REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Kto zawinił w awarii mBanku?

    2010-11-30 11:40
    publikacja
    2010-11-30 11:40

    Aktywni internauci zbombardowali wczoraj sieć wiadomościami, że mBank ma awarię i klienci dostają źle opisane przelewy. Właściwie nikt nie dostał o złotówkę więcej niż miał dostać, ale w niektórych przypadkach dane w historii transakcji wyglądały kuriozalnie.

    Dzisiaj po awarii już nie ma śladu, a bank przeprasza i szacuje skalę problemu. Urodziny jednak popsuto. Co się właściwie stało?


    Pretendujący do miana lidera bankowości internetowej mBank musi zawsze mieć się na baczności. Liczba klientów i ich profil są atutem, pod warunkiem, że… nic się nie psuje. Nawet najmniejszy błąd będzie wychwycony przez aktywnych internautów, napiętnowany na blogach, serwisach społecznościowych oraz ostatecznie przesłany do największych polskich mediów. Media oczywiście się zainteresują, bo nie dość, że mamy awarię, to jeszcze jednego z największych pod względem liczby klientów banków. Tym sposobem „kwiatki” typu przelew kilkaset tysięcy złotych pojawiające się w sieci były kopiowane z portalu na portal. Bank takich ekstremalnych przypadków nie potwierdza i zajmuje się analizowaniem wczorajszej awarii.

    Rzecznik vs. Blip


    „Informujemy, że w dniu dzisiejszym (29 listopada 2010 r.) z przyczyn technicznych nie będzie dostępny podgląd historii operacji na rachunkach Klientów. Ponadto informujemy, że część przelewów przychodzących zaksięgowanych w dniu dzisiejszym mogła zawierać nieprawidłowe dane. Kwoty zrealizowanych przelewów były prawidłowe.  Pracujemy nad przywróceniem pełnej dostępności serwisu transakcyjnego. O zmianach będziemy informować na bieżąco."

    Oprócz wyżej wymienionego komunikatu i wypowiedzi rzeczników banku dla poszczególnych mediów w sieci znalazło się jeszcze kilkaset przekazów, podgrzewających atmosferę z godziny na godzinę. Ciekawą kopalnią był serwis Blip.pl, gdzie tag #mbank obserwuje cały czas ponad 200 aktywnych użytkowników, w tym blogerów. W tym gąszczu informacji trudno było dojść do faktycznych przyczyn problemu, a czasem nawet do samej istoty awarii. Sam problem pojawił się w porannej sesji, a później bank sam zablokował dostęp do historii przelewów.

    Kto zawinił?


    Najpierw ujrzeliśmy nową odsłonę strony internetowej do logowania w mBanku. Później mówiliśmy już o błyskawicznych przelewach pomiędzy rachunkami MultiBanku a mBanku. Operacja wydawałoby się nie taka trudna, skoro obydwa banki to właściwie oddziały BRE. W sieci poszczególni blogerzy i dziennikarze doszukiwali się problemu w konfigurowaniu danych pomiędzy obydwoma oddziałami BRE. Tego typu spekulacje będą trwały jeszcze długo, ale sam problem nie dotyczył przelewów między mBankiem a MultiBankiem. Niewłaściwe dane ujrzeli jedynie klienci, którzy w pierwszej sesji księgowania transakcji otrzymali przelewy z zewnątrz. Idąc tym tropem, przyczyna awarii pozostaje tajemnicą banku, ale dla spekulantów bankowości daje duże pole do popisu.

    Zima zaskoczyła mBank


    Miało być tak pięknie. Huczne urodziny, czas podsumowań, zaostrzenie rywalizacji z internetowym Inteligo oraz przygotowania do wprowadzenia unowocześnień na przyszły rok. Bank znany z innowacji, łatwego dostępu do usług przez telefon i Internet i świetnych kampanii reklamowych zalicza na koniec roku solidną wpadkę. Zaskoczono także infolinię mBanku, która radziła sobie całkiem nieźle do momentu lawiny telefonów od klientów, którzy właściwie nie wiedzieli co się stało. Żaden bank w Polsce nie jest gotowy na tego typu problem.

    Bank przeprasza za awarię i analizuje problem, aby więcej błędu nie powtórzyć. Nie trzeba pojawiającego się widma „nabitych”, którzy zbierają siły przed kolejnym uderzeniem. Nawet jeśli skala problemu nie była tak duża, jak to się wydawało przez urywające się telefony i huczące media, to na pewno nie obejdzie się bez echa. Internauci nie zapominają, a swoją drogą przypomni im na pewno Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.



    Aktualizacja 30.11.2010, godz. 12.25.

    Komunikat mBanku:


    Trudności związane z częścią zrealizowanych w dniu 29.11.2010 r. przelewów przychodzących, ustąpiły. Klienci mBanku mają pełny dostęp do serwisu transakcyjnego, w tym do historii i szczegółów wszystkich operacji. W poniedziałek, 29.11.2010 r. z powodów technicznych część zewnętrznych przelewów przychodzących, zaksięgowanych na rachunkach Klientów mBanku w trakcie pierwszej sesji, mogła zawierać niepoprawne dane (np. dotyczące nadawcy lub tytułu operacji). Kwoty przelewów, o których mowa, były prawidłowe, a księgowania dotyczyły wyłącznie osób, które spodziewały się zasilenia rachunku.

    Przelewy zewnętrzne, przychodzące w ramach kolejnych sesji w trakcie dnia, zostały zrealizowane prawidłowo. W godzinach popołudniowych przywrócono dostęp do podglądu historii operacji na rachunkach, który ze względu na konieczność usunięcia usterki, został wyłączony. Wszytskie prace zakończyły się w nocy.Tomasz Jaroszek / PR News


    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Moderna będzie szczepić na raka. „Polska byłaby dobrym miejscem na lokalizację fabryki”
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (7)

    dodaj komentarz
    ~elor
    tym razem zima zaskoczyła emaklera :/ ŻAL
    ~informatyk
    w powyższym artykule. Otóż kolego masz okrągłe ZERO racji. Nie znasz się, to się nie wypowiadaj. Cała Twoja wiedza IT wywodzi się pewnie z filmów typu Haker. Nie ma guziczka, który powoduje takie błędy. Natomiast błędy się zdarzają. Jeden błąd na 10 lat to naprawdę świetne statystyki. Brawa dla mBanku.
    maxbiznes
    Pewnie sprawdzą był informatyk za 10k miesięcznie, bo mu szef nie dał podwyżki zgodnie ze wzrostem PKB.
    Zdenerwował się i nacisnął nie ten guzik.

    A teraz wyobraźcie sobie, że te serwery i te zapasowe siadły na amen. Przecież nasze piniądze mają w takich bankach tylko postać 0 i 1. A co by było, jakby bank porozsyłał nieswoje
    Pewnie sprawdzą był informatyk za 10k miesięcznie, bo mu szef nie dał podwyżki zgodnie ze wzrostem PKB.
    Zdenerwował się i nacisnął nie ten guzik.

    A teraz wyobraźcie sobie, że te serwery i te zapasowe siadły na amen. Przecież nasze piniądze mają w takich bankach tylko postać 0 i 1. A co by było, jakby bank porozsyłał nieswoje pieniądze na obce rachunki?
    ~Kowalski Jan
    A PÓŹNIEJ ZAJMIECIE SIĘ

    ROBIENIEM darmowych PRZELEWIKÓW NA KONTA Urz. Skarbowych.
    ~wq
    LOL! Znalazł się mądrala z saldem 300 zł.
    A co powiesz Panie Mądralo o sklepach internetowych i sprzedawcach z Allegro (większość ma konta właśnie w mBanku) którzy dostają dziennie po kilkadziesiąt - kilkaset przelewów i przez cały dzień nie mogli dojść do tego, kto za towar zapłacił a kto nie? To oznacza przesyłki opóźnione o
    LOL! Znalazł się mądrala z saldem 300 zł.
    A co powiesz Panie Mądralo o sklepach internetowych i sprzedawcach z Allegro (większość ma konta właśnie w mBanku) którzy dostają dziennie po kilkadziesiąt - kilkaset przelewów i przez cały dzień nie mogli dojść do tego, kto za towar zapłacił a kto nie? To oznacza przesyłki opóźnione o 24h.
    Fajny ten Twój biznes, skoro nie dostrzegasz najprostszych nawet problemów, jakie mogły się pojawić przy tej okazji.
    ~asdf
    Nie takie opóźnienia robi poczta polska codziennie i jakoś się świat nie rozleciał.
    A jak nie pasuje taki bank, co może się zepsuć na parę godzin raz na jakiś czas to można go zmienić, szkoda wylewać żale na forum.
    ~romankrk
    Mam rachunek firmowy w mBanku i nie widzę większego problemu co prawda nie było wiadomo od kogo ale przelewy wchodziły i pieniądze były dostępne. Aferę robili zapewne Ci co mają 200 zł na koncie i nie wiedzieli czy weszły od mamy, taty czy może stypendium :)
    Rano wszystko było wyprostowane.
    Może to był problem dla wielkich
    Mam rachunek firmowy w mBanku i nie widzę większego problemu co prawda nie było wiadomo od kogo ale przelewy wchodziły i pieniądze były dostępne. Aferę robili zapewne Ci co mają 200 zł na koncie i nie wiedzieli czy weszły od mamy, taty czy może stypendium :)
    Rano wszystko było wyprostowane.
    Może to był problem dla wielkich firm ??? ale podobno takie nie są klientami banków internetowych

    Powiązane: Sektor bankowy

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki