Doktor Mariusz Nowak, dyrektor Centrum Oparzeń w Siemianowicach Śląskich podkreślał, że nie chodzi tylko o zatrucia, ale i o - na przykład - leczenie ran oparzeniowych i cukrzycowych, również udaru mózgu.
Doktor Zdzisław Sićko z Krajowego Ośrodka Medycyny Hiperbarycznej przypomniał, że tlenek węgla wiąże się z hemoglobiną 200 razy szybciej niż tlen. Dlatego szybkie podanie tlenu- najlepiej pod zwiększonym ciśnieniem - ma podstawowe znaczenie przy ratowaniu zaczadzonych, a to często całe rodziny z małymi dziećmi.
W Polsce obecnie notuje się około 5 tysięcy zatruć tlenkiem węgla rocznie. Częściej są to przypadki zatruć kobiet niż mężczyzn. Wśród ofiar najwięcej jest małych dzieci, do piątego roku życia. Najczęstszą przyczyną zaczadzenia jest niedostateczny dopływ tlenu do piecyków gazowych, zwanych potocznie junkersami.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)A.Kołodziejska/dyd
Źródło:IAR
































































