Nowy tydzień rozpoczynamy bez większych zmian na polskim rynku walutowym. Kurs euro pozostaje w tegorocznym trendzie bocznym. Nadal czekamy też na rozstrzygnięcia na parze euro-dolar. Z kolei z krajowego podwórka napłyną dane o inflacji CPI, a decyzję podejmie Rada Polityki Pieniężnej.


W poniedziałek o 9:27 kurs euro wynosił 4,2714 zł i utrzymywał się na podobnym poziomie co w piątek wieczorem. Od połowy sierpnia kurs EUR/PLN pozostaje w dość wąskim przedziale 4,25-4,30 zł. Jest to zawężenie obowiązującego od początku roku trendu bocznego w zakresie 4,24-4,40 zł.
Dziś czeka nas publikacja wstępnego odczytu inflacji CPI, który w opinii analityków podniesie się w pobliże 5%. Wysoka inflacja ma pozostać z nami przynajmniej do połowy 2025 roku, co blokuje możliwość istotnych obniżek stóp procentowych w NBP. Rynek jest przekonany, że na rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym posiedzeniu RPP podejmie decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie.
ReklamaZobacz także
Tymczasem wciąż nie doszło do rozstrzygnięć na najważniejszej parze walutowej świata. Kurs EUR/USD w poprzednim tygodniu bez powodzenia atakował tegoroczne maksimum. Rynek zastanawia się, kto będzie szybciej ciął stopy procentowe: Rezerwa Federalna czy Europejski Bank Centralny. W rezultacie kurs dolara do złotego utrzymuje się w przedziale 3,80-3,90 zł po tym, jak tydzień temu „zielony” notowany był na poziomach trzyletniego minimum.
Notowania franka szwajcarskiego szły w dół o jeden grosz po wzroście o ok. 4 grosze odnotowanym w piątek. O poranku helwecka waluta była wyceniana na 4,5451 zł. Blisko trzymiesięcznego maksimum utrzymał się kurs funta brytyjskiego. Szterlinga można było wymienić na 5,1203 zł.
KK































































