REKLAMA

Lidl z alternatywą dla foliówek. Wojna z plastikiem trwa

2020-03-03 08:30, akt.2020-03-03 13:36
publikacja
2020-03-03 08:30
aktualizacja
2020-03-03 13:36

Lidl robi kolejny krok w byciu eko i wprowadza alternatywę dla jednorazowych foliówek. Umożliwi klientom zakup wielorazowych toreb, które można prać. Jak podaje sieć, pozwoli to na zredukowanie plastiku w opakowaniach do 2025 roku o 20 proc.

/ fot. Krzysztof Wójcik / FORUM

Na byciu eko można od jakiegoś czasu całkiem sporo zyskać, przede wszystkim wizerunkowo. Sieci handlowe postanowiły to wykorzystać i włączyć się w walkę o ochronę środowiska. I tak na przykład Carrefour wprowadził możliwość zakupów do własnych opakowań, CCC również wycofało się z foliówek, a Rossmann testuje specjalne automaty, z których można wlać płyn czy szampon do własnego pojemnika. Przykładów można by mnożyć w nieskończoność.

Do wojny z plastikiem dołączył także Lidl. Już od jakiegoś czasu sieć podejmuje kroki, by zadbać o planetę. Pod koniec zeszłego roku wprowadził do sklepów pierwsze warzywa znakowane bezinwazyjnie, naturalnym światłem, chcąc w ten sposób zrezygnować z części foliowych opakowań. W styczniu w sklepach sieci pojawiły się również ekotorby "wielokrotki" na większe zakupy.

Teraz w Lidlu pojawią się również woreczki wielokrotnego użytku jako alternatywa dla jednorazowych foliówek na warzywa i owoce. Koszt dwóch sztuk to 2,99 zł. Są w pełni recyklingowalne i co ważne - można je prać.

Jak podaje sieć na swojej stronie internetowej, "do 2025 roku 100 proc. plastikowych opakowań produktów marek własnych będzie możliwa do recyklingu, jak również zostanie zredukowane zużycie plastiku w opakowaniach jednostkowych i zbiorczych produktów marek Lidla o 20 proc.".

DU

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mbanny
Hmm, 2.99 za dwie sztuki takiego czegoś? Nie ma mowy żeby to było sprzedawane po kosztach, co oznacza, że Lidl w chamski sposób chce na ochronie środowiska zarobić.
ajwaj
A nie dobrze,
to ochrona

- kompradorzy POPOISów boja sie slowa-zakazane ""manewry NATO"",
bo wlasnie jada bez kontroli tysiace kroronawirusów na zlomach,
do wyboru - do koloru i do smaku
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Wojna z plastikiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki