Wtorkowy poranek nie przyniósł istotnych zmian na polskim rynku walutowym. Kurs euro pozostaje w krótkoterminowym trendzie bocznym. Globalnie wciąż trwa deprecjacja dolara amerykańskiego, co znajduje odbicie w coraz niższych notowaniach pary dolar-złoty.


O 9:28 kurs euro wynosił 4,4322 zł i pozostawał praktycznie na tym samym poziomie co w poniedziałek wieczorem. Już czwarty tydzień kurs EUR/PLN waha się w przedziale 4,40-4,50 zł po tym, jak przez poprzednie cztery miesiące zanotował spadek o blisko 40 groszy i znalazł się na najniższym poziomie od września 2020 roku.
- Notowania złotego powinny stabilizować się w rejonie obecnych poziomów z asymetrycznym ryzykiem osłabienia się polskiej waluty w przypadku słabszych od oczekiwań odczytów z polskiej gospodarki za czerwiec, które zostaną opublikowane pod koniec tygodnia. Stąd oczekujemy w nadchodzących dniach nieznacznego wzrostu kursu EUR/PLN w pobliże 4,48 oraz korekty na kursie USD/PLN w kierunku psychologicznego poziomu 4,00 - oceniają ekonomiści PKO BP.
Tymczasem kurs EUR/USD znów poszedł w górę i we wtorek rano osiągnął najwyższe wartości (1,1270) od lutego 2022 roku. Na polskim rynku skutkowało to jednogroszowym spadkiem notowań amerykańskiej waluty i kursem USD/PLN na poziomie 3,9349 zł. To nowe tegoroczne minimum kursu dolara. Przez ostatnie 5 miesięcy „zielony” potaniał o 56 groszy i jest już o 22% tańszy, niż był podczas rekordowego września 2022.
Po kilku dniach podwyższonej zmienności ustabilizowały się notowania franka szwajcarskiego. Kurs franka do złotego wynosił niespełna 4,59 zł. W przeciwieństwie do kursu USD/PLN notowania helweckiej waluty nie pogłębiają tegorocznego minimum (4,4918 zł) i od przeszło trzech tygodni pozostają w lokalnym trendzie wzrostowym.




























































