REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Lasy nie dla energetyki. Branża meblarska odetchnie?

2024-07-02 04:45
publikacja
2024-07-02 04:45

"Dziennik Gazeta Prawna" dotarł do projektu zmiany przepisów, które mają ograniczyć spalanie drewna w energetyce. Ma temu służyć zdefiniowanie kategorii tzw. drewna energetycznego.

Lasy nie dla energetyki. Branża meblarska odetchnie?
Lasy nie dla energetyki. Branża meblarska odetchnie?
fot. Lijphoto / / Shutterstock

Jak donosi wtorkowy "DGP", Ministerstwo Klimatu przygotowało projekt rozporządzenia, który ma ściśle zdefiniować, czym jest tzw. drewno energetyczne. Dotychczas w polskich przepisach było to sformułowane bardzo ogólnikowo – jako „surowiec drzewny, który ze względu na cechy jakościowo-wymiarowe posiada obniżoną wartość techniczną i użytkową". Brak precyzji powodował, że zapisy interpretowano dowolnie. Ustawa o odnawialnych źródłach energii zobowiązała ministra ds. środowiska do doprecyzowania definicji.

"Nadrzędną funkcją projektowanego rozporządzenia jest eliminacja zjawiska spalania w energetyce zawodowej drewna, które może zostać wykorzystane przemysłowo w inny, bardziej korzystny gospodarczo sposób" – zapisano w uzasadnieniu projektu rozporządzenia.

Jak donosi "DGP", ma to służyć racjonalizacji i optymalizacji gospodarki drewnem, a także odpowiadać "społecznemu oczekiwaniu, aby drewno możliwe do wykorzystania w bardziej korzystny ekonomicznie sposób nie było spalane w energetyce zawodowej". Dodatkowym celem jest zmniejszenie presji na wyręb lasów ze strony energetyki zawodowej. Nowe przepisy będą korzystne m.in. dla branży meblarskiej.

"Rozporządzenie jest realizacją jednej z naszych obietnic dla przemysłu drzewnego. Szacujemy, że dzięki niemu na rynek może trafić nawet 1,5 mln m sześc. drewna, które w przeciwnym razie zostałoby spalone w energetyce" – zapewnił dziennikarzy wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała.

Przedstawiciele branży powiedzieli "DGP", że rozporządzenie jest zbyt mało restrykcyjne. Nie podoba im się m.in. to, że za drewno energetyczne zostaną uznane m.in. wióry i trociny, które powinny zostać użyte do produkcji płyt drewnopochodnych. Rozczarowania nie kryje także strona społeczna, bo propozycję ministerstwa uważa za mało ambitną. Chciałaby większego ograniczenia w zakresie spalania drewna.

Jak podkreślono w tekście, projektowane przepisy nie wprowadzają jednak obiecanego w umowie koalicyjnej zakazu, tylko ograniczenie związane z niższą opłacalnością spalania niezaliczonego jako produkcja "zielonej energii".(PAP)

lui/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
bawara
A co dostana plantatorzy roślin dla przemysłu energetycznego? Następne wałki jak z nasadzeniami orzechów dla dotacji itp???
mar15o
I bardzo dobrze, że ktoś chce zrobić z tym porządek. Spalanie drewna w elektrowniach i elektrociepłowniach zawodowych to przestępstwo na środowisku naturalnym.
hylobiusnews
Nie pierwszy i nie ostatni raz rząd robi podejście do tematu drewna energetycznego.
I po raz kolejny zrobi wydmuszkę pod publikę, bo energetyka musi się żywić węglem, niezależnie od jego postaci.
A jeśli nie będą mogli spalać drewna, to i tak dostaną jakieś dofinansowania.
Więc Kowalski drewna nie spali, bo zakaz, a do
Nie pierwszy i nie ostatni raz rząd robi podejście do tematu drewna energetycznego.
I po raz kolejny zrobi wydmuszkę pod publikę, bo energetyka musi się żywić węglem, niezależnie od jego postaci.
A jeśli nie będą mogli spalać drewna, to i tak dostaną jakieś dofinansowania.
Więc Kowalski drewna nie spali, bo zakaz, a do energii dołoży, bo… zakaz ;)

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki