REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kurs euro naruszył trend boczny. Euro będzie po 4,14 zł?

2025-11-17 09:43
publikacja
2025-11-17 09:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Złoty rozpoczął tydzień od mocnego uderzenia. Kurs EUR/PLN naruszył dolne ograniczenie tegorocznego trendu bocznego. Jeśli ten sygnał się potwierdzi, to wnioski płynące z analizy technicznej sugerują atak na lutowe minimum.

Kurs euro naruszył trend boczny. Euro będzie po 4,14 zł?
Kurs euro naruszył trend boczny. Euro będzie po 4,14 zł?
fot. Dmytro Ihoshyn / / Shutterstock

W poniedziałek o 9:41 kurs euro wynosił 4,2217 zł, zniżkując o blisko pół grosza względem piątkowego kursu odniesienia. Oznacza to naruszenie (ale jeszcze nie przełamanie) kluczowej linii wsparcia na poziomie 4,2250 zł. To ten poziom przez poprzednie pół roku zatrzymywał wszystkie próby umocnienia złotego.

Wyjście dołem z trwającego od kwietnia trendu bocznego o zakresie 4,2250-4,3050 zł na gruncie analizy technicznej implikowałoby ruch w dół o wielkości szerokości owej konsolidacji. Czyli o 8 groszy, a więc do poziomu 4,1450 zł za euro. Mniej więcej na tym poziomie odnotowano tegoroczne minimum kursu euro pod koniec lutego.

- Uważamy, że pod koniec tygodnia siła złotego może powrócić, kierując kursy EUR/PLN i USD/PLN odpowiednio w okolice 4,22 oraz w pobliże strefy 3,61–3,63 – napisali w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.

Niedawna fala umocnienia złotego okazała się zaskoczeniem dla prawie wszystkich analityków. Jeszcze dwa tygodnie temu bardziej prawdopodobne wydawało się osłabienie złotego i wzrost kursu euro w rejon 4,30 zł. Tym bardziej, że w ostatnim czasie nie pojawiły się żadne fundamentalne informacje przemawiające za aprecjacją polskiej waluty. Prędzej można by się nawet doszukać czynników osłabiających złotego względem euro (np. niższa od oczekiwań inflacja CPI i seria obniżek stóp procentowych w NBP).

Wakacje na giełdzie

Trudno też twierdzić, aby sytuacja na światowych rynkach finansowych jakoś specjalnie premiowała złotego względem euro. Kurs EUR/USD nadal porusza się w ramach korekty po ustanowionym we wrześniu 4-letnim maksimum. Także nastroje na Wall Street w ostatnim czasie są dość odległe od hurra optymizmu.

W tym kontekście warto nadmienić, że w przypadku głównych par „złotowych” tylko sytuację na parze euro-zloty można uznać za przełomową. Kurs dolara wynosił bowiem 3,6370 zł i nadal mieścił się w zakresie obowiązującego od sierpnia trendu bocznego.

Frank szwajcarski – choć niemal rekordowo mocny w relacji do euro – na krajowym rynku kosztował 4,5800 zł i pozostawał w trendzie bocznym o zakresie 4,50-4,60 zł. Po 6-letnich minimach szorowały za to notowania funta brytyjskiego, wycenianego przez rynek na 4,7890 zł.

KK

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
majkel0707
Pamiętam jak w 2008 tak pisali eksperci....a potem było bummmm.....
ciulacz2
euro powinno podrożeć gdy będą wojenne bębny
jeśli będzie cicho euro spadnie, a właściwie będzie się szmacić (no cóż kupiłem pare tysięcy więc to dobry prognostyk, zawsze mam taki fart)
yaro800
To się eksporterzy ucieszą. Mocny złoty obniży inflację, ale zabija miejsca pracy. Za to podstaw do tak mocnego złotego nie ma żadnych poza jeszcze stosunkowo wysokimi stopami procentowymi.
samsza
NBP kupuje złoto, dla mocny złoty
:)
bankier69
wg mnie euro spadnie poniżej 4 pln
i to szybciutko
parę bankructw w Niemczech przed nami
samsza
Widocznie pan minister kupuje aby potem przez cały rok wypłacać dopłaty po niskim kursie, to może się opłacać...
:)

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki