REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Lekarze będą nadal zwolnieni z obowiązku posiadania kas fiskalnych

2008-06-10 19:28
publikacja
2008-06-10 19:28
Dodaj Bankier.pl w Google
10.6.Warszawa (PAP) - Projekt rozporządzenia ministra finansów przewiduje dalsze zwolnienie lekarzy z konieczności posiadania kas fiskalnych. We wtorek dokument ten został przekazany do uzgodnień międzyresortowych - poinformował PAP rzecznik resortu finansów Jakub Lutyk.

Wyjaśnił, że takie rozporządzenie wydawane jest co pół roku. Poprzednie, ze stycznia br., przewiduje zwolnienie lekarzy mających prywatną praktykę z tego obowiązku do końca czerwca. Obecnie przygotowany dokument przedłuża to zwolnienie do końca roku.

Zgodnie z ustawą o VAT, każda działalność, która polega na świadczeniu usług bądź sprzedaży towarów osobom fizycznym, powinna być objęta ewidencją kasową. Ustawa dopuszcza jednak zwolnienie niektórych grup zawodowych w drodze rozporządzenia ministra finansów - powiedział Lutyk.

Rzecznik zaznaczył, że dyskusja nt. posiadania kas fiskalnych przez lekarzy i prawników trwa już kilka lat i nie wiadomo, czy zwolnienie będzie przedłużone na kolejny okres.

Dodał, że usługi medyczne są zwolnione z VAT, a jeżeli chodzi o podatek dochodowy, większość lekarzy płaci ryczałt. Wprowadzenie kas dla lekarzy przydałoby się nie tyle fiskusowi, co ministerstwu zdrowia, "by miało wiedzę o zdarzeniach gospodarczych".

Rozporządzenie zostanie prawdopodobnie podpisane pod koniec czerwca.(PAP)

awy/ je/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~zdrowy
Nadal będą również zwolnieni ze świadczenia pracy na państwowym przez minimum osiem godzin - dziesięć numerków od 10.00 do 13.00 i do następnej przychodni na 2 godzinki podpisać listę i pięć numerków, potem w dwie godzinki prywatnie w państwowej przychodni 20 numerków po 80 PLN w dwie godzinki, razem q w 7 godzin, 3 etaty i 2 koła Nadal będą również zwolnieni ze świadczenia pracy na państwowym przez minimum osiem godzin - dziesięć numerków od 10.00 do 13.00 i do następnej przychodni na 2 godzinki podpisać listę i pięć numerków, potem w dwie godzinki prywatnie w państwowej przychodni 20 numerków po 80 PLN w dwie godzinki, razem q w 7 godzin, 3 etaty i 2 koła dziennie jest. Nadal będą do podatku deklarować 200 PLN. Nadal pacjent nie dowie się ani za darmo ani za pieniądze co mu dolega. Kogo to q obchodzi - jest tylko numerkiem wartym wstępnie 2 x 80 pln. Nadal miejsce w szpitalu trzeba opłacić wcześniej w gabinecie prywatnym co i tak nie gwarantuje ani opieki ani wyleczenia. Nadal można żądać trzech pensji bez zadeklarowania pracy przez chociaż 4 godziny.
Nadal nie ma kto ich wszystkich pozwalniać i przyjąć na nowych warunkach.

lekarstwo to kasa, ulga i gabinety popołudniwe (15" dla pacjenta)
~centurion
No to do czarnej mafii dołączyła ... biała mafia... ciekawe ile jeszcze ten biedny kraj wytrzyma....
~lon odpowiada ~centurion
Pamietajcie że w Polsce oprócz PITu
jest jeszcze karta podatkowa, ryczalt.
a nawet w PIcie trzeba osiągnąć odpowiedni obrót
do zaistalowania kasy.
Przypominam że kasy fiskalne dla taksówkarzy
to byl wielki blew na ktorym zarobili krocie
producenci kas i pare innych osob
a my podatnicy wydaliśmy okolo
Pamietajcie że w Polsce oprócz PITu
jest jeszcze karta podatkowa, ryczalt.
a nawet w PIcie trzeba osiągnąć odpowiedni obrót
do zaistalowania kasy.
Przypominam że kasy fiskalne dla taksówkarzy
to byl wielki blew na ktorym zarobili krocie
producenci kas i pare innych osob
a my podatnicy wydaliśmy okolo 300 milionow na bezuzyteczne kasy
Zaden taksówkarz nie rozlicza podatku z kasy
bo mają ryczałt.
~kart odpowiada ~lon
Obowiązek rejestrowania obrotu za pomocą kas fiskalnych wynika z ustawy o VAT (art. 111), a nie o podatku dochodowym (PIT lub CIT), zatem progi powstania zobowiązań w podatkach dochodowych nie mają tu żadnego znaczenia. Szczegółowe warunki dot. kas fiskalnych wynikają z kolejnych (cyklicznych - jak napisano w artykule) rozporządzeń Obowiązek rejestrowania obrotu za pomocą kas fiskalnych wynika z ustawy o VAT (art. 111), a nie o podatku dochodowym (PIT lub CIT), zatem progi powstania zobowiązań w podatkach dochodowych nie mają tu żadnego znaczenia. Szczegółowe warunki dot. kas fiskalnych wynikają z kolejnych (cyklicznych - jak napisano w artykule) rozporządzeń Min.Fin., gdzie obecnie przewidziane są dwa podstawowe progi obrotu w ciągu roku, których przekroczenie skutkuje powstaniem obowiązku wprowadzenia kasy (40tys.zł i 20tys.zł). Jakoś nie wydaje mi się, żeby lekarze lub prawnicy mieli jakiekolwiek problemy w osiągnięciu tych progów, skoro udaje się to przysłowiowym "sprzedawcom pietruszki" (ci wszak kasy prowadzić muszą!). Odnośnie zaś cytatu za Bankierem.pl (usługi medyczne są zwolnione z VAT, a jeżeli chodzi o podatek dochodowy, większość lekarzy płaci ryczałt. Wprowadzenie kas dla lekarzy przydałoby się nie tyle fiskusowi, co ministerstwu zdrowia, "by miało wiedzę o zdarzeniach gospodarczych") to zauważyć trzeba, że wysokość podatku w formie "ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych" też zależy od wysokości przychodów. I tu jest problem (który jak najbardziej winien - wbrew bzdurnym wynurzeniom rzecznika Min.Fin. - interesować fiskusa), jak te przychody są "ewidencjonowane" przez lekarzy i prawników. Już kiedyś pisałem o całych stadach "świętych krów" ["nieofiskalizowani" lekarze i prawnicy, "odkosztowieni" sędziowie i prokuratorzy, "odietowani" posłowie, radni, ławnicy, członkowie KRRiTV, nieetatowi członkowie kolegiów odwoławczych itp.], którym przypisuje się chyba jakąś szczególnie ważną rolę i daje niedostępne dla zwykłych "zjadaczy chleba" przywileje. Niestety koszty tych przywilejów - bardzo wysokie, wbrew idiotycznym zapewnieniom niektórych rzeczników interesów uprzywilejowanych kast - obciążają w całości właśnie tych maluczkich "szaraczków". To właśnie jest powód, by o tym wreszcie głośno mówić. Czas już wielki, aby skończyć z robieniem idiotów z milionów ludzi ciężko pracujących i uczciwie płacących do wspólnej kasy na - z założenia - wspólne cele (wiem, że brzmi to jak naiwny idealizm, ale mam nadzieję, że nie wszystko sprowadza się hucpy i egoizmu).
~lon odpowiada ~kart
a ja sobie założe gabinet ginekologiczny
i wybiore karte podatkowa .
i gówno co komu do mojego obrotu
zyskow i strat.
~m2 odpowiada ~kart
problem w tym, że Polacy generalnie nie są uczciwi, a relacje pacjent lekarz są jeden na jeden i sprzyjaja machlojom
jak była ulga podatkowa na usługi zdrowotne, to lekarz pytał: na rachunek, czy od razu 20% taniej, jak myslisz co wybierała zdecydowna większośc pacjentów?
dla ułatwienia podam, ze w okresie obowiązywanie tej
problem w tym, że Polacy generalnie nie są uczciwi, a relacje pacjent lekarz są jeden na jeden i sprzyjaja machlojom
jak była ulga podatkowa na usługi zdrowotne, to lekarz pytał: na rachunek, czy od razu 20% taniej, jak myslisz co wybierała zdecydowna większośc pacjentów?
dla ułatwienia podam, ze w okresie obowiązywanie tej ulgi podatkowej, dochody lekarzy, te oficjalne, jakoś specjalnie nie wzrosły
~lon
znasz sie troche na podatkach ?
~Janusz
chore prawo,chore państwo/ jakoś inni zostali zmuszeni a święte krowy tj.lekarze i prawnicy =tam gdzie przepływa prawdziwa lewa kasa są nietykalni!!!!!/czyżby na biurku lekarza było mniej miejsca niż w taksówce??? a może naciski korporacyjne są od lat tak potężne!!!!wstyd panowie wstyd!!!!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki