Notowania euro trzeci dzień z rzędu utrzymują się w pobliżu poziomu 4,21 zł. Oznacza to, że złoty trzyma się mocno i to pomimo postępującej aprecjacji dolara amerykańskiego. Nadal w trendzie bocznym utrzymuje się kurs franka szwajcarskiego w relacji do polskiego złotego.


W czwartek o 9:46 kurs euro kształtował się na poziomie 4,2112 zł i pozostawał na zbliżonym poziomie już trzeci dzień z rzędu. Kurs EUR/PLN cały czas znajduje się zatem blisko grudniowego minimum (4,2017 zł), gdy był najniższy od kwietnia 2025 roku. Z kolei zeszłoroczny dołek (4,1275 zł) wyznaczył najniższe notowania euro od przeszło 7 lat.
W opinii analityków PKO BP, brak nowych danych z krajowej gospodarki oraz stabilizacja notowań dolara na globalnych rynkach to główne czynniki przemawiające za ograniczoną zmiennością na głównych parach walutowych ze złotym. - Podtrzymujemy nasz call na ten tydzień – utrzymanie się kursu EURPLN w wąskim przedziale 4,20-4,22 oraz ryzyko testu oporu na 3,62 na USDPLN w przypadku pozytywnego dla dolara wydźwięku piątkowego raportu NFP - podsumowali.
Dolar amerykański na parze z euro zyskuje od Bożego Narodzenia. W tym czasie kurs EUR/USD obniżył się z blisko 1,18 do 1,672 USD. Na polskim rynku oznaczało to wzrost notowań „zielonego” z 3,57 zł do 3,6060 zł w czwartek rano.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5198 zł, pozostając praktycznie bez zmian względem kursu odniesienia. Oznacza to też utrzymanie się trendu bocznego o zakresie 4,50-4,60 zł. W takim „kanale” kurs CHF/PLN utrzymuje się od kwietnia ubiegłego roku.

Natomiast funt brytyjski o poranku kosztował 4,8498 zł i był o 0,4 grosza tańszy niż w środę wieczorem. W przypadku pary funt-złoty od połowy listopada obserwujemy lokalny trend wzrostowy po tym, jak jesienią szterling był najtańszy od 6 lat.
KK





























































