Interma Trade - tak od dziś nazywa się spółka jeszcze do niedawna znana jako Briju. Spółka na początku roku była bohaterem sporego giełdowego zamieszania.
O zmianie nazwy Briju poinformowało w środowym komunikacie. Wymagała ona zmian w statucie, które właśnie zostały zarejestrowane przez KRS. - Zmiana nazwy Emitenta jest związana z działaniami restrukturyzacyjnymi przeprowadzonymi w Grupie Kapitałowej - możemy przeczytać we wspomnianym piśmie.
W spółce rzeczywiście dużo się w ostatnich miesiącach działo. Rok 2016 przebiegał pod znakiem hossy, a giełdowa wartość uległa niemal potrojeniu. W II kwartale 2016 roku spółka osiągnęła rekordowy zysk netto na poziomie 7,1 mln zł. Kwartał później Briju zanotowało rekordowe przychody - 206,6 mln zł. Sielanka szybko zmieniła się jednak w koszmar.
Pierwszym ostrzeżeniem była przeprowadzona na początku lutego sprzedaż sporego pakietu akcji spółki przez Letamor Holdings. Oficjalnie wskazywano na przegląd opcji strategicznych, już na początku marca inwestorzy mogli jednak na twardych liczbach przekonać się, że w spółce dzieje się źle. Briju - powołując się na szacunki - poinformowało, że odnotowało 12,5 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży w styczniu 2017 roku, co oznacza spadek o 74,4%. Notowania runęły w dół.
Gigantyczny spadek przychodów
To nie był koniec spadków. Zarząd wprawdzie przekonywał, że sytuacja spółki jest stabilna, 13 marca Pekao zdecydowało się jednak na wypowiedzenie Briju umowy o limit kredytowy, mBank zaś wstrzymał z grupą współpracę. Sesję kolejnego dnia Briju zamknęło z wyceną akcji na poziomie 9,49 zł, choć jeszcze tydzień wcześniej (przed publikacją styczniowego raportu) za te same papiery płacono nawet 26,5 zł.
Ogromne spadki przychodów spółka notowała także i w kolejnych miesiącach. Efektem były niższe o 85 proc. przychody w pierwszym półroczu 2017 roku (względem pierwszego półrocza 2016). W rachunku wyników pojawiłą sie także strata.
Branże dwóch prędkości
Tutaj warto jednak rozdzielić dwie podstawowe działalności grupy Briju. Spółka dla szerszego odbiorcy znana może być przede wszystkim z salonów jubilerskich. Tutaj spółka radzi sobie świetnie. Biorąc pod uwagę dane z okresu styczeń-sierpień 2017, przychody spółki wygenerowane w tym segmencie wzrosły aż o 52,8 proc. Segment ten rozwija się w bardzo mocnym tempie i można go uznać za przyszłościowy dla spółki.
Wzrosty te giną jednak, gdy zestawi się je z drugim segmentem - obrotu surowcami. Tutaj grupa kapitałowa Briju w sierpniu 2017 roku nie osiągnęła w ogóle przychodów ze sprzedaży. W ujęciu narastającym przychody ze sprzedaży w segmencie surowców wynoszą 23,7 mln zł i są niższe o 94,9 proc. od sprzedaży zrealizowanej w tym segmencie w okresie od stycznia do sierpnia 2016 roku.
Zmiana przepisów VAT-owskich w akcji
Co się stało? W połowie grudnia 2016 roku zostały opublikowane zmiany w podatku od towarów i usług, które zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku. W ocenie zarządu, wprowadzone zmiany prawne w sposób szczególny dotknęły rynek handlu hurtowego metalami szlachetnymi i spowodowały konieczność poszukiwania dla tego segmentu nowych rozwiązań biznesowych. Jako, że segment ten dawał spółce 95 proc. przychodów, po uszczelnieniu przepisów jej wyniki runęły. Podobnie jak giełdowy kurs.
Historia ta przylgnęła jak łatka do giełdowego Briju. Inwestor słysząc nazwę spółki zapewne szybko przypomina sobie to, co działo się z nią na początku roku. Być może więc, że zmiana nazwy to próba "wybielenia" giełdowego wizerunku spółki? Nie byłby to pierwszy taki przypadek w historii GPW. Władze Briju muszą jednak pamiętać, że sama nazwa spółki na pozycję sprzed 2017 roku ich nie przywróci.
Adam Torchała



























































