Zapowiada się trzeci z rzędu dzień umocnienia polskiej waluty. Środowy poranek przyniósł dalszy spadek kursu euro oraz zejście kursu dolara poniżej poziomu 4 złotych. Jednakże prawdziwe rozstrzygnięcia zapadną dopiero po 20:00.


W środę o 10:25 kurs euro wynosił 4,4164 zł i był o ponad pół grosza niższy niż dzień wcześniej. Licząc od poniedziałkowego poranka kurs EUR/PLN obniżył się o ok. 4 grosze. Wszystko to jednak dzieje się w ramach lokalnej konsolidacji. Od miesiąca kurs euro do złotego waha się w paśmie 4,40-4,50 zł, póki co ignorując impulsy płynące z rynków globalnych.
Ale to może się zmienić już dziś po 20:00, kiedy na rynek trafi komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Jest w zasadzie przesądzone, że Fed zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych o 25 pb. Według rynku ma to być już ostatni ruch w tym cyklu. Istnieją oczekiwania, że spekulacje te zostaną potwierdzone w samym komunikacie FOMC lub że zrobi to osobiście Jerome Powell podczas dzisiejszej konferencji prasowe (początek o 20:30).
W oczekiwaniu na dzisiejszą decyzję Fedu i jutrzejsze posiedzenie władz Europejskiego Banku Centralnego kurs EUR/USD stabilizuje się w okolicy 1,1070 dolara za euro. Przy takich poziomach eurodolara i względnie niskich notowaniach pary euro-złoty dolar na polskim rynku kosztował 3,9911 zł, czyli o grosz niżej niż dzień wcześniej. Dodajmy, że na parze dolar-złoty wartość 4 zł nie jest poziomem istotnym technicznym, tylko okrągłą liczbą skupiającą uwagę obserwatorów.

Wciąż mocny pozostaje frank szwajcarski, który na parze z euro jeszcze dziś z rano był najmocniejszy od września. W rezultacie helwecka waluta na polskim rynku była wyceniana na 4,6338 zł. Wcześniej kurs CHF/PLN zbliżył się do poziomu 4,65 zł i był najwyższy od 1 czerwca.





























































