Z wynikiem poniżej 5% Polska znajduje się w czołówce
państw o najniższej stopie bezrobocia w Unii Europejskiej. Rzesza bezrobotnych jest w naszym kraju mniej liczna niż w dziesięciomilionowej Grecji.
Stopa bezrobocia w strefie euro w maju wyniosła 9,3% wobec odnotowanych w kwietniu 9,3% i oczekiwanego wyniku na poziomie 9,2%. Rezultat jest wciąż najniższy od ponad 8 lat (od marca 2009 r.) Dla porównania, dwanaście miesięcy temu stopa bezrobocia w strefie euro wynosiła 10,2%.
W całej UE stopa bezrobocia wyniosła w maju 7,8% wobec 7,8% w kwietniu tego roku i 8,7% w maju 2016 r. Po raz ostatni tak dobry wynik Eurostat odnotował w grudniu 2008 r.
W liczbach bezwzględnych dane o bezrobociu kształtowały się następująco: w UE Eurostat naliczył 19,115 mln bezrobotnych, z czego 15,034 mln zamieszkiwało państwa strefy euro. W porównaniu z majem liczba bezrobotnych w UE spadła o 22 tys. (w strefie euro o 5 tys.). Z kolei w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku w Unii ubyło 2,12 mln bezrobotnych (1,428 mln w strefie euro).
Miano kraju o najniższej stopie bezrobocia w UE utrzymały Czechy (3%), które wyprzedziły Niemcy (3,9%) i Maltę (4,1%). W porównaniu z majem ubiegłego roku, stopa bezrobocia spadła we wszystkich 28 państwach UE. Najwyższy spadek odsetka bezrobotnych odnotowano w Chorwacji (z 13,4% do 10,7%), Hiszpanii (z 20,2% do 17,7%) i Irlandii (z 8,4% do 6,4%).

Przypisana Polsce stopa bezrobocia na poziomie 4,8% jest najniższa w najnowszej historii naszego kraju.
Liczba bezrobotnych w naszym kraju określana przy pomocy metody BAEL została oszacowana na 829 tysięcy. To kolejny już najniższy wynik w historii badania sięgającego 1995 r. Dla porównania jeszcze rok temu mieliśmy nad Wisłą 1,102 mln bezrobotnych, co przekładało się na stopę bezrobocia w wysokości 6,3%.
Nikogo nie zdziwi, że więcej bezrobotnych niż w Polsce jest w pięciu krajach UE ludnościowo od naszego kraju większych: w Wielkiej Brytanii (1,5 mln bezrobotnych, dane z marca), Niemczech (1,6 mln), Francji (2,8 mln), Włoszech (2,9 mln) i Hiszpanii (3,9 mln). Pewne zaskoczenie stanowić może obecność na tej liście szóstego kraju. Mowa o dziesięciomilionowej Grecji, gdzie 1,07 mln bezrobotnych (stan na marzec, nowszych danych brak) przekłada się na stopę bezrobocia na poziomie 22,5%.
Przeskoczenie kolejnego kraju przez Polskę nie wydaje się możliwe w najbliższej perspektywie. Aby stało się to faktem, znacząco musiałaby wzrosnąć liczba bezrobotnych w Portugalii (obecnie 508 tys., 9,8%), Rumunii (478 tys., 5,4%) czy Holandii (456 tys., 5,1%).
Statystyki bezrobocia publikowane przez Eurostat pochodzą z badań ankietowych zgodnych z metodyką Międzynarodowej Organizacji Pracy. W badaniach aktywności zawodowej (BAEL) za bezrobotnego uznaje się osobę niemającą pracy, gotową ją podjąć w ciągu dwóch tygodni i aktywnie jej poszukującą w ciągu ostatnich czterech tygodni.
Dlatego też statystyki bezrobotnych według BAEL są wyraźnie niższe od wyników podawanych przez GUS i Ministerstwo Pracy, które publikują liczbę zarejestrowanych bezrobotnych. Czyli także tych, którzy nie są zainteresowani podjęciem pracy lub pracują „na czarno”.
Michał Żuławiński


























































