową opłatę. „Opłata ta nie może być wyższa od opłat najczęściej stosowanych przez danego dostawcę pobieranych z tytułu użytkowania karty płatniczej tego rodzaju” – czytamy w projekcie ustawy.

To ważny zapis, bo w skrajnym przypadku opłata za kartę debetową może skutecznie zniechęcić klienta do korzystania z plastiku. Już dziś większość banków oferuje darmowe konta i bezpłatne przelewy, ale stosuje opłaty właśnie w przypadku karty debetowej. Z reguły są to opłaty warunkowe i wynoszą od 5 do nawet 10 zł. Można ich uniknąć aktywnie korzystając z karty, czyli płacąc w sklepach 300 czy 500 zł.

Zgodnie z projektem ustawy bank będzie mógł zastosować podobne warunki w ramach karty wydanej do rachunku podstawowego. A ponieważ rachunek podstawowy ma być kierowany do osób starszych i nieubankowionych, które nierzadko obawiają się korzystania z kart płatniczych, zmuszanie ich do płatności przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego. Taki klient założy konto, ale nie weźmie karty.

Kto będzie musiał oferować rachunek podstawowy?

Rachunki podstawowe będą musiały znaleźć się w ofertach banków krajowych, oddziałów banków zagranicznych, instytucji kredytowych oraz spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych (czyli dostawców, którzy obecnie w Polsce prowadzą rachunki płatnicze o pełnej funkcjonalności, w tym rachunki umożliwiające wykonywanie z nich poleceń przelewu).

Dostawcy zostaną zobowiązani do udostępnienia klientom obsługi w placówkach oraz przez elektroniczne kanały. Od tej reguły będą wyjątki na przykład, gdy dany bank nie posiada placówek. Wówczas – tak jak obecnie - będzie świadczył usługi wyłącznie przez kanały elektroniczne. Ustawa przewiduje też możliwość stosowania sankcji administracyjnej w postaci kary pieniężnej nakładanej na dostawcę, który nie wprowadzi do oferty podstawowego rachunku płatniczego.

Projekt reguluje też inne kwestie. Resort chce, by wprowadzono regulacje usprawniające przenoszenie rachunków płatniczych pomiędzy poszczególnymi kategoriami dostawców usług płatniczych (np. przeniesienie rachunku płatniczego z banku do krajowej instytucji płatniczej). Dodatkowo zakłada wprowadzenie stron internetowych, które miałyby w prosty sposób ułatwiać porównywanie ofert dostawców usług. Podmioty prowadzące porównywarki będą musiały uzyskać akredytację Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co zwiększy wiarygodność informacji zawartych na tych stronach internetowych.

Kto za to zapłaci?

Idea wprowadzenia rachunku podstawowego jest dobrym krokiem w kierunku dalszego ubankowienia polskiego społeczeństwa. Jak zwykle pewne zastrzeżenia można mieć jednak do samego wdrożenia pomysłu do systemu prawnego.  Banki mimo swojej społecznej misji są jednak przedsiębiorstwami, które muszą zarabiać dla swoich akcjonariuszy. Ustawa zmusza więc prywatnego przedsiębiorcę do oferowania określonych usług za darmo.

Można więc oczekiwać, że przynajmniej część banków będzie próbowało powetować sobie koszty związane z wdrożeniem i obsługą rachunku podstawowego poprzez wprowadzenie dodatkowych opłat dla pozostałych klientów. Za poparcie tej tezy może nam posłużyć wprowadzona w 2014 roku nowelizacja ustawy o usługach płatniczych ograniczająca administracyjnie wysokość stawek interchange. Po obniżce prowizji pobieranych od sklepów akceptujących karty, wszystkie banki podniosły klientom detalicznym opłaty za konta i karty płatnicze.  

w.boczon@bankier.pl

Wojciech Boczoń

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 ~olka

ja mam darmowe i z fajnymi bajerami w getin up, bo kto sie moze pochwalic w innym banku karta z wyswietlaczem?

! Odpowiedz
2 0 ~Maja

polecam również jako obowiązkowa lekturę poradnikinwestowania.pl

! Odpowiedz
1 1 ~FUX

Kolejba opcja to monitorowanie , orzeplywu gitowki, wplaty wyplaty, lewa kada itd...

! Odpowiedz
1 2 ~FUX

Nikt nie zauwszyl , ze to robia pod siebie? Jesli juz chca opodatkowac banki supermarkety i inne, to oni musza z czegos placic, wiec po to ta ustawa, reka reke myje, my wam zabierzemy, ale tez damy mozliwosc....... A kto tak naorawde za to zaplaci ????? Prosty robol jakich wielu. Prxyklad swiadczen rodzinnych, juz nie poczta tylko na konto, z czego bank juz tam chyba z 5 czke smiga, emerytalne podobnie. Ciemnogrod

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 9 ~jankowalski

Młodzi nie dają nabrać sie to za starszych zabierają się żeby ich wyskubać z kasy

! Odpowiedz
2 15 ~Polka

najlepiej ,to WŁASnie by bylo jakby kazdy zlikwidowal konta w bankach i nie dawał zlodziejom ani na chwile obracac za darmo z naszych pieniedzy ,to spiewali by z innego gwizdka Złodzieje.

! Odpowiedz
6 2 ~czytelnik

...a rachunki będziemy opłacać w tzw "naturze" czyli np za światło dodatkowo 5 kg ziemniaków.
Sorki ale to chyba już nie te czasy

! Odpowiedz
0 5 ~płatnicza

Uzupełnię jeszcze tłumaczenia.
Debit = czasownik obciążyć, rzeczownik debet.
Więc jeśli nazywa sie ta karta z angielskiego to niech się nazywa obciążeniowa a nie debetowa. Takie nazewnictwo wskazuje na manipulację słowną bycia pod kreską a nie tylko do kreski powodując w zbiorowej świadomości że żyjemy z debetem a nie że nas tylko obciążono.
Wiem przepisy formułki itp itd ale to powoduje ze język zanika i się amerykanizujemy i to jest kruczek. W radio tylko angielskie utwory, w tv filmy tylko w tym języku.
Pewnie angole żyją w świecie czasowników a ja w świecie rzeczowników.
Potem dzwoni do mnie pani z banku i oferuje mi swoje wspaniałe produkty a ja jej że diabeł ją opętał i ona nie rozumie słowa diabeł w rzeczowniku bo operuje tylko czasownikami.
PS w czaszce wszystko jest OK ciekawe czy moderator to puści?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~płatnicza

Pewnie macie rację jak zwykle tylko taka mała gra słów za .....
Ja żyję bez debetu, kredytu itp a Wy?
Debet – (łac. ‘winien’ od debēre 'być winnym’) – w bankowości debetem nazywa się ujemne saldo na rachunku bankowym, które powstaje na skutek wypłacenia z tego rachunku więcej środków niż na nim było lub możliwość wypłaty większej ilości środków niż znajduje się na koncie (odnawialna pożyczka w rachunku). Najczęściej występuje wtedy w zwrocie „przyznano debet”. Funkcjonuje podobnie do opcji kredytu. Po wykorzystaniu debetu, na koncie występuje stan ujemny, od którego na ogół naliczane są odsetki.
Maksymalna wysokość debetu, wysokość oprocentowania stałego lub zmiennego, a także możliwy okres posiadania ujemnego stanu konta ustalany jest przez bank indywidualnie dla każdego klienta, najczęściej według takich parametrów jak: wiek, zarobki, rodzaj umowy o pracę, czas zatrudnienia, liczba osób w gospodarstwie domowym na utrzymaniu, historia kredytowa czy posiadanie mieszkania.
W wielu bankach procedura uzyskania debetu odbywa się z wykorzystaniem internetu (bankowość elektroniczna). Wniosek o debet wysyła się przez sieć, wypełniając pola z zapytaniami zawartymi w określonym formularzu. Dzięki automatycznemu rozpatrywaniu wniosków możliwe jest uzyskanie odpowiedzi w ciągu kilku minut.

Oprocentowanie debetów przeważnie uzależnione jest od wysokości stóp procentowych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 ~płatnicza

Teoretycznie to samo i teoretycznie masz rację, tylko potem zaczyanja się bajerki banków i nagle okazuje się że chętnie weźmiesz limit kredytowy i już lecisz na debeciku.
Wykorzystywana jest jedna z podstawowych słabości psychiki ludzkiej, chcę mieć teraz.
Cała maszyna reklamowa wszędzie dookoła działa skutecznie i tak w dośc szybki sposób z płatności wydaję tyle co mam przeszliśmy do płatności żyję z kredytem i jestem niewolnikiem.
PS Roman P Ty pracownikiem etatowym banku jesteś czy też zatrudniony oficjalnie w systemie matrixa?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
/* (c)AdOcean 2003-2015, pulsbiznesu.bankprzyszlosci.bankier.pl.Rola bankow.Wiadomosci.Video */ ado.slave('adoceanmyaokphfkwfixi', {myMaster: 'zaMxpOMRXHPQnzwGaDy67t1d7ox2M5sYyNE7cBxoBPT.o7' });

Powiadomienie o debacie

Zapisz się do newslettera przypominającego o transmisjach kolejnych debat.

WIG-BANKI 0,81% 8 973,82
2018-01-17 17:05:00
ALIOR 5,37% 84,30
2018-01-17 17:04:39
BZWBK 2,42% 440,40
2018-01-17 17:01:27
MBANK 2,06% 521,00
2018-01-17 17:00:00
PEKAO 0,60% 134,30
2018-01-17 17:02:18
IDEABANK 0,90% 22,30
2018-01-17 17:00:00
SANTANDER 1,34% 24,97
2018-01-15 15:37:37
MILLENNIUM 0,00% 9,35
2018-01-17 17:00:00
INGBSK 0,00% 216,50
2018-01-17 17:00:00
UNICREDIT -0,40% 72,34
2018-01-15 09:23:17
HANDLOWY -0,12% 84,00
2018-01-17 17:03:57
GETIN -1,31% 1,51
2018-01-17 17:00:00
GETINOBLE -2,37% 1,65
2018-01-17 17:00:00
BOS -10,45% 9,60
2018-01-17 17:04:10
PKOBP -0,24% 46,35
2018-01-17 17:00:47
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl