"Na rynkach leje się krew" - takie opinie przeważały dzisiaj na giełdach. W wyniku wydarzeń na Ukrainie warszawski parkiet zanotował gwałtowne spadki.
WIG20 stracił 5,11%, a główny indeks WIG 5,21%. Największe spadki widoczne są w indeksie WIG-Ukrain, który grupuje spółki ukraińskie notowane na polskiej giełdzie. Tutaj spadki sięgają 16%. Okazuje się jednak, że nie tylko ukraińskie firmy mają poważne problemy z powodu obecnej sytuacji.
Wszystkie spółki z WIG20 odnotowały dziś spadki. Szczególnie źle poradził sobie Kernel Holding, czyli ukraiński gigant olejowy, notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wartość akcji Kernela spadła dziś o 20,56%.
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownctwo S.A. spadło o 9,61%. Wynika to z faktu, że PGNiG importuje rosyjski gaz przez część terytorium Ukrainy. Minister energetyki Ukrainy Jurij Prodan stwierdził, że konflikt na Krymie nie wpłynie na przesyłanie gazu do dalszej części Europy, ale Gazprom nie wyklucza zakłóceń w dostawach gazu.

Ciekawą sytuację można zaobserwować w przypadku dwóch kolejnych spółek z mWIG40. Finansowy holding Leszka Czarneckiego Getin Holding stracił 13,75%, a zajmujący się private bankingiem Getin Noble 7,08%. Powodem spadków jest fakt, że w holdingu znajduje się Idea Bank, który, jak podaje sama spółka, jest na Ukrainie liderem rynku kredytów samochodowych. W aktywach spółki znajduje się również białoruski Somelbank świadczący kredyty detaliczne oraz spółka Carcade, która jest jednym z liderów rosyjskiego rynku leasingowego.
Stracił także koncern wydobywczy Serinus należący do Kulczyk Investments. Akcje spółki zanurkowały o 10,95%. Firma jest obecna na Ukrainie od 2010 roku, gdy kupiła 70% akcji Kub-Gas - największego wydobywcy gazu w tym kraju. Ma udziały w 5 odwiertach na wschodzie kraju i stale rozszerza swoją obecność w tym regionie.
Spadki zabolały jednak nie tylko sektor przemysłowy i finansowy. Stracili również posiadacze udziałów w LPP - polskiego producenta i dystrybutora odzieży. Wartość akcji spadła o 10%. Niezaprzeczalnie, LPP jest jednym z liderów w Europie środkowo-wschodniej. Jedna czwarta całej powierzchni handlowej LPP znajduje się w Rosji i na Ukrainie (po 224 i 51 placówek). Spółka pochwaliła się dobrymi wynikami za rok ubiegły - odnotowała wzrost przychodów o 27% rok do roku, czyli ok. 266 mln zł. Nie przekonało to jednak inwestorów, by przetrzymać trudny okres.
Kolejne wysokie spadki odnotowały trzy spółki: Hawe (-11,70%), Petrolinvest (-12,50%) oraz Midas (-8,57%).
/mw




























































