REKLAMA
CHCESZ ZACZĄĆ INWESTOWAĆ?

Liczba pozwów "frankowych" rośnie o 4-5 tys. miesięcznie

2021-10-26 11:48
publikacja
2021-10-26 11:48
Liczba pozwów "frankowych" rośnie o 4-5 tys. miesięcznie
Liczba pozwów "frankowych" rośnie o 4-5 tys. miesięcznie
fot. Mateusz Wlodarczyk / / FORUM

Związek Banków Polskich szacuje, że miesięcznie do sądów wpływa 4-5 tys. nowych pozwów przeciwko bankom w związku z umowami kredytowymi we frankach szwajcarskich - poinformował wiceprezes ZBP Tadeusz Białek.

"Przyrost spraw jest w skali od 4 do 5 tys. miesięcznie. Aktualnie szacujemy, że to jest około 70 tys. spraw przed sądami z czego zaledwie 6 proc. spraw jest w II instancji" - powiedział Białek na konferencji.

Według wcześniejszych informacji z ZBP, liczba postępowań sądowych przeciwko bankom, w związku z umowami kredytowymi we frankach szwajcarskich, w lipcu zwiększyła się o blisko 4 tys., a od początku roku o 23,6 tys.

Pod koniec lipca 2021 roku przed polskimi sądami toczyło się 62.393 sprawy dotyczące kredytów walutowych, z czego w II instancji było 3.958 spraw. (PAP Biznes)

seb/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Najlepsze konto dla wymagających Klientów

Najlepsze konto dla wymagających Klientów

Komentarze (12)

dodaj komentarz
loool
Kredytu frankowe to byla czysta spekulacja na forex , 99% spekulantow kredytowych o tym wiedziala. Czy kazdy kto stracil na forexie moze sie przylaczyc do tych pozwow ?
kaczdzonjar
ty chyba 5 klepki nie masz, większość kredytów brali ludzie młodzi, kończący studia niekoniecznie związane z finansami - o forex'sie wiedzieli tyle co ty wiesz o fizyce kwantowej - czeli kompletnie nic
ja-gna
dołącz, na pewno sąd uzna twoje racje.
ketevan
w 2020 roku zapadło prawie 1000 wyroków! z czego aż 90% było korzystnych dla frankowiczów. Na czym na korzyść polega? 72% wyroków dotyczyło stwierdzenia nieważności umowy. W takim przypadku do rozstrzygnięcia wciąż pozostaje ustalenie sposobu rozliczenia się stron, czyli mamy kolejny spór.

Jak utopić kasę nie dwa razy, a trzy
w 2020 roku zapadło prawie 1000 wyroków! z czego aż 90% było korzystnych dla frankowiczów. Na czym na korzyść polega? 72% wyroków dotyczyło stwierdzenia nieważności umowy. W takim przypadku do rozstrzygnięcia wciąż pozostaje ustalenie sposobu rozliczenia się stron, czyli mamy kolejny spór.

Jak utopić kasę nie dwa razy, a trzy razy. Zresztą 1000 wyroków na 500 tysięcy otwarych kredytów i jakieś 30-40 tysięcy otwartych sporów...rozwiązanie sprawy na przełomie XXIII wieku
bartosz_chf
W większości wypadków sposób rozliczania się stron jest oczywisty. 2 kondykcje. Czyli bank oddaje hajs jako świadczenie nienależne bo umowa była nieważna. Jak tego nie zrobi oszukany idzie do komornika który ściaga hajsiwo z banku. Następnie bank ma obowiązek uwolnic hipoteke. Następnie bank pozywa kredytobiorcę o hajsiwo i tym razem W większości wypadków sposób rozliczania się stron jest oczywisty. 2 kondykcje. Czyli bank oddaje hajs jako świadczenie nienależne bo umowa była nieważna. Jak tego nie zrobi oszukany idzie do komornika który ściaga hajsiwo z banku. Następnie bank ma obowiązek uwolnic hipoteke. Następnie bank pozywa kredytobiorcę o hajsiwo i tym razem musi udowodnić przed sądem, że wypłacił kredytobiorcy cokolwie. Już nawet nie wspominam czy wypłacił CHF, ale czy wypłacił PLN. Bo należy zauważyć, że są 2 umowy. Między bankiem a kredytobiorcą (i ta umowa jest nieważna) i między konsumentem a np. deweloperem albo sprzedającym. Jeśli bank na podstawie nieważnej umowy wypłacił deweloperowi albo sprzedającemu cokolwiek, to oznacza że wypłacił te pieniądze jednemu z tych 2 podmiotów. Bo raczej nie wypłacił kasy kredytobiorcy, takie przypadki są niezwykle sporadyczne. I dochodzimy do pytania czy bank(i) nie zakładały lewych kont na kredytobiorców, lewych, tzn. takich na które nie ma żadnej umowy pomiędzy bankiem a kredytobiorcą. I na koniec pozostaje kwestia, komu bank przelał pieniądze na podstawie nieważnej (oszukańczej) umowy i dlaczego teraz chce te pieniądze od kredytobiorcy (skoro nic kredytobiorcy już nie wiąże z bankiem, a wszelkie roszczenia dawno się przedawniły). Ludzie idzcie do sądów, przestancie wpłacać bankom nienależne kwoty na podstawie waszych nieważnych umów.
ketevan odpowiada bartosz_chf
To nic nie zmienia. Kancelarie chcą kase z góry, czasami 30-40 tysięcy. Później sprawa trafia do szuflady na długi czas, bo nie ma terminów. To jest topienie pieniędzy kolejny i kolejny raz, a realia są takie: ugody sa niejawne i wiele osób wsystemie dostaje ugodę, a pozostali jałmużnę. Warto po prostu zerknąć na zeznania majątkowe To nic nie zmienia. Kancelarie chcą kase z góry, czasami 30-40 tysięcy. Później sprawa trafia do szuflady na długi czas, bo nie ma terminów. To jest topienie pieniędzy kolejny i kolejny raz, a realia są takie: ugody sa niejawne i wiele osób wsystemie dostaje ugodę, a pozostali jałmużnę. Warto po prostu zerknąć na zeznania majątkowe politykó, niemal każdy ma kredyt we frankach.
frewoj odpowiada bartosz_chf
O proszę, i tym prostym sposobem można dostać mieszkanie prawie za darmo, super. Dzięki za podpowiedź.
bartosz_chf odpowiada ketevan
Znajdz taką kancelarię która nie bierze z góry. Ja znalazłem kancelarię z pierwszej 20-tki kancelarii zamujących się tym problemem profesjonalnie (z listy nawigatora SBB) i owszem wzięła pieniądze (bo niby dlaczego nie miałaby zarabiać), ale w wielu ratach, przez wiele lat i mniej więcej 30% kwoty o której wspominasz. Jeśli stać Znajdz taką kancelarię która nie bierze z góry. Ja znalazłem kancelarię z pierwszej 20-tki kancelarii zamujących się tym problemem profesjonalnie (z listy nawigatora SBB) i owszem wzięła pieniądze (bo niby dlaczego nie miałaby zarabiać), ale w wielu ratach, przez wiele lat i mniej więcej 30% kwoty o której wspominasz. Jeśli stać Cię na na kancelarię z TOP3 to tak, zapłacisz z góry ale nie musisz. Co więcej możesz zaprzestać spłat rat aby to bank miał problem a nie ty. Po konsultacji z kancelaria zaprzestajesz spłat rat i problem z finansowaniem swojego powództwa masz rozwiązany. Czego nie rozumiesz? Wolisz płacic bankowi nienależne mu świadczenia przez kolejne 15 lat ? Jeśli tak to Twój wybór.
bartosz_chf odpowiada frewoj
Nie dostaniesz mieszkania za darmo. Po prostu postępuj zgodnie z prawem, wykorzystuj prawo na swoją korzyść. Absolutnie nie miej żadnych skrupułów wobec bankstera bo on wobec Ciebie nie ma (zapewniam) i wykorzystuje wszelkie nawet niemoralne chwyty aby wydoić ciebie do cna. Także rób zgodnie z prawem, wykorzystuj je i być może uwolnisz Nie dostaniesz mieszkania za darmo. Po prostu postępuj zgodnie z prawem, wykorzystuj prawo na swoją korzyść. Absolutnie nie miej żadnych skrupułów wobec bankstera bo on wobec Ciebie nie ma (zapewniam) i wykorzystuje wszelkie nawet niemoralne chwyty aby wydoić ciebie do cna. Także rób zgodnie z prawem, wykorzystuj je i być może uwolnisz się od oszusta i oszukańczego produktu a nawet wywojujesz jakieś odszkodowanie, a być może uda się wywalczyć karę dla bankstera i tym sposobem koszt finansowania zakupu mieszkania będzie niższy niż myślałeś ale to nic pewnego.
franek_bez_franka2 odpowiada ketevan
Niech nawet będzie 50 tys. przy 140.000 całkowity kredyt po 30 latach od 320-600 tys (może i więcej w przypadku ponownego skoku franka o 60-70%) . wpłacone już 150 do spłaty po obecnym kursie 165. Sprawa w toku. W przypadku wygranej prawomocnej jestem od 100 tys w górę do przodu.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki