Prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde wyraźnie opowiedziała się za silniejszym euro. Ta nowa polityka EBC pozwalająca na aprecjację wspólnotowej waluty względem dolara może wesprzeć także polskiego złotego.


- W świetle obecnych zmian wydaje się, że nadszedł czas na zwiększenie międzynarodowej roli euro - powiedziała w poniedziałek w Berlinie szefowa EBC. - Wzmocnienie międzynarodowej roli euro może mieć pozytywny wpływ na strefę euro - dodała Christine Lagarde.
Od początku marca euro umacniało się w stosunku do dolara amerykańskiego i przeszło miesiąc temu było najmocniejsze od przeszło trzech lat. W tym czasie kurs EUR/USD wzrósł z niespełna 1,04 do przeszło 1,15, wychodząc górą z trwającej przeszło dwa lata konsolidacji. We wtorek rano euro kosztowało 1,1357 dolara.Choć wypowiedzi prezes EBC nie zostały wykorzystane jako katalizator do bardziej zdecydowanych ruchów na parze euro-dolar, to na rynku mogą zostać potraktowane jako swoiste "zielone światło" dla dalszej jazdy w górę wykresu. Potencjalnym celem w średnim terminie jest tu poziom 1,20, po raz ostatni widziany cztery lata temu.
Historyczne zależności pozwalają oczekiwać, że mocniejsze euro to także silniejszy złoty. Nasza waluta przez część inwestorów traktowana jest jak "euro na sterydach". Tj. w przeszłości, gdy euro się osłabiało, to złoty tracił jeszcze bardziej. I odwrotnie: aprecjacja euro zwykle szła w parze z jeszcze silniejszym umocnieniem złotego.
We wtorek o poranku za jedno euro płacono 4,2391 zł, a więc podobnie jak dzień wcześniej. Od początku kwietnia kurs EUR/PLN utrzymuje się w lokalnym trendzie bocznym, o zakresie 4,20-4,30 zł. Natomiast dokładnie trzy miesiące temu notowania euro wyrównały 7-letnie minimum, schodząc na głębokość 4,12 zł.

Większych zmian nie zaobserwowano także na parze dolar-złoty. O poranku amerykańska waluta była wyceniana na 3,7248 zł. Również w przypadku kursu USD/PLN od przeszło miesiąca obowiązuje trend boczny, w przedziale 3,70-3,80 zł. Przy czym dolne ograniczenie tego kanału wyznacza zarazem najniższe notowania dolara od czerwca 2021 roku.
Niewiele dzieje się też na rynku franka szwajcarskiego, który od kilku tygodni stabilizuje się w relacji do euro. Na parze z polskim złotym implikowało to wycenę rzędu 4,5399 zł, a więc o 0,8 grosza wyższą niż dzień wcześniej.
Lokalny trend wzrostowy powoli rysuje się za to na parze funt-złoty. We wtorek rano brytyjska waluta drożała o 1,5 grosza i kosztowała 5,0563 zł. Nadal jednak kurs GBP/PLN utrzymuje się w średnioterminowej konsolidacji, od stycznia wahając się w zakresie 4,90-5,10 zł.
KK





























































