Piątkowy poranek nie przyniósł większych zmian na polskim rynku walutowym. Na świecie obserwowaliśmy dalsze spadki na parze euro-dolar, która we wtorek znalazła się najwyżej od 4,5 lat. Wciąż bardzo mocny pozostawał za to frank szwajcarski.


Rynki finansowe pod koniec stycznia wyłączyły tryb risk-on i przeszły na bardziej ostrożne pozycje. To objawiało się m.in. kontrą na kursie EUR/USD, który we wtorek przekroczył barierę 1,20 USD i znalazł się najwyżej od czerwca 2021 roku. W piątek rano „eurodolar” kwotowany był po 1,1930 USD, spadając trzeci dzień z rzędu.
Ten ruch sprawił, że także na polskim rynku za dolara płacono coraz więcej. O 9:41 amerykańska waluta była wyceniana na 3,5316 zł i była o 1,6 grosza droższa niż dzień wcześniej. Kurs USD/PLN jest już o ponad 4 grosze wyżej niż we wtorek, gdy wyznaczył 8-letnie minimum na poziomie 3,4884 zł.
- W piątek przy założeniu braku znaczącej eskalacji trybu risk-off oczekujemy utrzymania kursu EUR/PLN w pobliżu 4,21, a USD/PLN poniżej strefy technicznych oporów, które widzimy w przedziale 3,53–3,57 - napisali analitycy PKO BP w porannej nocie.
Złoty nieznacznie osłabił się także w relacji do euro, które w piątek rano kosztowało 4,2106 zł. Rzecz w tym, że jeszcze na początku tygodnia kurs euro testował barierę 4,20 zł, sygnalizując ochotę do dalszych spadków i umocnienia złotego.

-Złoty nieznacznie traci na wartości na fali korekty wcześniejszego umocnienia i osłabienia nastrojów globalnych. Tym bardziej, że obniża się także kurs EUR/USD. Nie spodziewamy się jednak, aby kurs EUR/PLN w ciągu dnia przekroczył 4,2250. Ciekawostką dnia może być ogłoszenie przez prezydenta D. Trumpa nazwiska następcy prezesa Fed J. Powella - uważają analitycy Banku Millennium.
Wciąż bardzo mocny pozostaje frank szwajcarski, który na parze z euro jeszcze w czwartek wieczorem był najmocniejszy w historii. Na parze frank-złoty skutkowało to testem górnego ograniczenia obowiązującego od kwietnia trendu bocznego. Kurs CHF/PLN jak na razie zatrzymał się na linii 4,60 zł i o poranku helwecka waluta kosztowała 4,5962 zł. W styczniu wahania pary frank-złoty były dość dynamiczne. Jeszcze w połowie miesiąca zapowiadało się testowanie wsparcia na poziomie 4,50 zł. A wczoraj rynek atakował 4,60 zł.
KK































































